Słyszałem pogłoski, że pytania o TSUE w ogóle nie miało być, ale się nagle pojawiło
—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Andrzej Przyłębski, ambasador RP w Berlinie.
wPolityce.pl: Jaka Pana zdaniem jest waga świętowania obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w Berlinie?
CZYTAJ TAKŻE: TYLKO U NAS. Odsłaniamy kulisy skandalicznej sytuacji w Berlinie. Niemcy z zemsty doprowadzili do ataków na Andrzeja Dudę
Prof. Andrzej Przyłębski: 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, to bardzo ważna, okrągła rocznica i nasi niemieccy gospodarze, zwłaszcza prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier, ciągle podkreślali, że powstanie państwa polskiego na mapie Europy było wartością. Mówili, że Niemcy mają poczucie wstydu za zniszczenie Polski w 1939 roku. Dla naszej ambasady było oczywistością, że musimy w tym roku zorganizować coś specjalnego i koncert, który się odbył, był takim wydarzeniem.
Jak został odebrany przez Niemców?
Bardzo dobrze. Nie tylko z uwagi na obecność obu prezydentów, ale także na jakość muzyczną i wybór obiektu, w którym on się odbył. To jest sala nr 1 w Niemczech, a program koncertu, który razem z dyrektorem Filharmonii Poznańskiej panem Wojciechem Nentwigiem skomponowaliśmy prezentował w sposób najlepszy z możliwych polską kulturę muzyczną. Wykonanie było tak wspaniałe, że cały czas otrzymuję e-maile, smsy, telefony i listy z gratulacjami, że czegoś takiego Berlin dawno nie przeżył.
Sama wizyta miała szerszy kontekst?
Opierając się na idei koncertu, ta wizyta bardzo się rozrosła. Miała w dniu go poprzedzającym dwa ważne punkty, mianowicie wizytę w Toruńskich Zakładach Materiałów Opatrunkowych, gdzie widać było, że powoli nasi przedsiębiorcy zaczynają osadzać się w Niemczech. Po drodze zajrzeliśmy na stację ORLEN-u, która w Niemczech funkcjonuje pod nazwą STAR. Oglądaliśmy ją, zjedliśmy rogale Marcińskie, związane z 11 listopada, a później jadąc prze miasto także po drodze oglądaliśmy z samochodu kolejne stacje STARA. Widać, że jest ich w Berlinie sporo, a w całych Niemczech bodajże 600 czy 700. Następnego dnia był ważny lunch podczas którego prezydenci wymienili swoje poglądy na wiele ważnych kwestii, a atmosfera była wspaniała. Pary prezydenckie znają się, lubią i przyjaźnią. Powiem krótko: ta wizyta była jedną z najwspanialszych.
Były jednak próby jej zakłócenia: buczenia, skandowanie hasła „Konstytucja”. To były tylko drobne incydenty?
CZYTAJ WIĘCEJ: Niczego nie uszanują! Okrzyki „konstytucja” podczas koncertu upamiętniającego 100-lecie niepodległości. Jasna odpowiedź sali
To były rzeczy marginalne. Pierwsza miała miejsce podczas forum polsko-niemieckiego, które odbywa się od lat i ma w miarę stały skład. To są też uczestnicy, którzy nie sympatyzują z prezydentem, ani z naszym rządem. Ci ludzie nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć prostych wywodów prezydenta np. na temat Brexitu. Gdy mówił o nim na sali były szmery, a przecież przypominał oczywiste rzeczy, że Brexit powinien być jakąś nauczką, sygnałem, ale nie widać, żeby to się stało. Prezydent zrozumiał, że na sali są ludzie, którzy nie chcą zrozumieć ewidentnych rzeczy związanych z kryzysem UE. Są tak wielkimi euroentuzjastami, że nie widzą kryzysu, w którym Unia się znajduje, a Brexit jest tego dowodem. Drugi taki moment był na koncercie, niejaka pani Ewa Wanat, jak ustaliliśmy, skandowała „Konstytucja”. Nawet tego nie usłyszałem, bo natychmiast zostało to zagłuszone przez skandowanie słów „Andrzej Duda, Andrzej Duda”. Skonfundowana usiadła, dlatego uczestnicy koncerty odebrali to bardziej jako rodzaju entuzjazmu, sympatii do pana prezydenta, a nie próbę zakłócenia koncertu. To były drobiazgi. W każdym razie te prowokacje się nie udały.
A jak odebrać pytanie niemieckiego dziennikarza do prezydenta Dudy o to, dlaczego w radiowej Trójce w Polsce nie jest komentowany wyrok TSUE ws. SN?8
CZYTAJ WIĘCEJ: „Gdyby w Polsce kobiety zostały zgwałcone, media poinformowałyby o tym natychmiast”. Celne słowa prezydenta do dziennikarza w Berlinie!
Było niestosowne. Ale ze strony niemieckich organizatorów forum niestosowne było już to, że moderatorka tej imprezy została dziennikarka „Deutsche Welle”. A „Deutsche Welle” jakiś rok temu powiedziało, że ona nie jest wprawdzie przeciwko narodowi polskiemu, ale jest przeciwko polskiemu rządowi. Mianowanie kogoś takiego do roli moderatora jest czymś nietaktownym. Później pani Rozalia Romaniec, bo tak się nazywa, udzieliła głosu dziennikarzowi, który wsławił się tym, że sformułował określenie o „erdoganizacji Polski”. Gdy jakiś czas temu zadał on pytanie ministrowi Szczerskiemu na ten temat, to minister odmówił w ogóle dyskutowania z nim. Ta pani jednak dała mu głos jako pierwszemu.
Usłyszał jednak celną ripostę prezydenta.
Tak. Po drugie każda rozgłośnia dobiera sobie zestaw określonych informacji i prawdopodobnie, gdyby ten pan słuchał Jedynki, to pewnie tę wiadomość by usłyszał. A Trójka ma swoją specyfikę, więc to było śmieszne, co powiedział. Umożliwił tym samym prezydentowi bardzo ostrą i celną ripostę.
To forum było tak prowadzone, aby bardziej wygodne pytania zadawać Steinmeierowi, a zaczepne kierować pod adresem naszego prezydenta?
Można to było trochę tak odebrać, ale to wynikało z tego, że nasz moderator jest człowiekiem spolegliwym i w sposób grzeczny, kulturalny zwracał się do prezydenta. Słyszałem pogłoski, że pytania o TSUE w ogóle nie miało być, ale się nagle pojawiło.
Prezydent Steinmeier przypomniał, że w czasie obchodzenia 100-lecia niepodległości Polski trzeba też pamiętać, że to nazistowskie Niemcy napadły na Polskę. Jaka jest waga tych słów?
Są bardzo ważne. Prezydent Steinmeier jest bardzo pozytywną postacią i to, że powiedział to wobec 2 tysięcy ludzi podczas koncertu na pewno ma swoje znaczenie. Tym bardziej, że prezydent podkreślał, iż rok 1918 jest czymś innym dla Niemiec i czymś innym dla Polski. Dla nas jest odrodzeniem państwa polskiego, a dla Niemiec klęską wojenną, która niosła ze sobą rozmaite konsekwencje. Mimo to powiedział, że powstanie Polski było czymś oczywistym, zrozumiałym i wartościowym. I to należy cenić.
Rozmawiał Piotr Czartoryski- Sziler
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/418352-nasz-wywiad-przylebski-o-kulisach-wizyty-dudy-w-berlinie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.