Gdy słyszę zapowiedzi Platformy Obywatelskiej o konieczności zreformowania szkoły, aby była bardziej „demokratyczna” to, przyznaję, ciarki mi przechodzą po plecach. Szkoła nie ma być ani demokratyczna, ani represyjna, szkoła ma po prostu dobrze uczyć. A z tym bywa różnie. I sporą część winy za ten stan rzeczy ponosi właśnie PO.
Pakiet pomysłów przedstawiony dziś przez byłą wiceminister edukacji w rządzie PO-PSL Urszulę Augustyn zakłada, że dzieci „po kilku godzinach przebywania w szkole, będą miały obowiązkowe zajęcia edukacyjne, ale także zajęcia sportowe, odpowiednio skomponowany posiłek, będą mogły rozwijać swoje talenty, uzupełniać deficyty i uczestniczyć w zajęciach artystycznych.” Piękna szkoła, czyżby autorkę zainspirowała „Akademia Pana Kleksa”?
Ale żarty na bok. PO przez osiem lat swoich rządów mogła te pomysły (choć niezbyt mądre, ale o tym za chwilę) wdrażać w życie. Zamiast tego szukała oszczędności, traktując publiczne szkolnictwo jak kamień u szyi. Dziś – wskutek wieloletniej strategii zamykania szkół publicznych w Polsce – klasy w tych szkołach są przeciążone. Dzieci, i to już w piątych klasach, uczą się nierzadko po osiem, a nawet dziewięć (jeśli dochodzą dodatkowe zajęcia) godzin dziennie. Jest wiele szkół pracujących na dwie zmiany – poranną i popołudniową. Taki stan szkolnictwa powoduje, że nauka, wskutek zmęczenia uczniów (i nauczycieli), bywa fikcją i niewiele zostaje dziecięcych głowach. To także przyczyna nadmiernego przeciążania uczniów pracami domowymi, z którymi p. Augustyn chce teraz walczyć.
PO planuje jednak gasić pożar dolewaniem benzyny do ognia. Zamiast pochylić się nad realnymi przyczynami kryzysu w szkolnictwie, chce beztrosko jeszcze bardziej zwiększyć liczbę zajęć, aby dzieci – po ośmiu godzinach lekcji – zajmowały się rozwijaniem talentów, kontemplacją sztuki i „uzupełnianiem deficytów.” W ten sposób szkoła, gdzie zajęcia – jak z tego wynika – trwać mają od świtu do nocy – zamienia się w przymusowy obóz pracy. Ciekawe też, skąd PO weźmie pieniądze na zatrudnienie tych wszystkich instruktorów od sztuki oraz „uzupełniania deficytów” i gdzie znajdzie tyle działających szkół, skoro w czasie swoich rządów nie dała sobie rady z zapewnieniem dzieciom wystarczającej liczby klas lekcyjnych i nauczycieli? Trudno więc traktować pomysły p. Augustyn inaczej jak zestaw pustych i oderwanych od rzeczywistości sloganów. To czego dziś trzeba szkołom, to – w pierwszej kolejności – większych nakładów na budowę (a właściwie odbudowę) sieci szkół, a także wyższych pensji dla nauczycieli tak, aby do zawodu trafiali ci, którzy rzeczywiście chcą uczyć i nie traktują swojej pracy jako życiowej porażki.
Jak rozumiem, oferta PO zakładająca przebywanie uczniów w szkole od świtu do wieczora jest odpowiedzią na program 300+ skierowany do rodziców uczących się dzieci. Platforma, zamiast wspierania przez PiS „nierobów z prowincji”, najwyraźniej kieruje swoją ofertę całodniowej szkoły „demokratycznej” do zapracowanych lemingów, którzy wiecznie nie mając czasu, posyłają dzieci po szkole z jednych płatnych zajęć na drugie. Żeby było jasne, wielu z nas prowadzi żywot zapracowanego leminga i wie dobrze, jak trudno jest znaleźć wolny czas dla dziecka. Ale rozwiązanie tego problemu nie może polegać na tym, że de facto rezygnuje się z wychowania dzieci i oddaje się je na przetrzymanie w obce ręce. Wyjście z tej sytuacji leży zresztą poza sferą edukacji i dotyczy raczej rynku pracy. W tej sprawie PO nie ma – rzecz jasna – nic do zaproponowania (choć, biorąc po uwagę politykę tej partii w okresie rządów Tuska, może to i dobrze).
Długie przebywanie dziecka poza domem może ograniczyć wpływ rodziców na jego wychowanie i kształtowanie światopoglądu. Być może tak należy więc rozumieć „szkołę demokratyczną”? Ale jeśli tak, to byłaby to raczej „demokracja” w stylu bolszewickim.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/410094-akademia-pana-kleksa-czyli-pomysl-po-na-reforme-szkoly
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.