Jesteśmy niewiarygodnie mocno uwikłani w różnorakie piętrowe wpływy wewnętrzne. Przypomnę chociażby strukturę naszych mediów. Różne organizacje działają na rzecz realizacji obcych interesów. Trzeba takim działaniom zapobiegać, żeby być państwem w pełni suwerennym
— mówi portalowi wPolityce.pl historyk prof. Mieczysław Ryba.
wPolityce.pl: Wydalenie Ludmiły Kozłowskiej przypomniało o Fundacji Otwarty Dialog, która przed rokiem wzywała do Majdanu w Polsce. Panie Profesorze jak skutecznie zapobiegać działalności takim organizacjom jak Fundacja Otwarty Dialog? Czy są skuteczne metody prewencyjne? Takie próby podjęto na Węgrzech.
Prof. Mieczysław Ryba: Potrzebne jest skuteczne rozeznanie, to przede wszystkim kwestia działalności tajnych służb. Można ukrywać swoją faktyczną działalność i cele pod płaszczykiem różnych organizacji, różnych partii politycznych czy ośrodków medialnych. Drugą rzeczą jest wykorzystywanie pewnych możliwości prawnych w tym zakresie.
Viktor Orban wprost powiedział swoim obywatelom o co chodzi w konflikcie z Sorosem i jego działalnością. Ujawniono cele jakie stawia sobie Soros. Dzięki temu Orban z tak dużą przewagą wygrał wybory.
Premier Węgier i lider Fideszu doskonale wyczuł nastroje społeczne.
Viktor Orban pokazał jak szkodliwa jest działalność Georga Sorosa. Przedstawił to w kontekście imigrantów, których celowo chciał nasłać Soros na Węgry i na całą Europę, żeby zmienić jej obraz kulturowy i kreować pewną utopijną i lewicową wizję. To wszystko ma oczywisty związek i zarazem tak mocno przemawia do konkretnego obywatela. Trudno się więc dziwić, że ostatnie wybory na Węgrzech były plebiscytem w tej sprawie. Przypomnę, że Orban osiągnął w nich większość konstytucyjną.
Jeszcze na krótko przed wyborami Orbanowi nie wróżono tak wielkiego zwycięstwa.
Ponieważ mało kto zdaje sobie sprawę. Nie jest też w mediach uwypuklane, że kwestie multi-kulti obchodzą przeciętnego Europejczyka. Jeżeli ktoś jeździ po Europie wie, że poczucie bezpieczeństwa jest coraz niższe. Dzieje się tak nawet w krajach bardzo wysoko rozwiniętych gospodarczo. Wystarczy spojrzeć na ostatnie raporty służb niemieckich. One pokazują jako mocno radykalne organizacje islamistyczne rozpowszechniły się u naszych sąsiadów. To się przekłada na życie zwykłych obywateli. Narody Europy Środkowowschodniej widzą ten problem bardzo wyraźnie. Pokazanie tego wbrew politycznej poprawności i nie bawienie się w okrągłe słówka, ale pokazanie o co tutaj chodzi, kto za tym stoi i czyje pieniądze są na to wykładane. Rzucenie światła na taką działalność czyni ją nieskuteczną. Pani Ludmiła Kozłowska pojawiała się na zeszłorocznych protestów przeciwko rządowi. Media jednak rzuciły światło na jej działalność, co spowodowało, że jej pomysły na to, aby zrobić w Polsce Majdan spaliły na panewce. Przepisy prawne, działania służb oraz pokazanie w mediach metod i celów działania czynią tego typu aktywność nieskuteczną.
Czyli Polska powinna iść śladem Węgier w kwestii zwalczania szkodliwych dla bezpieczeństwa państwa organizacji pozarządowych?
Tak. Polska powinna brać przykład z Węgier w zwalczaniu organizacji pozarządowych, które godzą w bezpieczeństwo państwa. Jesteśmy niewiarygodnie mocno uwikłani w różnorakie piętrowe wpływy wewnętrzne. Przypomnę chociażby strukturę naszych mediów. Różne organizacje działają na rzecz realizacji obcych interesów. Trzeba takim działaniom zapobiegać, żeby być państwem w pełni suwerennym.
Not. ems
Polecamy również materiały telewizji wPolsce.pl:
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/408465-prof-ryba-polska-powinna-brac-przyklad-z-wegier
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.