Inwektywy, kłamstwa i groźby Grzegorza Schetyny nie robią na nas już wrażenia; to co wygaduje jest śmieszne i kompromituje go jako lidera opozycji - tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek odniosła się w piątkowym wpisie na Twitterze do wcześniejszych słów lidera PO.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Schetyny opowieści z mchu i paproci. „PiS buduje model wschodni. My skierujemy Polskę znów na Zachód”
Schetyna napisał w piątek na Twitterze, że „po wyborach organy państwa i specjalna komisja Sejmu zbadają +doposażanie rodzin+ PiS w spółkach państwa, 60-tysięczne pensje i wille w Szwajcarii w NBP, partyjne wieżowce #Srebrna”.
Jak dodał, „PiS buduje model wschodni”. „My skierujemy Polskę znów na Zachód” - oświadczył lider PO.
W odpowiedzi rzeczniczka PiS napisała: „inwektywy, kłamstwa i groźby Grzegorza Schetyny nie robią na nas już wrażenia”
To, co (Grzegorz Schetyna) wygaduje jest śmieszne i kompromituje go jako lidera opozycji. Brak kompetencji i dobrej oferty dla Polaków frustruje. PiS ma dobry program i jest wiarygodny. Donoszenie na Polskę to są wschodnie standardy
— napisała Mazurek.
Narodowy Bank Polski opublikował w środę na stronach internetowych przeciętne wynagrodzenia brutto kadry kierowniczej w 2018 r. Z tej informacji wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywał dyrektor departamentu komunikacji i promocji - 49 tys. 563 zł; najmniej doradca prezesa - 6720 zł. Publikacja wynagrodzeń w banku centralnym jest wynikiem realizacji postanowienia noweli ustawy dot. jawności wynagrodzeń w banku centralnym.
Zmiany w prawie były konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Pod koniec grudnia ub.r. „Gazeta Wyborcza” donosiła, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł „wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami”, czemu bank zaprzeczył.
W końcu stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców.
W piątek Birgfellner po raz czwarty stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Prokuratura ma kontynuować przesłuchanie austriackiego biznesmena. „Oczekujemy natychmiastowego wszczęcia śledztwa” - powiedział dziennikarzom pełnomocnik Austriaka, mec. Roman Giertych, który wraz ze swoim klientem przybył w piątek rano do prokuratury.
kpc/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/436167-mazurek-odpowiada-schetynie-nie-robi-to-na-nas-wrazenia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.