Nowy rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński zaprzeczył jakoby jego nominacja miała związek z odejściem dotychczasowego dyrektora Biura Prasowego, Marka Magierowskiego.
Gdyby mnie zaproponowano bycie dyrektorem biura prasowego i ja miałbym zamienić dyrektora Magierowskiego, to można by było to łączyć. Ja jednak idę na inną funkcję –- zapewnił Łapiński na antenie RMF 24.
Liczyłem na początku, że pan dyrektor Magierowski nadal będzie dyrektorem, jest to trochę zaskoczenie, ale każdy ma tu wolność wyboru, żyjemy w wolnym kraju
–- tłumaczył.
Pytany o ogłoszone 3 maja przez prezydenta referendum konstytucyjne, nowy rzecznik powiedział:
Z zamierzeń pana prezydenta, ma to być referendum, w którym Polacy wypowiedzą się na kilka, być może kilkanaście zagadnień dotyczących przyszłej konstytucji. To znaczy, jak by widzieli przyszłą konstytucję.
Jak zapewnił wszystkie pytania będą znane dużo wcześniej.
Po pierwsze można sobie wyobrazić, że to będzie - powiedzmy w cudzysłowie - dekalog konstytucyjny, czyli to będzie 10 pytań, ale to jest kwestia dyskusyjna. Metoda jest taka, że do tej pory, jak uchwalano konstytucję, to pracowali nad nią prawnicy, pracowali posłowie i potem naród dostawał dokument, który łaskawie mógł przyjąć albo odrzucić. A teraz pan prezydent chce odwrócić troszeczkę sytuację i powiedzieć: jeśli Polacy, moi rodacy, uważacie, że konstytucja powinna być zmieniona, to najpierw wypowiedzcie się w jakich kwestiach. Ja jako prezydent zaproponuję ileś pytani w kwestiach ustrojowych
–- tłumaczył. Łapiński przyznał, że takie referendum nie będzie miało mocy wiążącej, ale:
będzie pewnym kierunkiem, nad którym potem będą mogli pracować prawnicy.
– przekonywał i dalej wyjaśniał:
Jeśli na przykład może być takie pytanie, wyobrażam sobie, „czy jesteś za tym, by w Polsce panował system prezydencki, czy parlamentarno-gabinetowy?”, no to odpowiedź też już będzie dla elit politycznych, dla posłów pewnym sygnałem, czego Polacy oczekują od systemu politycznego.
Zdaniem Łapińskiego pytania w referendum powinny być sformułowane na dużym poziomie ogólności. Przynał, że może się tam znaleźć pytanie o członkostwo w UE.
Powiedzmy sobie szczerze: może powinno paść pytanie, czy jesteś za tym, żeby kwestie członkostwa Polski w Unii Europejskiej i relacje między Polską a Unią Europejską zapisać także w konstytucji
— powiedział Krzysztof Łapiński.
Dopytywany, czy w zestawie pytań powinno się znaleźć także kwestia, czy Polacy chcą wprowadzenia waluty euro, rzecznik odpowiedział:
W kontekście naszych relacji z Unią Europejską mógłby to być jeden z tematów.
Mówiąc o ewentualnym terminie głosowania Łapiński stwierdził, że wedle zapowiedzi prezydenta najlepszą datą jest następny rok, bliżej stulecia naszej niepodległości…
To musi być odpowiedni czas, żeby była przede wszystkim jakaś dyskusja o pytaniach, a później już też przygotowanie obywateli do tego referendum
-– przekonywał polityk PiS.
Odpowiadając na pytanie czemu politycy PiS tak chłodno podeszli do propozycji prezydenta, odpowiedział:
Żeby to referendum miało sens to musi być duże poparcie społeczne, żeby na końcu nie skończyło się tak, jak referendum konstytucyjne w ‘97 roku. 42 proc. tylko poszło do urn i za konstytucją, która obecnie obowiązuje, zagłosowało tylko 6 mln obywateli
—przypomniał.
Indagowany o reakcję PiS, próbował zbagatelizować kwestię:
Chłodno to jest na dworze dzisiaj i to można zmierzyć, bo można zobaczyć na termometr, jaka jest temperatura. A ja nie wiem, jak pan mierzy, że to jest chłodno, niechłodno. Jak pan redaktor to zmierzył?
Jak pan chce bawić się w taką rozmowę, to ja również mogę być uszczypliwy. Zadawałem pytanie serio, jeżeli jedna z pań posłanek mówi, że zdaje się, że pan prezydent tego nie wie, bo to jest inicjatywa Jarosława Kaczyńskiego, to przepraszam, to nie jest chłodne? Jeżeli pani minister Witek mówi: Nie wiem, nie wiem, zastanowimy się, popatrzymy. To to jest entuzjazm?
–- nie odpuszczał Robert Mazurek.
Być może było pewne zaskoczenie w szeregach parlamentarzystów PiS i nie wszyscy wiedzieli, jak się do tego ustosunkować - czy ten pomysł poprzeć, czy jeszcze przedyskutować. Zaskoczenie też jest czasami powodem, że są takie akcje, a nie inne
— skapitulował Łapiński.
Dopytywany, czy Andrzej Duda nie marnotrafi zwycięstwa wyborczego PiS, posęł odpowiedział:
Nie, proszę zauważyć, że zwycięstwo prezydenta Dudy wyzwoliła taką dynamikę, dzięki której PiS mogło wygrać wybory na jesieni. Gdyby nie było zwycięstwa Andrzeja Dudy w maju 2015 roku, nie byłoby zwycięstwa PiS na jesieni.
W rozmowie nie mogło też zabraknąć wątku „Ucha prezesa”.
Podoba się panu, jak tam jest przedstawiany pan prezydent?
— zainteresował się dziennikarz.
To jest kabaret. Kabaret rządzi się innymi prawami. Dowcipem, groteską, purnonsensem…
– odpowiedział Łapiński. Dodał też:
Nie wszystkie postaci, które są tam przedstawiane, są tam przedstawiane zgodnie z rzeczywistością. Ja mam pewność, że wizerunek osoby, która rzekomo tam gra prezydenta, akurat w tym kabarecie nie jest przedstawiana zgodnie z rzeczywistością. Kabarety to nie serwis informacyjny, więc mogą kreować rzeczywistość.
ansa/ RMF FM
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/338905-krzysztof-lapinski-za-konstytucja-ktora-obecnie-obowiazuje-zaglosowalo-tylko-6-mln-obywateli
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.