Suwerenność obu naszych państw, ale też suwerenność całego Sojuszu i regionu, niezależnie od tego, czy są to członkowie NATO, czy nie musi być chroniona. Na Litwie gościliśmy na zaproszenie sejmowej komisji litewskiej. Mieliśmy bardzo intensywny program. Warto podkreślić, że obecny rząd litewski bardzo docenia współpracę militarną z Polską w dziedzinie bezpieczeństwa. Ta współpraca rozwija się bardzo dobrze
— powiedział w telewizji wPolsce.pl Michał Jach, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, komentując trzydniową wizytę na Litwie.
Podkreślił, że dla Litwinów jesteśmy ważnym sojusznikiem NATO i przekonali się, że Stany Zjednoczone stawiają bardzo mocno na Polskę.
Oczekują, że Polska będzie swoistym punktem głównym odnośnie zabezpieczenia wschodniej granicy NATO. To widać po obecności amerykańskiej w naszej ojczyźnie. Oni to doceniają, gdyż Stany Zjednoczone są dla nich głównym strategicznym partnerem, tak, jak dla Polski. Do tej kwestii Litwini podchodzą bardzo racjonalnie i chcą rozszerzać współpracę, zarówno w dziedzinie ćwiczeń, współpracy militarnej czy w kwestii zakupów sprzętu
— wyjaśnił.
Przyznał również, że Niemcy byli zawsze dla Litwinów strategicznym partnerem, ale również Litwa stawiała bardzo mocno na Niemcy. Jednak pozycja, jaką Polska zajmuje w NATO, to również efekt ubiegłorocznego szczytu warszawskiego. Sprawiło to, że Litwa przeorientowała swoją politykę w stosunku do Polski.
Zrozumieli, że w ich interesie jest ścisła współpraca z Polską w zakresie bezpieczeństwa i obronności, cały czas to podkreślano na różnych szczeblach naszych spotkań przez te trzy dni. Muszę jednak podkreślić, że jeśli chodzi o kwestię naszych rodaków na Litwie, to nadal są oni obywatelami – tak jakby – drugiej kategorii. W każdym momencie podkreślaliśmy, że nie może być całkowitej normalizacji i jeszcze lepszej współpracy, jeżeli rząd litewski idzie w kierunku realizacji umowy Polsko-Litewskiej, dopóki Polacy nie będą żyć na takich samych prawach jak Litwini. Warto jednak podkreślić, że obecny rząd czyni kroki, żeby to uległo poprawie, ale to nie jest jeszcze to, czego oczekujemy od Litwy
— powiedział poseł Jach.
Dopytywany o słowa ministra Antoniego Macierewicza, który udzielił wywiadu tygodnikowi „Sieci” oraz o to, jakim naprawdę elementem jest Polska we wschodniej flance NATO, przewodniczący Komisji Obrony Narodowej podkreślił, że nie potrzeba nic dodawać, ani nic ujmować analizie ministra Macierewicza.
Tak właśnie Polska jest postrzegana, że jesteśmy kluczowym państwem Sojuszu Północnoatlantyckiego, które jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo wschodniej granicy NATO. Nie jest to tylko jakaś publicystyka, ponieważ spotykam się ostatnio bardzo często z przedstawicielami komisji obrony narodowej państw z naszego rejonu. Byłem w Rumunii, teraz na Litwie, za chwilę czeka nas spotkanie na Łotwie, Słowenii, w Czechach. Na tych spotkaniach ci politycy podkreślają, że Polska powinna odgrywać ważną rolę w dziedzinie funkcjonowania bezpieczeństwa w tym regionie. To jest w tej chwili ponad dyskusją, również ze względu na nasz potencjał gospodarczy, ale także ludnościowy, widzą, ze rząd nasz przeznacza znaczne środki na bezpieczeństwo i jest traktowane bardzo poważnie i odpowiedzialnie
— mówił poseł Jach.
Dodał jednak, że przed polskim rządem jeszcze bardzo dużo pracy, chociaż Ministerstwo Obrony Narodowej bardzo dużo, żeby zmienić polską armię.
Platforma nic nie robiła, ponieważ oni w ogóle nie identyfikowali zagrożenia ze strony Rosji. Pamiętamy wszystkie oficjalne dokumenty produkowane przez BBN, MON, prezydenta Komorowskiego. W nich zawsze można było znaleźć podstawowe stwierdzenie, że jesteśmy w Sojuszu i artykuł 5. nas obroni. A rzeczywistość była inna
— przypomniał Michał Jach.
Dopytywany o to, ile – w przypadku ataku – zajęło by naszym sojusznikom dotarcie na nasze terytorium i realna obrona podkreślił, że Amerykanie pokazali, że są w stanie bardzo szybko zareagować.
Przerzucili brygadę w ciągu 48 godzin z Teksasu. To przećwiczono w ramach ćwiczeń Anakonda w 2016 roku. Wiem, że wyglądało to tak, że dowódca brygady dostał sygnał i w ciągu kilku godzin zostali wszyscy powiadomieni. To nie było wcześniej przygotowane. Warunki były bardzo realistyczne
— powiedział.
Chcę jednak podkreślić coś innego. Wojna nie wybucha w ciągu 24 godzin. Putin to nie jest szaleniec. Jest bardzo racjonalny i działa konsekwentnie. O odbudowie imperium sowieckiego mówił już w pierwszym czy drugim roku swojego urzędowania. A jest on już u władzy 17 lat. Ten, kto obserwuje scenę polityczną, zdawał sobie z tego sprawę. Jeżeli on będzie widział, że Sojusz myśli solidarnie, podejmuje jednomyślnie decyzje, to jest to najlepszy element odstraszania. Posiadanie wojsk sojuszniczych na naszym terenie ma dodatkowo znaczenie militarne i polityczne. Jeżeli Rosja próbowałaby wejść na teren Litwy, Łotwy, Polski, czy tam, gdzie są wojska sojusznicze, to wchodzą na teren, gdzie znajdują się wojska natowskie. Ich obecność znacznie podnosi poziom bezpieczeństwa w naszym regionie
— powiedział poseł Michał Jach.
wkt
-
Nowy numer „Sieci”: A co, jeśli naprawdę uderzą? Wyjątkowy wywiad z ministrem Antonim Macierewiczem! TO TRZEBA PRZECZYTAĆ!
Kup nasze pismo w kiosku lub skorzystaj z bardzo wygodnej formy e - wydania dostępnej na: http://www.wsieci.pl/prenumerata.html.
Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/361446-michal-jach-dla-wpolscepl-jestesmy-kluczowym-panstwem-nato-ktore-odpowiada-za-bezpieczenstwo-wschodniej-flanki-tak-widza-nas-sojusznicy-wideo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.