Donald Tusk jest taką gładko gadającą laleczką. Jak wiadomo, od laleczki za wiele dowiedzieć się nie można, bo ma nagrane jakieś wypowiedzi i w tym się raczej nie myli. Może to powiedzieć i po angielsku, po niemiecku i po rosyjsku
– powiedział w programie „Wieczór z wPolsce.pl” Witold Gadowski, dziennikarz i publicysta.
Nie słowa, lecz czyny. Dla mnie Donald Tusk stracił wszystko, kiedy jednego dnia rzucił posadę premiera Najjaśniejszej RP dla jakiejś posady urzędniczej w Brukseli. Zachował się jak król Henryk Walezy, z tym że to inne czasy i inny format człowieka
– podkreślił.
Jakiej narodowości jest Donald Tusk? Tusk chyba ciągle jest obywatelem polski. I tyle można powiedzieć o tym mężczyźnie w średnim wieku, lekko rudawym, z północy Polski
– stwierdził rozmówca Ryszarda Makowskiego.
Donalda Tuska wynalazło środowisko gdańskich – nazwijmy ich – biznesmenów. (…) Wtedy senator Machalski, który był liderem środowiska KLD zwracał uwagę, że to bardzo cwany młokos. Skąd to wiem? Bo to słyszałem. (…) Taki zahukany, niewydarzony wtedy młody człowiek
– powiedział Witold Gadowski.
Gdy Ryszard Makowski przypomniał, że gen. Gromosław Czempiński powiedział kiedyś, że to oficerowie WSI założyli Platformę, ale przestał głosić takie opinie, Gadowski stwierdził:
Gen. Petelicki naopowiadał się na śmierć, więc to nie są zabawne historie.
Po czym przyznał:
Nie przejmowałbym się Donaldem Tuskiem, dlatego że pewien trop do historii tego środowiska podrzuca nie kto inny, jak Paweł Piskorski, były skarbnik PO, który w swoich wspomnieniach wydanych w Polsce i wstydliwie niekomentowanych opowiada o tym, że jakieś pieniądze z Niemiec przywożono służące do pompowania tej partii.
Gdy Ryszard Makowski przypomniał, że o tych faktach mówił z mównicy sejmowej Andrzej Lepper, Gadowski powiedział:
To była jedna z najważniejszych mów sejmowych. Andrzej Lepper powiedział to, czego się dowiedział, a to był jego błąd, bo on miał się dowiedzieć, ale miał nie powiedzieć, tylko użyć do gry politycznej. Wiadomości, jakie trafiły do niego via Białoruś trafiły do niego, to były informacje pochodzące ze zbiorów kompromatów rosyjskich, które miały służyć do kształtowania polskiej sceny politycznej. Lepper zanim to zachować dla siebie (…) i mówić do ucha każdemu, że wziąłeś tyle i tyle, ale zrób dla mnie to i to, to wyszedł i z taką prostą, chłopską szczerością powiedział to, co powiedziała, a że powiedział konkretnie z liczbami, bramkami, punktami, sekundami, to marszałek Borowski wychodził ze spodni, żeby mu przerwać krzycząc: „Czy pan pan wie, co pan mówi”.
Jak zaznaczył:
Najbardziej bolesne jest to, że to przemówienie nie było przedmiotem badania przez prokuraturę i służby.
Dziennikarz zwrócił uwagę na wpływ obcych państw na sytuację Polski.
W momencie gdy rządził Tusk – rządzili Niemcy, w momencie gdy rządził Kwaśniewski – rządzili Rosjanie, a gdzieś tam pomiędzy tym przemyka chyłkiem polska racja stanu, na którą polują z różnych stron. Donald Tusk pomógł nam to zrozumieć. Pan Radosław Sikorski, który nie jest znany z wysublimowanego intelektu, ale lubi palnąć to, co myśli, kilkukrotnie powiedział, jaka wtedy była opcja naszej polityki zagranicznej. Przypomnę dwa fundamentalne zdania, jakie wypowiedział Sikorski, które wyznaczały rację stanu Polski: pierwsze zdanie, to wołanie w Berlinie o przywódczej roli Niemiec, a drugie zdanie to zdanie mówiące o wykonywaniu pewnej czynności Amerykanom. W tym zamykała się polska racja stanu wówczas
– mówił Gadowski.
gah
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/391654-gadowski-dla-wpolscepl-donald-tusk-jest-taka-gladko-gadajaca-laleczka-od-laleczki-za-wiele-dowiedziec-sie-nie-mozna-wideo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.