Rzecznik Praw Obywatelskich znów myli role i wtrąca się w kwestie, które nie powinny go interesować. Nie podobają mu się działania prokuratury i służb, które zajmują się walką z przestępczością, ale gdy pytają go o sprawę bezprecedensowej nagonki na prof. Zdzisława Krasnodębskiego, to chowa głowę w piasek i przekonuje, że „nic nie może”.
CZYTAJ TAKŻE:RPD wzywa Bodnara do reakcji ws. deklaracji LGBT+: Może naruszać konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci
CZYTAJ RÓNIEŻ:Prof. Zybertowicz: Obszernie wyjaśniłem swoje słowa o Okrągłym Stole. Sprawę eskalują opozycjoniści. Jestem gotowy do rozmów
Adam Bodnar w wywiadach dla portalu Onet i w „Rzeczpospolitej” przekonywał, że jest całkowicie apolityczny i nie zamierza wchodzić do polityki.
Chcę stabilnie, porządnie do końca pełnić swoją służbę - podkreślił Bodnar, dodając, że „do końca kadencji jest absolutnie niezależny i apolityczny.
– stwierdził Bodnar w rozmowie z Onetem, chociaż deklaracja RPO o swojej „apolityczności” wywołuje uśmiech politowania.
Taką moją fundamentalną rolą to udowadniać, że służę wszystkim obywatelom. Nie obrażać się na kogoś i starać reagować na wszystkie wydarzenia, które mają znaczenie z punktu widzenia praw i wolności. Temu będę wierny do końca mojej kadencji, a może nawet i dłużej.Chciałbym też podkreślić, że ja do polityki się dzisiaj nie wybieram.
– mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Bodnar pozwolił sobie także na ocenę działań prokuratury.
Jeśli ktoś znowu został zatrzymany o 6 rano i sprowadzony do prokuratury to coraz częściej włącza się lampka „czy to było potrzebne”, czy służyło do celów pozaprawnych. Są też wątpliwości ws. zatrzymania byłego prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza.
– mówił Rzecznik Praw Obywatelskich, który nawiązał też do głośnego zatrzymania Bartłomieja M., bliskiego współpracownika Antoniego Macieerewicza.
Trzeba zapytać, czemu to służyło i nastąpiło w bardzo ścisłym momencie.(…) Jest bezpośrednia zależność i związek między Prokuratorem Generalnym a Ministrem Sprawiedliwości.
– stwierdził.
Adam Bodnar odniósł się także do listu Katarzyny Zybertowicz, która prosiła go o pomoc w kontekście szokującej nagonki na jej męża przez byłych działaczy „Solidarności” i ludzi układu Okrągłego Stołu. Okazuje się, że w tej sprawie pan Bodnar nic nie może zrobić.
W odpowiedzi na list skierowany do mnie w tej sprawie przez panią Katarzynę Zybertowicz, napisałem, że rzecznik nie może wchodzić w istotę tego sporu, ponieważ ma on charakter polityczny i historyczny.Nie mieści się to w kompetencjach ustawowych RPO. A każdy z uczestników sporu ma wiedzę i osobiste doświadczenia, które znacznie przekraczają moje. Rozumiem zaś osobiste poczucie zagrożenia w związku z niektórymi wypowiedziami pod adresem jej męża. Zawsze będę bronić praw obywateli – zarówno do poczucia bezpieczeństwa i ochrony dobrego imienia, jak i do wolności słowa.
– mówił w wywiadzie „Rzeczpospolitej”.
Rzecznik Praw Obywatelskich był także pytany o o strajk nauczycieli, który jest krytykowany nie tylko przez polityków, ale także samych rodziców.
Rozumiem uczucia oraz niepokój rodziców i uczniów, ale mamy konstytucyjne prawo do strajku – to jest zdobycz naszej demokracji. Niestety, każdy strajk ma to do siebie, że zawsze powoduje jakieś negatywne konsekwencje. (…) Rodzice i uczniowie muszą więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwiązanie przez rząd tego problemu, chociaż, podkreślam raz jeszcze, podzielam ich troskę o dzieci i to całe zamieszanie. Trzeba zrobić wszystko, aby nie doprowadzić do skrajnie trudnych i stresujących sytuacji.
– stwierdził i znów użył słów, które bardziej pasują do polityka, a nie do Rzecznika Praw Obywatelskich:
Rząd musi po prostu usiąść do dyskusji. Nie możemy zapominać, że stroną, która ma odpowiedzieć na strajk nie są rodzice i uczniowie. Nie budujmy w ten sposób sporu, nie przeciwstawiajmy rodziców nauczycielom. Tu nie o to chodzi, to rząd musi się odnieść do postulatów nauczycieli i wejść w tryb negocjacyjny.
– mówił.
Adam Bodnar nie ujmie się więc za niszczonego przez „salon” Zybertowicza i nie wesprze rodziców w proteście przeciwko strajkowi nauczycieli, a za to będzie cenzurował pracę prokuratury i służb, które ścigają przestępców w białych kołnierzykach. Rzecznik elit, czy praw obywatelskich?
Źródło: Onet, Rzeczpospolita
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/436973-rzecznik-praw-obywatelskich-czy-polityczny-gracz
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.