Były premier Leszek Miller w rozmowie z „Faktem” twierdzi, że bilans polskiej dyplomacji „jest tragiczny”. Dodaje, że o tym, jak bardzo jesteśmy obecnie osamotnieni w Unii, widać po ostatnim szczycie Rady Europejskiej, na którym wbrew polskiemu rządowi wybrano Donalda Tuska.
Miller pytany był również o podpisanie przez premier Szydło w Rzymie Deklaracji z okazji 60-lecia traktatów rzymskich. Jego zdaniem to nie był nasz sukces.
Tam przecież nie było żadnej debaty! Nie trzeba było stroszyć piór i „zaciekle” walczyć o przeprowadzenie własnych postulatów. Deklaracja Rzymska została napisana tak, by nikogo nie urazić
—powiedział „Faktowi” Miller.
Były premier stwierdził, że jej treść uzgodniono wcześniej i „waga tego dokumentu jest dużo mniejsza, niż nasz rząd próbuje to przedstawiać w Polsce”.
To dokument o zerowym znaczeniu prawnym, mający jedynie wymiar polityczny. Jest „przykrojony” wyłącznie na uroczystość 60-lecia podpisania traktatów rzymskich
—twierdzi Miller.
Polityk uważa, że „jeśli ze strony rządu płynie komunikat, że oto premier Beata Szydło nie dopuściła, by w Deklaracji znalazła się formuła o „Europie dwóch prędkości”, to jest to nieprawda”.
Skończył się szczyt w Rzymie i dalej wszystko idzie swoim torem
—twierdzi Miller.
Dla byłego premiera ważniejsze są „inne wydarzenia, które mają realne i istotne znaczenie”. Pierwszym z nich ma być rezolucja Parlamentu Europejskiego, która wzywa do utworzenia osobnego budżetu strefy euro, druga - spotkanie przywódców Niemiec, Francji, Hiszpanii i Włoch w Wersalu.
To stamtąd poszedł w świat sygnał, że budowanie „Europy dwóch prędkości” jest nieuchronne. Te dwa wydarzenia będą wyznaczać dalsze reformy w UE
—wyrokuje Miller.
Polityk uważa, że Polska powinna w UE zająć miejsce po Wielkiej Brytanii, bo jak uważa możemy pod względem potencjału porównywać się z Hiszpanią. Jego zdaniem „obecna polityka polskich władz eliminuje nas z tego kręgu”.
Jesteśmy postrzegani jako kraj bardzo eurosceptyczny, co sprowadzi nas na margines Europy
—powiedział polityk.
Zdaniem Millera „najbardziej logiczną formułą byłoby umocnienie strefy euro” w UE.
Mam nadzieję, że to będzie szło właśnie w tym kierunku. Osobny budżet europejski. Osobny parlament strefy euro. Wspólna polityka zagraniczna, obronna. I oferta dla wszystkich innych krajów spoza strefy euro, że mogą się dołączyć do tej koncepcji
—stwierdził w rozmowie z „Faktem” Miller.
pc/Fakt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/333576-miller-straszy-ze-polska-zmierza-na-margines-europy-a-deklaracja-rzymska-nie-ma-znaczenia-dalej-wszystko-idzie-swoim-torem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.