Myślę, że możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć - z racji publicznej deklaracji złożonej przez Theresę May, która powiedziała, że kwestie sądownictwa należą do kompetencji wewnętrznych państw członkowskich – że możemy liczyć również na Wielką Brytanię. W prawdzie jest ona obecnie w trakcie Brexitu, ale do momentu głosowania, nadal będzie członkiem UE
— powiedział w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w telewizji wPolsce.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog, ekspert do spraw bezpieczeństwa Polski i regionu.
Wyjaśnił, że głos Wielkiej Brytanii jest niewątpliwie głosem, który się liczy, a pozycja brytyjska rozstrzygnęła też o tym, że została ona również publicznie zadeklarowana. Odnosząc się do innych państw regionu przypomniał, że są to kraje o stosunkowo niewielkim potencjale.
Tym samym perspektywa wejścia w konflikt z rdzeniem unijnym nie jest czymś, co jest wybitnie atrakcyjne dla nich. Moim zdaniem to jest główna przyczyna, dla której kraje członkowskie nie deklarują publicznie swojego poparcia. Jeśli staną wobec takiego wyboru i będą musiały publicznie podjąć decyzję to ją podejmą i zrobią to zgodnie ze swoim interesem, czyli poprą Polskę
— powiedział politolog i dodał, że nielogiczne byłoby to, że zrobiłyby to już teraz, ponieważ niesie to za sobą ogromne koszty polityczne. Dla tych państw starcie z unijnymi mocarstwami nie jest czymś, czego niecierpliwie oczekują.
Pytany o to, czy nie jest trochę tak, że inicjatywa Trójmorza jest weryfikowana przy okazji jakiejkolwiek presji ze strony Brukseli, która potencjalnie okazuje się być skuteczniejsza niż sojusze zawierane przez Polskę, politolog przypomniał, ze Trojmorze to inicjatywa integracji strukturalnej w dziedzinie komunikacyjnej i energetycznej, a nie sojuszu politycznego na forum unijnym.
Trzeba pamiętać jednak, że wizyta prezydenta Macrona w naszym regionie, mająca na celu złamanie Trójmorza, zakończyła się fiaskiem. On walcząc o poparcie dla promowanej przez siebie dyrektywy dot. pracowników delegowanych, spotkał się z jednoznaczną, negatywną opinią Bułgarii i Rumunii. Nie jest więc tak, że nie da się zawiązać żadnych sojuszy, ale nie potwierdza to, że będzie to bloki 12 solidarnych państw działających przy każdej tego typu okazji
— podkreślił profesor Żurawski vel Grajewski.
Prof. Żurawski vel Grajewski pytany o to, czy Polska zostanie wypchnięta na margines Unii Europejskiej, podkreślił, że nie sądzi, żeby taka opcja zaistniała, ponieważ wszystko to, co się dzieje, jest bardzo dynamiczne w czasie.
Spór z obecną Komisją Europejską, jeśli chodzi o wymiar polityczny czyli możliwość odebrania nam prawa głosu w Radzie Unii Europejskiej, z całą pewnością zakończy się zwycięstwem Polski, ponieważ nie będzie jednomyślności w UE. Do tego wystarczą w zupełności Węgry i Wielka Brytania. Będą oczywiście straty polityczne, Polska będzie atakowana i wchodzimy w bardziej materialny wymiar. Decyzje polityczne mogą pójść w kierunku ograniczenia funduszy strukturalnych dla Polski. Trzeba pamiętać, że budżet będzie w perspektywie czasowej 2020-2026 i decyzje w tym zakresie będą finalizowane już w okresie kadencji nowej KE
— zwrócił uwagę ekspert, podkreślając jednocześnie, że obecna Komisja Europejska kończy swoją kadencję w maju 2019 roku i po tym czasie zapewne nie będzie już panów Junckera, Timmermansa i Verhofstadta.
wkt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/374075-prof-zurawski-vel-grajewski-dla-wpolscepl-spor-z-komisja-europejska-z-cala-pewnoscia-zakonczy-sie-zwyciestwem-polski-wideo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.