Czego będą dotyczyły te poprawki i zmiany? Kadencyjności sędziów KRS? Sposobu wybierania członków?
Sprawa kadencyjności jest jeszcze przed nami. W tej chwili rozważamy kwestię wyłaniania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Nie odstąpimy od tego, by decyzje w tej sprawie podejmował Sejm. Natomiast jesteśmy otwarci, by poszerzyć krąg podmiotów, którzy mogliby zgłaszać kandydatów do KRS.
Wczoraj na komisji politycy opozycji zgłosili pomysł, by sędziów do KRS mogły zgłaszać na przykład grupy dwudziestu sędziów.
Najprawdopodobniej wprowadizmy w tym zakresie pewną poprawkę. Rozważamy możliwość dopuszczenia kandydatów również z innych środowisk prawniczych; nie tylko sądowniczego.
A co jeśli chodzi o zmiany w ustawie o sądach?
Zobaczymy po pierwszym czytaniu. My przecież nie upieramy się przy swoim - proszę zwrócić uwagę, że nawet gdy prowadziliśmy prace dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, to wiele sugestii ze strony opozycji zostało uwzględnionych. Tak jest i teraz. Nie mogę pojąć reakcji opozycji. Przecież gdybym sam był posłem opozycji, to cieszyłbym się, gdyby moja poprawka zyskała uznanie i została zaakceptowana. Tymczasem gdy my deklarujemy otwartość na przyjęcie pewnych sugestii i poprawek ze strony opozycji, to jest to traktowane jako nasza słabość, pojawiają się cyniczne uśmiechy.
Zapytam jeszcze o kuchnię polityczną i kulisy spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie zmian w reformie sprawiedliwości. Jak wyglądały te rozmowy?
Dyskutowaliśmy generalnie o reformie wymiaru sprawiedliwości. Co do tego, że ta reforma jest konieczna, nikt nie miał wątpliwości. O konieczności reformy wiemy od lat, bo wsłuchujemy się w głos ludzi, mamy swoje spostrzeżenia i doświadczenia. Pan prezydent również widzi potrzebę takiej reformy. W dyskusji dzieliliśmy się wątpliwościami dotyczącymi poszczególnych rozwiązań prawnych - nie tylko tych, które mogą wydawać się dyskusyjne z punktu widzenia zgodności z konstytucją.
Prezydent otwarcie mówił o problemie związanym z wygaszeniem kadencyjności członków KRS.
Tutaj nikt nie usztywniał swoich stanowisk. Poczekamy, zobaczymy. Prace dopiero się rozpoczęły.
Ale ostatecznej decyzji w tej sprawie nie ma?
Decyzji ostatecznej nie ma, poszukujemy jak najlepszych rozwiązań. Warto też powiedzieć, że pan minister sprawiedliwości zaskarżył do TK zgodność z konstytucją obecnych kadencji sędziów w KRS. Zobaczymy, jakie będzie orzeczenie TK w tej materii. Problem jest w tym, że gdy powstała Krajowa Rada Sądownictwa, to przez wiele lat funkcjonowała kadencja „zbiorowa” - wszyscy członkowie KRS mieli jednakowe terminy kadencji. Później KRS w drodze uchwały zmieniła tę regułę, przyjmując tę zasadę, że jeżeli z jakichś przyczyn członek KRS nie dotrwa do końca kadencji, to jego następca wchodzi na to miejsce, ale rozpoczynając kadencję od nowa. Dla porównania - w Sejmie gdy ktoś zastępuje posła, to kolejny poseł wchodzi, ale w ramach uzupełnienia kadencji, na rok czy dwa. I tak też było w KRS, ale na skutek uchwały KRS te reguły zmieniono. Pan minister zaskarżył te regulacje do TK, zoabczymy, jakie będą regulacje.
Czego dotyczyła Pana rozmowa z ministrem Ziobrą tuż przed posiedzeniem Sejmu?
Rozmawialiśmy nad kalendarzem prac ustaw o KRS, szkole sędziów i prokuratorów oraz ustroju sądów powszechnych.
Nie ma mowy o jakichś problemach z tymi ustawami? Z reformą sprawiedliwości generalnie?
Absolutnie nie. Mamy pełną determinację i konsekwencję w tym zakresie.
Rozmawiali Marcin Fijołek i Karol Darmoros (Polskie Radio)
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Czego będą dotyczyły te poprawki i zmiany? Kadencyjności sędziów KRS? Sposobu wybierania członków?
Sprawa kadencyjności jest jeszcze przed nami. W tej chwili rozważamy kwestię wyłaniania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Nie odstąpimy od tego, by decyzje w tej sprawie podejmował Sejm. Natomiast jesteśmy otwarci, by poszerzyć krąg podmiotów, którzy mogliby zgłaszać kandydatów do KRS.
Wczoraj na komisji politycy opozycji zgłosili pomysł, by sędziów do KRS mogły zgłaszać na przykład grupy dwudziestu sędziów.
Najprawdopodobniej wprowadizmy w tym zakresie pewną poprawkę. Rozważamy możliwość dopuszczenia kandydatów również z innych środowisk prawniczych; nie tylko sądowniczego.
A co jeśli chodzi o zmiany w ustawie o sądach?
Zobaczymy po pierwszym czytaniu. My przecież nie upieramy się przy swoim - proszę zwrócić uwagę, że nawet gdy prowadziliśmy prace dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, to wiele sugestii ze strony opozycji zostało uwzględnionych. Tak jest i teraz. Nie mogę pojąć reakcji opozycji. Przecież gdybym sam był posłem opozycji, to cieszyłbym się, gdyby moja poprawka zyskała uznanie i została zaakceptowana. Tymczasem gdy my deklarujemy otwartość na przyjęcie pewnych sugestii i poprawek ze strony opozycji, to jest to traktowane jako nasza słabość, pojawiają się cyniczne uśmiechy.
Zapytam jeszcze o kuchnię polityczną i kulisy spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie zmian w reformie sprawiedliwości. Jak wyglądały te rozmowy?
Dyskutowaliśmy generalnie o reformie wymiaru sprawiedliwości. Co do tego, że ta reforma jest konieczna, nikt nie miał wątpliwości. O konieczności reformy wiemy od lat, bo wsłuchujemy się w głos ludzi, mamy swoje spostrzeżenia i doświadczenia. Pan prezydent również widzi potrzebę takiej reformy. W dyskusji dzieliliśmy się wątpliwościami dotyczącymi poszczególnych rozwiązań prawnych - nie tylko tych, które mogą wydawać się dyskusyjne z punktu widzenia zgodności z konstytucją.
Prezydent otwarcie mówił o problemie związanym z wygaszeniem kadencyjności członków KRS.
Tutaj nikt nie usztywniał swoich stanowisk. Poczekamy, zobaczymy. Prace dopiero się rozpoczęły.
Ale ostatecznej decyzji w tej sprawie nie ma?
Decyzji ostatecznej nie ma, poszukujemy jak najlepszych rozwiązań. Warto też powiedzieć, że pan minister sprawiedliwości zaskarżył do TK zgodność z konstytucją obecnych kadencji sędziów w KRS. Zobaczymy, jakie będzie orzeczenie TK w tej materii. Problem jest w tym, że gdy powstała Krajowa Rada Sądownictwa, to przez wiele lat funkcjonowała kadencja „zbiorowa” - wszyscy członkowie KRS mieli jednakowe terminy kadencji. Później KRS w drodze uchwały zmieniła tę regułę, przyjmując tę zasadę, że jeżeli z jakichś przyczyn członek KRS nie dotrwa do końca kadencji, to jego następca wchodzi na to miejsce, ale rozpoczynając kadencję od nowa. Dla porównania - w Sejmie gdy ktoś zastępuje posła, to kolejny poseł wchodzi, ale w ramach uzupełnienia kadencji, na rok czy dwa. I tak też było w KRS, ale na skutek uchwały KRS te reguły zmieniono. Pan minister zaskarżył te regulacje do TK, zoabczymy, jakie będą regulacje.
Czego dotyczyła Pana rozmowa z ministrem Ziobrą tuż przed posiedzeniem Sejmu?
Rozmawialiśmy nad kalendarzem prac ustaw o KRS, szkole sędziów i prokuratorów oraz ustroju sądów powszechnych.
Nie ma mowy o jakichś problemach z tymi ustawami? Z reformą sprawiedliwości generalnie?
Absolutnie nie. Mamy pełną determinację i konsekwencję w tym zakresie.
Rozmawiali Marcin Fijołek i Karol Darmoros (Polskie Radio)
Strona 2 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/339114-nasz-wywiad-piotrowicz-o-reformie-sadow-kulisach-spotkania-z-prezydentem-i-dyskusjach-o-krs-jestesmy-zdeterminowani?strona=2
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.