W przeddzień debaty nad wotum nieufności wobec ministra Jana Szyszko opozycja zwarła szeregi, by wypunktować błędy, jakie popełnia szef resortu środowiska. Ich zarzuty brzmią kuriozalnie, gdyż nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.
Im szybciej Jan Szyszko zakończy pracę w Ministerstwie Środowiska, tym szybciej zostanie przywrócony ład i porządek w resorcie; w MŚ rządzi mentalność rzeźników i drwali
—grzmieli w Sejmie posłowie PO.
Poseł Bartosz Arłukowicz postanowił uderzyć w rzekome hobby ministra, jakim jego zdaniem jest strzelanie do zwierząt. Nie pominął także wycinki drzew, wrzucając do jednego worka wszystkie usunięte drzewa w kraju z tabliczką „ustawa o ochronie przyrody”. Jego zdaniem odpowiada ona za „blisko dwa miliony wyrżniętych drzew w Polsce, ogołocone lasy, parki, skwery”.
To, co mnie w sposób szczególny porusza, to specyficzne hobby pana ministra do strzelania do zwierząt. Chcę przypomnieć o tym, że pan minister Jan Szyszko postanowił wziąć udział w polowaniu, w którym strzelano do 500 bażantów wypuszczonych prosto z klatki
— powiedział poseł Platformy.
Tego typu zachowania w wykonaniu ministra środowiska to jest rzecz niedopuszczalna
— dodał.
Arłukowicz przemilczał fakt, że minister Szyszko raz na rok spotyka się z myśliwymi z Polskiego Związku Łowieckiego, by m.in. poznać ich sposób funkcjonowania i przedyskutować sposób pozyskiwania zwierzyny.
Na początku marca portal Wirtualna Polska poinformował, że minister środowiska Jan Szyszko, wraz z szefem Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) Lechem Blochem, w lutym br. brał udział w polowaniu w ośrodku hodowli bażantów w Grodnie pod Toruniem.
W odpowiedzi na artykuł minister Szyszko wydał oświadczenie, w którym określił takie doniesienia medialne jako nieprawdziwe.
W publikacjach pojawiły się nie tylko nieścisłości i przekłamania, lecz także z gruntu fałszywe dane oraz manipulacje
— argumentował.
Minister środowiska nadzoruje PZŁ - zarówno w zakresie pozyskania zwierzyny, jak i jej hodowli w obwodach łowieckich. Jego obowiązkiem jest pełna znajomość funkcjonowania polskiego łowiectwa, w tym i również w zakresie polowań. Z tego też powodu minister uczestniczy w ważnych spotkaniach przedstawicieli polskiego łowiectwa, w tym i polowaniach
— oświadczył Szyszko.
Dalszy ciąg na następnej stronie
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
W przeddzień debaty nad wotum nieufności wobec ministra Jana Szyszko opozycja zwarła szeregi, by wypunktować błędy, jakie popełnia szef resortu środowiska. Ich zarzuty brzmią kuriozalnie, gdyż nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.
Im szybciej Jan Szyszko zakończy pracę w Ministerstwie Środowiska, tym szybciej zostanie przywrócony ład i porządek w resorcie; w MŚ rządzi mentalność rzeźników i drwali
—grzmieli w Sejmie posłowie PO.
Poseł Bartosz Arłukowicz postanowił uderzyć w rzekome hobby ministra, jakim jego zdaniem jest strzelanie do zwierząt. Nie pominął także wycinki drzew, wrzucając do jednego worka wszystkie usunięte drzewa w kraju z tabliczką „ustawa o ochronie przyrody”. Jego zdaniem odpowiada ona za „blisko dwa miliony wyrżniętych drzew w Polsce, ogołocone lasy, parki, skwery”.
To, co mnie w sposób szczególny porusza, to specyficzne hobby pana ministra do strzelania do zwierząt. Chcę przypomnieć o tym, że pan minister Jan Szyszko postanowił wziąć udział w polowaniu, w którym strzelano do 500 bażantów wypuszczonych prosto z klatki
— powiedział poseł Platformy.
Tego typu zachowania w wykonaniu ministra środowiska to jest rzecz niedopuszczalna
— dodał.
Arłukowicz przemilczał fakt, że minister Szyszko raz na rok spotyka się z myśliwymi z Polskiego Związku Łowieckiego, by m.in. poznać ich sposób funkcjonowania i przedyskutować sposób pozyskiwania zwierzyny.
Na początku marca portal Wirtualna Polska poinformował, że minister środowiska Jan Szyszko, wraz z szefem Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) Lechem Blochem, w lutym br. brał udział w polowaniu w ośrodku hodowli bażantów w Grodnie pod Toruniem.
W odpowiedzi na artykuł minister Szyszko wydał oświadczenie, w którym określił takie doniesienia medialne jako nieprawdziwe.
W publikacjach pojawiły się nie tylko nieścisłości i przekłamania, lecz także z gruntu fałszywe dane oraz manipulacje
— argumentował.
Minister środowiska nadzoruje PZŁ - zarówno w zakresie pozyskania zwierzyny, jak i jej hodowli w obwodach łowieckich. Jego obowiązkiem jest pełna znajomość funkcjonowania polskiego łowiectwa, w tym i również w zakresie polowań. Z tego też powodu minister uczestniczy w ważnych spotkaniach przedstawicieli polskiego łowiectwa, w tym i polowaniach
— oświadczył Szyszko.
Dalszy ciąg na następnej stronie
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/332569-platforma-na-oslep-uderza-w-ministra-szyszke-powiela-klamstwa-o-tym-jakoby-w-ms-rzadzila-mentalnosc-rzeznikow-i-drwali
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.