Większość sędziów Sądu Najwyższego zostanie na swoich stanowiskach, co sprawi, że trudniej będzie zreformować wymiar sprawiedliwości i sprawić, żeby sądownictwo bardziej służyło obywatelom niż służy obecnie
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Adam Tomczyński.
wPolityce.pl: Panie sędzio, jak pan ocenia prezydenckie weto w sprawie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa?
Sędzia Adam Tomczyński: Wątpliwości pana prezydenta budziła głównie ustawa o Sądzie Najwyższym. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa nie byłaby zawetowana, gdyby nie to, że jest powiązana z ustawą o Sądzie Najwyższym, a także, gdyby do ustawy o KRS wprowadzono zasadę większości 3/5 głosów w Sejmie, w wyborze sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Wydaje mi się, że to właśnie jest przyczyną zawetowania ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, bo w niej nie ma nic groźnego.
Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa zawiera rozwiązania obecne w systemach prawnych państw europejskich.
Ona jest taka, jak w innych krajach, ustawa o KRS jest dokładnie taka, jak w Hiszpanii i daje szansę na to, żeby przynajmniej jeden element sądownictwa zreformować, żeby sędziowie byli wybierani nie tylko przez sędziów, ale także przez inny organ, przez parlament, który posiada legitymację pochodzącą z wyborów. Wtedy też awanse sędziów, o których decyduje KRS byłyby bardziej obiektywne.
Weto prezydenta było zaskoczeniem.
Szkoda, że obóz rządzący i pan prezydent nie potrafili dogadać się w tej sprawie wcześniej. Zwłaszcza jeżeli chodzi o ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, wydaje mi się, że wybory większością 3/5 głosów mogą być wprowadzone znacznie wcześniej. Wtedy nie byłoby żadnych podstaw do tego, żeby wetować ustawę o KRS. Pan prezydent ewidentnie szuka szerszej większości. Zmiany w sądownictwie idą daleko, zwłaszcza w ustawie o Sądzie Najwyższym. A skoro idą daleko, pan prezydent wybrany przez naród jest od tego, aby starać się nie tylko o obóz rządzący mający większość, ale także o to, aby osoby reprezentujące inne środowiska mogły się wypowiedzieć w sprawie sądownictwa. Dlatego też pan prezydent szuka większości 3/5. Jeżeli będą weta, mogą być odrzucone również większością 3/5 głosów. Nic jednak nie wskazuje, żeby obecnie taką większość PiS mogło uzyskać. Byłaby taka szansa wspólnie z Kukiz ‘15, ale ten klub parlamentarny od początku mówił, że nie poprze proponowanych przez PiS zmian w sądownictwie. Mamy do czynienia z sytuacją, w której szansa na najbardziej radykalne reformy sądownictwa została stracona.
Nieodwołalnie?
Wydaje mi się, że tak. Oceniam, że okrągły stół, czyli planowane rozmowy fachowców, nie doprowadzą do tak radykalnych zmian, jakie planowano, zwłaszcza w Sądzie Najwyższym. Myślę, że ustawa o KRS zostanie w takiej formie, w jakiej jest obecnie, tylko zostanie dodana zasada większości 3/5 głosów.
Podkreśla pan, że w Sądzie Najwyższym nie będzie akceptacji dla tak radykalnych reform. Co to oznacza?
Większość sędziów Sądu Najwyższego zostanie na swoich stanowiskach, co sprawi, że trudniej będzie zreformować wymiar sprawiedliwości i sprawić, żeby sądownictwo bardziej służyło obywatelom niż służy obecnie.
Not. TP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/350177-nasz-wywiad-sedzia-tomczynski-mamy-do-czynienia-z-sytuacja-w-ktorej-szansa-na-najbardziej-radykalne-reformy-sadownictwa-zostala-stracona
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.