Ja rozumiem, że dziennikarze mają czasami prawo fantazjować i mogą pisać to, co im się wydaje, ale takiego dokumentu nie było. Rzecznik PO wystosował list do redakcji „DoRzeczy” prosząc o sprostowanie. 16 grudnia został napisany list do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z prośbą, z żądaniem, wznowienia obrad Sejmu, w sprawie budżetu na 2017 rok, dziennikarzy i przywrócenia Michała Szczerby. Dokumentu, o którym pisze tygodnik, nie ma i nie było
— stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka Platformy Obywatelskiej na antenie programu pierwszego Polskiego Radia.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Skandal! PO i Nowoczesna zabiegały 16 grudnia o „pilną interwencję z zewnątrz”. Posłowie mieli przygotowany apel!
Ważny jest dokument, który powstał i został podpisany. O tym dokumencie powinniśmy mówić. Nie może tygodnik pisać o dokumencie, który nie został przyjęty, którego nie było. Trochę rzetelności dziennikarskiej
— powiedziała posłanka PO.
Dodała, że opozycja zrobiła wszystko, żeby zwrócić uwagę na to, że tak ważny dokument jak budżet został przyjęty niezgodnie z zasadami dobrej legislacji. Odniosła się również do planowanego na 25 stycznia posiedzenia Sejmu.
Mamy porządek obrad, mamy ustawy, punkty, które powinniśmy przeprowadzić i jestem przekonana, że Sejm będzie funkcjonował normalnie. W sprawie budżetu droga parlamentarna, droga sejmowa została wyczerpana. Zrobiliśmy wszystko, żeby zwrócić uwagę na to, że ten bardzo ważny dokument został przyjęty niezgodnie z zasadami dobrej legislacji
— powiedziała.
Z kolei w rozmowie z „Super Expressem” posłanka Platformy Obywatelskiej zaprzeczyła doniesieniom, że w PO pojawił się spór pomiędzy posłami młodymi a starszymi.
Sporu nie ma. Dokładnie wiemy, czego chcemy, wszystkie informacje o podziale Platformy Obywatelskiej są nieprawdziwe. Odkąd powstała Platforma, nie ma tygodnia, aby dziennikarze nie pytali, czy już się rozpadamy, czy są nowe frakcje. Zawsze tak było, także gdy byli Jan Rokita, Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński. Ale Platforma trwa dalej. Wiemy, czego chcemy i gdzie idziemy. A różnice muszą być, bo jesteśmy partią ludzi aktywnych, samodzielnie myślących i wolnych
— mówiła Kidawa-Błońska.
Zapytana, czy gdyby można było cofnąć czas, to czy ponownie okupowali by mównicę sejmową powiedziała, że to wcale nie była okupacja. Jej zdaniem posłowie czekali na wznowienie posiedzenia Sejmu.
Marszałek nie miał dobrego dnia, ewidentnie nie panował nad sytuacją. Odpowiedzialność marszałka polega właśnie na tym, by opanować emocje panujące na sali, a nie samemu im ulegać. Miał bardzo zły dzień. Nie może być tak, że marszałek ogranicza wolność posłów w Sejmie. Ma prawo się z nami nie zgadzać, wyznaczyć czas wypowiedzi i go twardo przestrzegać, ale nie może być cenzorem. My zrobiliśmy to, co należało zrobić
— twierdzi polityk i dodała, że protest został zakończony we właściwym momencie, ponieważ w momencie, kiedy dziennikarze wrócili do Sejmu, został osiągnięty sukces.
Na pytanie o to, czy oglądała film „Pucz” powiedziała, że jest bardzo zniesmaczona, a materiał był tendencyjny.
To nie jest film! Naprawdę szanujmy sztukę filmową! Oglądałam z dużym zniesmaczeniem. Jeżeli ktoś robi utwór audiowizualny w telewizji publicznej, nie ma prawa używać materiałów, które nie są jego własnością. To jest nieuczciwe. Nie może być tak, że używa się cudzych materiałów, montuje w dowolny sposób, wykorzystuje jako swoje dzieło. Należało uzyskać zgody od autorów. Materiał był tendencyjny. A poza tym to było strasznie nudne i źle zrobione
— mówiła oburzona.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO U NAS. Chruszcz o apelu PO i .Nowoczesnej: „To czyste donosicielstwo i jako Polak nie mogłem tego podpisać”
Powiedziała, że nie boi się kar finansowych i więzienia za protest w Sejmie, bo „im bardziej się kogoś straszy, tym bardziej się człowiek uodparnia”. Dodała, że w Sejmie pokazali czego chcą, a to sprawiło, że sondaże dla PO są pomyślne.
wkt/se.pl/Polskie Radio
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/323818-kidawa-blonska-dokumentu-o-ktorym-pisze-tygodnik-dorzeczy-nie-ma-i-nie-bylo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.