Nie chciałbym być Kasandrą, ale na dziś żaden sondaż nie pokazuje, by PiS miał być znokautowany. Druga sprawa - jeśli popatrzymy na scenę polityczną, to w dobrych czasach PO miała 40 proc. Od ostatnich wyborów nie jest w stanie wybić się ponad 25 proc.
— powiedział w programie „Tłit” Ryszard Petru, były szef Nowoczesnej, obecnie lider Liberalno-Społecznych.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trzaskowski spotka się z Jakim w sądzie? Wiceminister daje sztabowi polityka PO dobę na sprostowanie kłamstw nt. jego programu
Stwierdził, że zjednoczona opozycja, aby wygrać, musi być podmiotowa, partie muszą mieć różne programy, muszą być niezależne, a nie zwasalizowane i musi im przyświecać wyższa idea.
Ewidentnie jest tak, że brakuje 10-15 proc. niezagospodarowanego elektoratu, który nie ma w tym momencie na kogo głosować i albo nie chodzi na wybory, albo część z nich nawet jest skłonna zagłosować na PiS albo na jakieś elementy PiS-u. Nie ma oferty programowej do części elektoratu
— doszedł do wniosku Petru.
Nie zabrakło również złośliwości w kierunku Platformy Obywatelskiej. Jak sam „analitycznie zdiagnozował, koalicja PO ma ograniczone szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, bowiem jej głównym przekazem jest to, że wróci do tego, co było, bo było dobrze.
Nie ma zjednoczonej opozycji, bo jest koalicja Platformy. Jest SLD, ma pan PSL, dzisiaj czytam, że pani Lempart startuje we Wrocławiu. Tutaj akurat wyjątkowo zgadzam się z Włodkiem Czarzastym, że to Grzegorz Schetyna blokował możliwość powstania wielkiej, zjednoczonej opozycji i są na to zarówno świadkowie, jak i fakty
— wydedukował Petru.
Padło też kilka gorzkich słów o Nowoczesnej. Czyżby nie otrząsnął się po tym, jak został wyrzucony z założonej przez siebie partii?
Z przykrością to stwierdzę: Nowoczesna de facto została połknięta i zwasalizowana. Brak środków finansowych powoduje, że ona jest w pełni zależna od tego, co robi Schetyna czy Platforma. Jak rozumiem, tam jest taka koncepcja, żeby to docelowo była taka formuła jak CDU-CSU
— mówił Petru, zupełnie nie zwracając uwagi na to, że to on sam doprowadził do pozostawienia Nowoczesnej bez pieniędzy i z długami…
Pytany o kampanię Patryka Jakiego w Warszawie i o to, czy ma szansę wygrać, Petru zapominając języka polskiego powiedział, że kandydat Zjednoczonej Prawicy ma „drive” - cokolwiek miało to oznaczać.
Uważam, że nie wolno takiego wariantu przekreślać. Taki wariant przekreślano w przypadku wyborów prezydenckich, jeżeli chodzi o wybory ogólnopolskie. Widzę, że ma olbrzymi drive, że jest bezczelny, że ma doskonały kształt wyborczy i PiS jest doskonałą, wielką machiną marketingową, propagandową
— ocenił Ryszard Petru.
wkt/”Tłit” wp.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/406296-petru-nie-chce-byc-kasandra-ale
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.