Nikt tak w ostatnich dniach nie uderzył w działania „Gazety Wyborczej” i tzw. salonu, jak były premier Leszek Miller. Polityk SLD w mistrzowski sposób rozprawił się z retoryką dziennika kierowanego przez Adama Michnika.
Oskarżenia o autorytaryzm, zabijanie demokracji, łamanie prawa – to są słowa klucz, które nie schodzą ze stron „Wyborczej”. Miller jednak postanowił odświeżyć pamięć salonu i w rozmowie z Adamem Hofmanem w „Gabinecie cieni” w Wirtualnej Polsce, przypomnieć wszystkim w swoim stylu, że to już było!
Jeżeli chodzi o „Wyborczą” i tzw. salon warszawski to ja mam pewną złośliwą satysfakcję, do której się przyznaję bardzo niechętnie, bo to jest małostkowe i mam tego świadomość. Od kilku lat słyszę lament ze strony tych środowisk, że co się stało, jak cofamy się do mroków autorytaryzmów. To ja mam świeżo w pamięci, jak przez wiele lat te same środowiska twierdziły, że SLD jest zagrożeniem dla demokracji, że SLD mniej wolno, że to są podejrzani faceci, którzy tylko czekają żeby nam suwerenność i demokracje odebrać. Przez cały czas była twarda walka z SLD
— stwierdza były premier.
Miller podkreśla, że jesteśmy świadkami takiego samego straszenia z jakim jeszcze nie dawno musiała się mierzyć jego formacja.
Jak w 2001 r. odnieśliśmy to wielkie zwycięstwo, to ile ja się nasłuchałem, że to spowoduje naszą trudniejszą sytuację w NATO, bo wszyscy będą na nas podejrzliwie patrzeć. To spowoduje, ze wejście do Unii Europejskiej zostanie odroczone, to spowoduje, ze środowiska intelektualne się odsuną, pójdą w emigrację, dlatego, ze jest SLD. To już tyle lat temu było i teraz też jest. Tylko w innej formie
— podkreśla Miller.
Były premier odniósł się także do oskarżeń, kierowanych w stronę Prawa i Sprawiedliwości, że partia ta chce wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. W jego ocenie, to co robi rząd, to nic innego, jak dbanie o to, aby nie uzależnić się od Brukseli.
Nie sądzę żeby w myślach Jarosława Kaczyńskiego i jego współpracowników była myśl, żeby dokonać Polexitu, czyli pójść śladami Wielkiej Brytanii. Myślę, że tam mocno jest zakorzeniona myśl, żeby trzymać Polskę na najniższym stopniu integracji europejskiej. Czyli czerpać co się da w aspekcie finansowym, a nie poddawać się różnym regulacjom unijnym
– wyjaśnia polityk SLD.
Trudno więc nie odnieść wrażenia, że kruszy się lód pod nogami „Gazety Wyborczej”, skoro pojawia się kolejny głos, który podważa wiarygodność ich tez.
„Wirtualna Polska”, rs
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/414898-miller-w-mistrzowski-sposob-rozprawia-sie-z-wyborcza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.