Do końca tygodnia mają się otworzyć punkty protestu głodowego w Łodzi, Gdańsku, Krakowie i Lesznie
— poinformowali w środę protestujący rezydenci.
Powtórzyli, że nie będą uczestniczyć w zespole powołanym przez MZ, ale zgodziliby się na zespół „w mniejszym składzie, bardzo merytoryczny”.
Rezydenci protestują od 2 października; część z nich prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie; kilka osób w Szczecinie. Domagają się m.in. większych nakładów na służbę zdrowia i podwyżek.
Minister zdrowia wielokrotnie zapewniał, że jest gotów na dalsze rozmowy z protestującymi. Mówił, że nakłady na ochronę zdrowia stale rosną, stopniowo wzrastaja także wynagrodzenia pracowników służby zdrowia.
Zgadzamy się z rezydentami, że nakłady na służbę zdrowia powinny być wyższe i wynieść co najmniej 6 proc. PKB, ale różnimy się, jeśli chodzi o sposób dojścia do tego poziomu
— mówiła w środę rzeczniczka PiS Beata Mazurek.
W środę na konferencji prasowej jeden z protestujących rezydentów Tomasz Karauda poinformował, że do końca tego tygodnia mają się otworzyć punkty protestu głodowego w Łodzi, Gdańsku, Krakowie i Lesznie.
Nie chcemy jeszcze mówić o strajku ogólnopolskim, wiedząc że taki strajk to potencjalnie również odejście od łóżek pacjentów, a nam zależy przede wszystkim na tym, żeby pacjenci nie ucierpieli na tym proteście
— zapewnił wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski.
Na stole cały czas pozostaje nasza propozycja złożona w sobotę w KPRM
— powiedział Jankowski.
Protestujący domagają się wzrostu nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w trzy lata, chcą by lekarz rezydent zarabiał 1,05 średniej krajowej, postulują też renegocjację przepisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych.
Jesteśmy w każdej chwili otwarci na dialog i zmęczeni czekamy na propozycję tego dialogu, na którą odpowiemy natychmiast, gdy tylko się pojawi
— powiedział Jankowski.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wielokrotnie mówił, że nakłady na ochronę zdrowia rosną, w 2017 odsetek PKB na ochronę zdrowia przekroczy 4,7 proc. W resorcie trwają prace na ustawą gwarantującą wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB. We wtorek Radziwiłł poinformował, że ustawa w tym zakresie jest już przygotowana i prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu będzie przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Czytaj dalej na następnej stronie ==>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Do końca tygodnia mają się otworzyć punkty protestu głodowego w Łodzi, Gdańsku, Krakowie i Lesznie
— poinformowali w środę protestujący rezydenci.
Powtórzyli, że nie będą uczestniczyć w zespole powołanym przez MZ, ale zgodziliby się na zespół „w mniejszym składzie, bardzo merytoryczny”.
Rezydenci protestują od 2 października; część z nich prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie; kilka osób w Szczecinie. Domagają się m.in. większych nakładów na służbę zdrowia i podwyżek.
Minister zdrowia wielokrotnie zapewniał, że jest gotów na dalsze rozmowy z protestującymi. Mówił, że nakłady na ochronę zdrowia stale rosną, stopniowo wzrastaja także wynagrodzenia pracowników służby zdrowia.
Zgadzamy się z rezydentami, że nakłady na służbę zdrowia powinny być wyższe i wynieść co najmniej 6 proc. PKB, ale różnimy się, jeśli chodzi o sposób dojścia do tego poziomu
— mówiła w środę rzeczniczka PiS Beata Mazurek.
W środę na konferencji prasowej jeden z protestujących rezydentów Tomasz Karauda poinformował, że do końca tego tygodnia mają się otworzyć punkty protestu głodowego w Łodzi, Gdańsku, Krakowie i Lesznie.
Nie chcemy jeszcze mówić o strajku ogólnopolskim, wiedząc że taki strajk to potencjalnie również odejście od łóżek pacjentów, a nam zależy przede wszystkim na tym, żeby pacjenci nie ucierpieli na tym proteście
— zapewnił wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Łukasz Jankowski.
Na stole cały czas pozostaje nasza propozycja złożona w sobotę w KPRM
— powiedział Jankowski.
Protestujący domagają się wzrostu nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w trzy lata, chcą by lekarz rezydent zarabiał 1,05 średniej krajowej, postulują też renegocjację przepisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych.
Jesteśmy w każdej chwili otwarci na dialog i zmęczeni czekamy na propozycję tego dialogu, na którą odpowiemy natychmiast, gdy tylko się pojawi
— powiedział Jankowski.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wielokrotnie mówił, że nakłady na ochronę zdrowia rosną, w 2017 odsetek PKB na ochronę zdrowia przekroczy 4,7 proc. W resorcie trwają prace na ustawą gwarantującą wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB. We wtorek Radziwiłł poinformował, że ustawa w tym zakresie jest już przygotowana i prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu będzie przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Czytaj dalej na następnej stronie ==>
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/362918-rezydenci-zapowiadaja-protesty-glodowe-w-kolejnych-miastach-nie-zgadzaja-sie-na-rozmowy-w-zespole-powolanym-przez-ministerstwo-zdrowia?strona=1
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.