Jeszcze raz powtórzę, że decyzja o nominacji Adama Andruszkiewicza na stanowisko wiceministra cyfryzacji jest zupełnie niezrozumiała. Myślę, że kiedyś się dowiemy, dlaczego do tego doszło. Uważam, że rząd nic na tym nie zyskał, a straciła na tym jakość naszego życia politycznego. Myślę też, że przede wszystkim stracił na tym Adam Andruszkiewicz, bo zupełnie nie ma kontroli nad tym procesem. To nie on prowadzi tę grę i jest jednym z zawodników. On jest piłką, którą kopią zawodnicy różnych drużyn. Fatalna rola
— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Grzegorz Długi, poseł Kukiz‘15.
wPolityce.pl: Adam Andruszkiewicz został wiceministrem cyfryzacji, a nominacja ta wywołała fala krytyki. Politycy Kukiz‘15 zdaje się także nie patrzą przychylnym okiem na nowego wiceministra.
Grzegorz Długi: My oczywiście bardzo stanowczo krytykujemy tę decyzję, bo uważamy, że jest to decyzja zupełnie niezrozumiała. Ma za zadanie nieco zakłócić normalny sposób politycznego myślenia wśród młodzieży. Wiemy, że młodzież w dużej mierze jest zwolennikami Kukiz‘15, zatem odbieramy tę nominację jako cios w Kukiz‘15. Ta sprawa ma też drugi aspekt – dotyczący poziomu hipokryzji w naszym życiu politycznym. Pan Andruszkiewicz, który nie powinien być wiceministrem, ma te same korzenie, co pan Giertych, który jest ulubionym dzieckiem liberałów i PO. Wobec tego dziwie się, dlaczego nie są stosowane te same kryteria wobec poszczególnych polityków. Chodzi o to, aby od każdego wymagać. Natomiast daję prawo każdemu do zmiany poglądów, tylko niech wytłumaczy dlaczego.
Czy dobrze zrozumiałem, że pana zdaniem Adam Andruszkiewicz został wiceministrem cyfryzacji, aby odciągnąć młodych wyborców od Kukiz‘15?
Staramy się znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie tej decyzji. To, że to nie jest decyzja dotycząca kompetencji, jest oczywiste. Żeby była jasność – nominacje polityczne wymagają kompetencji politycznych. Taką kompetencją czasem jest zaplecze polityczne, jakie za jakimś politykiem stoi. Pan minister Andruszkiewicz nie ma zaplecza politycznego, ponieważ jego zaplecze dawno od niego się odcięło i to zaplecze jest bardzo przeciwne tej nominacji. Ewentualnie służy ona właśnie temu, aby namieszać w głowach młodzieży. Pokazać, że w obecnym rządzie można zrobić szybką karierę. Mówiąc poważnie, nie wiemy o co chodzi z tą nominacją. Chyba, że jest to jakiś tajny projekt kompromitacji pana Andruszkiewicza, albo rządu. Nie wiem, kto doradził panu premierowi tę decyzję.
Według spekulacji medialnych popartych niejednoznaczną wypowiedzią marszałka seniora – miałby to być Kornel Morawiecki.
Nie wierzę, że było to za podpowiedzią Kornela Morawieckiego. Różne rzeczy można mu zarzucać, ale nie samobójcze myśli, bo ta decyzja zabija też jego własne środowisko polityczne. Jeszcze raz powtórzę, że decyzja o nominacji Adama Andruszkiewicza na stanowisko wiceministra cyfryzacji jest zupełnie niezrozumiała. Myślę, że kiedyś się dowiemy, dlaczego do tego doszło.
Może się okaże, że jednak ta decyzja miała sens.
Uważam, że rząd nic na tym nie zyskał, a straciła na tym jakość naszego życia politycznego. Myślę też, że przede wszystkim stracił na tym Adam Andruszkiewicz, bo zupełnie nie ma kontroli nad tym procesem. To nie on prowadzi tę grę i jest jednym z zawodników. On jest piłką, którą kopią zawodnicy różnych drużyn. Fatalna rola. Szczerze mu w tym momencie współczuję, aczkolwiek jest też trochę satysfakcji, że my mu zapowiadaliśmy, iż błędy, zaprzeczanie temu, co się mówiło tydzień wcześniej, tak się po prostu kończy. Jeśli ktoś mówił, że np. popiera JOW-y, a następnie głosował przeciwko takowym, to się to musi źle skończyć dla takiego polityka.
Rozmawiał Adam Stankiewicz
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/428281-dlugi-nominacja-andruszkiewicza-jest-zupelnie-niezrozumiala
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.