Przemówienie Junckera nie ma nic wspólnego z pracą Tuska. To jest program samego Junckera, który ma od pewnego czasu. Ma małe szanse na jego realizację, bo rola szefa Rady Europejskiej i rola szefa Komisji Europejskiej to dwie zupełnie inne role. Trudno sobie wyobrazić to połączenie
— powiedziała w „Salonie Dziennikarskim” Agnieszka Romaszewska, dyrektor telewizji „Biełsat” odnosząc się do corocznego przemówienia w Parlamencie Europejskim szefa Komisji Europejskiej.
Gośćmi Jacka Karnowskiego byli również: Witold Gadowski, Maciej Pawlicki i Piotr Gursztyn.
Z kolei zdaniem Witolda Gadowskiego wystąpienie Junckera przypomina wystąpienie sowieckich komisarzy.
Jest podobne w retoryce i argumentacji. Juncker zapomniał dodać, że musimy zrobić kolejny krok na drodze wspólnego państwa europejskiego
— podkreślił dziennikarz.
Zdaniem Macieja Pawlickiego w przemówieniu było wiele akcentów, które są dalszymi krokami na wizji państwa europejskiego.
Dobrze, że coraz wyraźniej widzimy, w jaką stronę grupa biurokratów z Brukseli chce zmieniać Unię Europejską. My UE współtworzymy i możemy być strażnikami wartości wokół których ją zbudowano. Jeżeli Unia Europejska ma przetrwać, to musimy walczyć. Jeśli ma być super państwem rządzonym z Brukseli, to upadnie
— stwierdził Pawlicki.
Piotr Gursztyn zwrócił jednak uwagę na to, że wątek Tuska nie jest najważniejszy. Przyznał, ze jedynym, co było dobre w tym przemówieniu dobre to to, że Juncker nie godzi się na koncepcję Europy dwóch prędkości.
Ale generalnie linia przewodnia jest taka, że związek państw powinien być federacją, potem będzie wspólny minister finansów, a to zjeżyło wiele środowisk europejskich. Minister finansów to sprawa bardzo ważna. Polityka fiskalna jest atrybutem suwerenności każdego państwa. Jeden minister europejski zaburzy wszelkie relacje
— ocenił Gursztyn.
W rozmowie poruszono również temat kampanii przygotowanej przez Polską Fundację Narodową „Sprawiedliwe sądy”. Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej pomysł jest fatalny.
Wysoce cenię Maćka Świrskiego za jego działalność w Reducie Dobrego Imienia. Tam podjął konkretne działania, wytaczał procesy itd. To, co się stało z PFN to jest fatalne, Uważam, że kampania jest droga i niepotrzebna. 80 proc. Polaków i tak chce zmiany w sądach, nie trzeba ich do tego przekonywać billboardami. Obniżanie poziomów sądów też nie jest właściwe. Wszystko to niefortunny pomysł
— oceniła Romaszewska.
Również Witold Gadowski przyznał, że kampania jest łopatologiczna. Zaproponował inne rozwiązanie.
Trzeba było przeprowadzić kampanię billboardową posługując się cytatami z klasyka, z Monteskiusza, z traktatu o „Duchu praw”. Tam precyzuje, kto ma być sędzią. W tym traktacie jasno powiedziane jest to, o czym się rzadko mówi. Powiedziane jest, że jedna osoba nie może zbyt długo sprawować sędziego, bo się korumpuje. Sędziowie nie mogą wybierać sędziów, bo to powinien robić lud. Tak to widział Monteskiusz, o czym obrońcy niezawisłości sądów nie mówią
— podkreślił Gadowski.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Przemówienie Junckera nie ma nic wspólnego z pracą Tuska. To jest program samego Junckera, który ma od pewnego czasu. Ma małe szanse na jego realizację, bo rola szefa Rady Europejskiej i rola szefa Komisji Europejskiej to dwie zupełnie inne role. Trudno sobie wyobrazić to połączenie
— powiedziała w „Salonie Dziennikarskim” Agnieszka Romaszewska, dyrektor telewizji „Biełsat” odnosząc się do corocznego przemówienia w Parlamencie Europejskim szefa Komisji Europejskiej.
Gośćmi Jacka Karnowskiego byli również: Witold Gadowski, Maciej Pawlicki i Piotr Gursztyn.
Z kolei zdaniem Witolda Gadowskiego wystąpienie Junckera przypomina wystąpienie sowieckich komisarzy.
Jest podobne w retoryce i argumentacji. Juncker zapomniał dodać, że musimy zrobić kolejny krok na drodze wspólnego państwa europejskiego
— podkreślił dziennikarz.
Zdaniem Macieja Pawlickiego w przemówieniu było wiele akcentów, które są dalszymi krokami na wizji państwa europejskiego.
Dobrze, że coraz wyraźniej widzimy, w jaką stronę grupa biurokratów z Brukseli chce zmieniać Unię Europejską. My UE współtworzymy i możemy być strażnikami wartości wokół których ją zbudowano. Jeżeli Unia Europejska ma przetrwać, to musimy walczyć. Jeśli ma być super państwem rządzonym z Brukseli, to upadnie
— stwierdził Pawlicki.
Piotr Gursztyn zwrócił jednak uwagę na to, że wątek Tuska nie jest najważniejszy. Przyznał, ze jedynym, co było dobre w tym przemówieniu dobre to to, że Juncker nie godzi się na koncepcję Europy dwóch prędkości.
Ale generalnie linia przewodnia jest taka, że związek państw powinien być federacją, potem będzie wspólny minister finansów, a to zjeżyło wiele środowisk europejskich. Minister finansów to sprawa bardzo ważna. Polityka fiskalna jest atrybutem suwerenności każdego państwa. Jeden minister europejski zaburzy wszelkie relacje
— ocenił Gursztyn.
W rozmowie poruszono również temat kampanii przygotowanej przez Polską Fundację Narodową „Sprawiedliwe sądy”. Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej pomysł jest fatalny.
Wysoce cenię Maćka Świrskiego za jego działalność w Reducie Dobrego Imienia. Tam podjął konkretne działania, wytaczał procesy itd. To, co się stało z PFN to jest fatalne, Uważam, że kampania jest droga i niepotrzebna. 80 proc. Polaków i tak chce zmiany w sądach, nie trzeba ich do tego przekonywać billboardami. Obniżanie poziomów sądów też nie jest właściwe. Wszystko to niefortunny pomysł
— oceniła Romaszewska.
Również Witold Gadowski przyznał, że kampania jest łopatologiczna. Zaproponował inne rozwiązanie.
Trzeba było przeprowadzić kampanię billboardową posługując się cytatami z klasyka, z Monteskiusza, z traktatu o „Duchu praw”. Tam precyzuje, kto ma być sędzią. W tym traktacie jasno powiedziane jest to, o czym się rzadko mówi. Powiedziane jest, że jedna osoba nie może zbyt długo sprawować sędziego, bo się korumpuje. Sędziowie nie mogą wybierać sędziów, bo to powinien robić lud. Tak to widział Monteskiusz, o czym obrońcy niezawisłości sądów nie mówią
— podkreślił Gadowski.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/358044-romaszewska-w-salonie-dziennikarskim-kampania-pfn-jest-fatalna-droga-i-niepotrzebna-80-proc-polakow-i-tak-chce-zmiany-w-sadach
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.