Ten festiwal kłamstwa był niebywały: przekonywano, że nie miał dostępu do adwokata, że nie miał badań - wszystko to zostało zakwestionowane. Jak widzę pana Borysa Budkę, który mówi o zderzeniu obywatela z machiną państwa PiS, to jest to coś niebywałego
— powiedział Jan Pospieszalski w Salonie Dziennikarskim - wspólnej audycji Radia Warszawy, tygodnika Idziemy i portalu wPolityce.pl.
Z kolei Piotr Semka zwracał uwagę, że cały wypadek z kolumną premier Szydło powinien stać się przedmiotem refleksji i wyciągnięcia systemowych wniosków.
Gdyby kierowca BOR staranował fiata i doszło, nie daj Boże, do jakiejś tragedii, to liderzy opozycji mówiliby o mordercach z rządu. Gdy doszło do sytuacji, w której starano się zrobić wszystko, by tego uniknąć, słyszymy, że są nieudolni. Ten rząd musi na każdym odcinku myśleć o wszystkim
— powiedział publicysta „Do Rzeczy”.
Piotr Zaremba - zastępca redaktora naczelnego tygodnika „wSieci” - zaznaczył z kolei, że wypadek szefowej rządu nie odbiłby się tak dużym echem, gdyby nie historie związane z szybką jazdą ministra Antoniego Macierewicza.
Z kolei Jan Pospieszalski („Warto Rozmawiać” TVP) dodawał, że nie możemy przejść do porządku dziennego nad tym, jak reagowała opozycja:
Mieliśmy festiwal hejtu, zachowania opozycji, które jest czymś niebywałym. (…) Ten festiwal kłamstwa był niebywały: przekonywano, że nie miał dostępu do adwokata, że nie miał badań - wszystko to zostało zakwestionowane. Jak widzę pana Borysa Budkę, który mówi o zderzeniu obywatela z machiną państwa PiS, to jest to coś niebywałego. Ten człowiek był ministrem sprawiedliwości w czasach, gdy rodziny smoleńskie nie mogły doczekać się rzetelnego procesu, gdy zgłosiły go przeciw Arabskiemu, Tuskowi, etc. (…) Jeśli widzę na konferencji Śledzińską-Katarasińską, którą zatrzymano pod wpływem alkoholu i zabrano jej prawo jazdy, to zastanawiam się, czy nie mogłaby się powstrzymać z udziałem w konferencji
— podkreślił.
Ks. Henryk Zieliński oceniał:
Cele partykularne okazał się ważniejsze niż dobro państwo. Rozumiem, że ten młody człowiek mógł nie mieć żadnych złych zamiarów, a sprawa zostanie zinstrumentalizowana
— powiedział redaktor naczelny „Idziemy”.
Piotr Zaremba tonował nastroje, zwracając uwagę na słowa ministra Mariusza Błaszczaka w sprawie obrońcy Sebastiana K.
Opozycja zachowuje się skandalicznie, stosuje prowokację i, niestety, rządzący dają się w to wciągnąć. Jeżeli minister kwestionuje prawo adwokata do obrony klienta, to jest to coś złego
— powiedział.
Semka dodawał z kolei, że próba wykreowania 21-latka na bohatera opozycji budzi niedobre efekty.
svl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/328083-jan-pospieszalski-w-salonie-dziennikarskim-festiwal-klamstwa-po-wypadku-premier-szydlo-byl-olbrzymi-slowa-budki-byly-niebywale
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.