Usłyszałem właśnie niezwykłą w swej głębi metaforę, jakiej użyła w wypowiedzi dla jednej telewizji była premier Ewa Kopacz: „Przypomnę trochę strasznie dawne czasy. Wtedy, kiedy dinozaury jeszcze były, a ludzie nie mieli strzelb i nowoczesnej broni, która pozwoliłaby je zabić. Wie pani, co robili? Rzucali kamieniami w tego dinozaura. Wiadomo, że od jednego rzucenia na pewno nie padł. Ale jeśli przez miesiąc, dwa rzucali tymi kamieniami, to go na tyle osłabili, że mogli go pokonać”. Wizja walki z PiS za pomocą rzucanych wielokrotnie kamieni, by „ubić potwora”, zrobiła na mnie wrażenie. Nawet zacząłem sobie wyobrażać wychodzące z jaskini, okryte skórami i wysmarowane węglem tłumy opozycji. Na czele Schetyna odziany w skórę tygrysa szablozębnego i w nakryciu głowy wykonanym z czaszki takiegoż tygrysa, z kłami sterczącymi aż za podbródek. Za nim posłowie z maczugami w rękach. Jeden bardzo nowoczesny – z łukiem wykonanym z piszczela petrudaktyla. A inny strasznie kudłaty. Jeszcze dalej uzbrojone, wypastowane na czarno jaskiniowe baby, z rudą pramatką naturą wyjącą niczym wilczyca broniąca małych.
W jaskiniach natomiast byłyby wszędzie malowidła naskalne robione czcionką „Wyborczej” i węglem.
Czy to homo sapiens? Czy homo neanderthalensis? Nie wiadomo – pokonuje czas i przestrzeń, skacze o dziesiątki milionów lat wstecz, by ugodzić przeciwnika kamulcami.
Problem polegający na tym, że homines sapientes nie żyli w tych samych czasach, co dinozaury, nie stanowi dla pani Kopacz kłopotu. Liczą się dobra metafora i wyobraźnia.
Abstrahując od samego obrazu ciskania kamieniami nie do końca zgodnego ze standardami „języka miłości”, trzeba zauważyć, że ta krótka przypowieść jest doskonałym przykładem tego, jak opozycja prowadzi obecnie politykę. Wytwarza swego rodzaju „alternatywną rzeczywistość”, w którą każe uwierzyć swoim wyborcom, i w ramach tego wirtualnego świata usiłuje uderzać w PiS. Nagle „powstają”, prawie już niemal stojące w wizjach „Wyborczej”, wieżowce na Srebrnej (mimo że z nagrań wynika coś odwrotnego – decyzja o niebudowaniu). Są jak dinozaury Kopacz – nie ma ich, a jakby były. Ważne, by uwierzyć, że są. A prawda się nie liczy.
Felieton opublikowany w tygodniku „Sieci” nr 5/2019
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/433244-dinozaury-i-wiezowce-nie-ma-ich-a-jakby-byly