Gdyby Marks słuchał swojego mistrza i nie uważał się za mądrzejszego, to pewnie wspominalibyśmy go dziś jako jednego z najbardziej spostrzegawczych myślicieli ekonomicznych
— pisze w swoim felietonie w portalu Stefczyk.info Witold Gadowski.
Publicysta przekonuje, że gdyby tak się stało, nie byłoby komunizmu i jego zbrodni.
Nie wlókłby się za nim trup syfilityka zwanego Leninem, oszołoma Trockiego i zakompleksionego sadysty Stalina. Nie mielibyśmy też i dziś oszalałych fantastów z Unii Europejskiej, bękartów nieudanych wzlotów sowy Marksa…
— przekonuje autor.
I dodaje:
Pewnie i w kościele nie byłoby sów wandali dewastujących tradycyjnie piękny gmach katolickiego myślenia. Nie byłoby „Tygodników Powszechnych” i całej reszty niebezpiecznych fantastów, którzy ciągle chcą dorwać się do kamienia filozoficznego socjologii, nie przyjmując do wiadomości, że takowy – prozaicznie - nie istnieje. Dzisiejsi „alchemicy otwartego społeczeństwa”, to już jedynie epigoni, by nie rzec – bękarty, nieprzemyślanych pomysłów Karola Marksa.
Odnosi się również do rządów premiera Donalda Tuska.
Za to rządy Tuska i kamaryli z „Sowy i przyjaciół” dostępne są naj już jak na tacy i cokolwiek byśmy o nich nie napisali, to jedno zdanie nie ulega już żadnej falsyfikacji: Kradli!!!
— pisze Gadowski.
Całość artykułu na portalu Stefczyk.info.
ems
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/338634-gadowski-dla-stefczykinfo-dzisiejsi-alchemicy-otwartego-spoleczenstwa-to-juz-jedynie-epigoni-by-nie-rzec-bekarty-nieprzemyslanych-pomyslow-marksa
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.