Maria Szulc, sędzia Sądu Najwyższego twierdzi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że Sąd Najwyższy wcale nie przekroczył rubikonu, zawieszając niektóre przepisy ustawy o SN. I stara się dowodzić, że organy unijne mają prawo ingerować w polskie prawo.
Trzeba zrozumieć, że nie mamy odrębnego systemu prawa polskiego i odrębnego systemu prawa unijnego. To połączony system, który zazębia się w określonych sytuacjach
—twierdzi sędzia.
Szulc przyznaje, że ostatnie postanowienie SN jest precedensowe, bo jest pierwszym, ale zostało wydane w składzie powiększonym siedmiu sędziów.
Jeśli uznali, że w tej sytuacji istnieje styk z prawem unijnym, że są wątpliwości, czy rozstrzygnięcia prawa polskiego są zgodne z regulacjami europejskimi i powinien to rozstrzygnąć Trybunał Sprawiedliwości UE, to mieli do tego prawo
—powiedziała Szulc.
Jak odbiera zarzuty ze strony obecnej władzy, że mamy do czynienia z buntem części sędziów SN?
To nie jest żaden rokosz. W naszym orzekaniu na co dzień stosujemy prawo unijne i różne środki zabezpieczające, to nic nadzwyczajnego
—idzie w zaparte Maria Szulc.
I dodaje:
Prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem polskim, w związku z tym fakt, że zwracamy się z pytaniami do Trybunału UE, to również nic niezwykłego
—twierdzi.
Jej zdaniem SN wcale nie zawiesił ustawy.
Wstrzymał tylko stosowanie trzech jej przepisów. To zupełnie co innego
—mówi.
Na pytanie „Wyborczej” czy spodziewa się „polowania na niepokornych sędziów”, odparła: „Zobaczymy”.
Bardzo źle się stało, że zostały zmienione warunki, które powinien spełniać sędzia SN. Kryteria zostały obniżone w sposób drastyczny, co może świadczyć o tym, że nie chodzi o to, żeby do SN przyszli ludzie kompetentni
– powiedziała Szulc.
„Co jest najgroźniejsze w sądowej rewolucji, której jesteśmy świadkami”? -pyta ją Justyna Dobrosz-Oracz?
Najgroźniejsze jest eliminowanie kolejnych autorytetów. Próbuje się również wyeliminować autorytet SN. To nieprawda, że uważamy się za elitę ponad wszystkimi, za nadzwyczajną kastę
—powiedziała Szulc.
I dodała:
Na pewno w sądach musi się coś zmienić. O tym mówi się od lat. Ale to nie od wieku sędziów orzekających zależy długość postępowania, tylko od procedur, które mamy, od liczby spraw
—twierdzi.
Redakcja z Czerskiej stara się jak może, by obronić rzecz, która nie jest do obrony. Niezależnie od tego z iloma jeszcze sędziami SN przeprowadzi rozmowy w obronie ich skandalicznego postanowienia o zawieszeniu części przepisów ustawy, to i tak nie zmieni to faktu, że przekroczyli oni swoje uprawnienia. Bardzo wymowne jest również to, że Maria Szulc nie kryje się z tym, że jej zdaniem organy unijne powinny wkraczać w nasze wewnętrzne sprawy.
pc/”GW”)
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/407103-wyborcza-rozpaczliwie-broni-postanowienia-sn
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.