W ubiegłym roku były jednak i pozytywne elementy. Podkreślam przede wszystkim kwestię w miarę skutecznej walki z problemami VAT-owskimi, co przekłada się także na sytuację budżetu. Oczywiście to nie jest jedyny element, który ją poprawił
—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Grzegorz Długi (Kukiz’15).
wPolityce.pl: Jakim był w Pana ocenie rok 2017. Przyniósł Polsce więcej plusów czy minusów?
Grzegorz Długi: Niestety rok, który się kończy nie był dobry dlatego, że rowy między Polakami zostały pogłębione, a mostów jest coraz mniej. Mówienie kto zaczął ten spór nie pomaga w jego zakończeniu. Jeżeli nie zaczniemy działać na rzecz porozumienia, to będzie coraz gorzej. W ubiegłym roku były jednak i pozytywne elementy. Podkreślam przede wszystkim kwestię w miarę skutecznej walki z problemami VAT-owskimi, co przekłada się także na sytuację budżetu. Oczywiście to nie jest jedyny element, który ją poprawił, ale ten budżet i tak nie jest dobry, bo ciągle jesteśmy na deficycie, a moglibyśmy już w tym roku na nim nie być. Natomiast od czegoś trzeba zacząć.
Jak ocenia Pan politykę zagraniczną Polski? Napięcie na linii Warszawa- Bruksela nie maleje.
Do dobrych rzeczy na arenie międzynarodowej należy zaliczyć kwestie NATO-wskie i amerykańskiej obecności w Polsce. Ale są też rzeczy złe, nierozwiązane. Główną, niedobrą rzeczą dla Polski jest fakt, że ta wojna między biurokracją europejską a polskimi władzami już w tej chwili jest wojną otwartą. Konsekwencje mogą być tragiczne. I nie o to nawet chodzi, że takie czy inne państwo poda nam rękę i zablokuje możliwość tych sankcji. Sam fakt, że ta procedura się toczy jest dla naszego narodowego prestiżu ogromnym ciosem. Mam nadzieję, że nasza dyplomacja się tym zajmie i będzie starała się wyjednać odpowiednią liczbę krajów, które będę nam przychylne i nie uzbiera się 22 państwa, które ten wniosek podpiszą. Ale to oznacza, że nasza polityka będzie skupiona właśnie na tym, aby gasić pożar, a my powinniśmy skupiać się na budowaniu naszej przyszłości, naszej silnej pozycji.
Jak zapatruje się Pan na kwestię korytarzy humanitarnych. Czy słowa Kornela Morawieckiego ws. uchodźców wprawiły również Pana w pewną konsternację?
Jeżeli PiS ma zamiar zmieniać swoją politykę imigracyjną pod naciskiem Europy, to świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że był od początku do końca nieszczery. Nie można w tej chwili wysyłać takich „baloników próbnych” w postaci Kornela Morawieckiego, aby coś tam mówił i patrzył jaka jest reakcja. Fakty są takie, że o tym, czy mamy przyjmować zupełnie obce nam kulturowo tysiące powinni decydować Polacy. Wróćmy więc do idei referendum. Jeżeli w czasie kampanii referendalnej uda się komuś namówić Polaków, aby jednak przyjmowali uchodźców, to taka będzie wola większości i trzeba będzie to zrobić. Natomiast najpierw rozpocznijmy mądrą dyskusję, a nie wyłącznie emocjonalną.
Ale taka forma pomocy imigrantom to dobry pomysł?
Korytarze humanitarne pięknie brzmią i trudno powiedzieć coś złego na ten temat. Powiem tak: nasze dzieci czekają w ogromnych kolejkach do lekarza, czy ja mam załatwiać teraz, aby w ramach korytarzy humanitarnych do Niemiec polskie dziecko mogło tam mieć operację, bo w polskim szpitalu syryjskie dziecko będzie leczone? Jesteśmy w fatalnej sytuacji jeżeli mamy tego rodzaju dylematy czyje dziecko jest ważniejsze. To jakaś paranoja. Myślę, że powinniśmy skupić się na naszych faktycznych problemach. A w kwestiach imigracyjnych powinniśmy przestrzegać prawa, które mówi bardzo wyraźnie, że to każde państwo decyduje kogo do siebie wpuszcza. Nie powinniśmy ulegać brukselskiej biurokracji, która za nic nie odpowiada, wobec czego jest w stanie mówić nieodpowiedzialne rzeczy.
Poruszył Pan temat lekarzy. Czy wypowiadanie przez część naszych lekarzy klauzuli opt-out jest poważnym problemem?
To oczywiście jest problem, tym bardziej, że to się może jeszcze bardziej rozlać. Mamy ogromne braki jeżeli chodzi o personel medyczny. Zarówno lekarzy jak i pielęgniarki. Wypowiadanie tej klauzuli de facto zmniejsza liczbę lekarzy, a atmosfera, która jest wśród personelu lekarskiego tylko i wyłącznie sprzyja zwiększonej emigracji, wobec czego jesteśmy na najlepszej drodze do totalnej katastrofy. Nikt nie ma koncepcji w jaki sposób temu zapobiec. Obawiam się, że obecna ekipa ministerstwa zdrowia nie ma koncepcji, być może czas na nową.
Spodziewa się Pan głębokiej rekonstrukcji rządu?
Myślę, że jakaś tam nastąpi, ale to trwa od tylu miesięcy, że jest ewidentne, iż dyskusja o tzw. rekonstrukcji rządu to jakaś fajna ściema. A wiadomo, że media będą się tym zajmowały, bo personalia zawsze budzą emocje. Tymczasem jaka jest różnica między tym czy taka lub inna osoba jest na czele ministerstwa, jeżeli nie ma ona i tak koncepcji, co z tym wszystkim zrobić. Przekażcie mi najpierw kogoś kto ma koncepcję, niech on ją zgłosi, wtedy sam nie będąc nawet zwolennikiem PiS będę chciał, żeby taka osoba prowadziła politykę. Także mówmy o metodach, koncepcjach, sposobach, a o personaliach na końcu.
Podpisanie przez prezydenta ustaw o KRS i SN traktuje Pan jako zwycięstwo obecnej władzy?
Niewątpliwie jest to zwycięstwo kierownictwa PiS, które pokazało kto tu rządzi. Pan prezydent jednak w dużej części uległ. Te jego najważniejsze postulaty, z którymi my byliśmy zgodni, aby wybór do KRS nie był wyborem partyjnym, nie powiodły się, bo to będzie wybór partyjny. Najważniejsze jest to, że to nie ma nic wspólnego z reformą wymiaru sprawiedliwości. Samo objęcie instytucji państwowych nie oznacza bowiem ich zreformowania. Wobec tego czy nastąpi reforma wymiaru sprawiedliwości czy nie dopiero zobaczymy. Na razie nic na to nie wskazuje.
Rozmawiał Piotr Czartoryski-Sziler
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/374210-nasz-wywiad-dlugi-chwali-rzad-za-uszczelnienie-vat-u-to-przeklada-sie-takze-na-sytuacje-budzetu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.