Chyba nie tego spodziewał się Grzegorz Schetyna, gdy z zadęciem prezentował swój „gabinet cieni”. Dworują sobie z niego już nie tylko politycy PiS i .Nowoczesnej, ale także prezydent Słupska Robert Biedroń, który „gabinet cieni” porównuje do kabaretu, a samego Schetynę określa jako eksperta od „dzielenia stołków”.
Czy można więc upaść niżej niż Grzegorz Schetyna? Niegdyś wielki rozgrywający w potężnej partii, która przez osiem lat robiła w Polsce co tylko chciała, dziś jest pośmiewiskiem nawet dla niszowych polityków lewicy. Prezydent Słupska Robert Biedroń dworuje sobie z „cesarza” PO oraz jego pomysłów z „gabinetem cieni”.
Obawiam się, że jeżeli Platforma Obywatelska nie znajdzie pomysłu na siebie, to ten gabinet na długo pozostanie w cieniu. Sama nazwa jest dość kabaretowa (…). Jestem przekonany, że gdyby wyszła pani z mikrofonem na ulicę i zapytała ludzi: „Co sądzicie o gabinecie cieni Platformy Obywatelskiej?”, to nie będą mieli żadnego pojęcia, że taki gabinet w ogóle powstał. Bo Platforma, po prostu, nie budzi już dzisiaj żadnych emocji.
– podsumował Robert Biedroń w wywiadzie dla „Polski The Times”.
CZYTAJ TAKŻE:Gabinet cieni, czy gabinet cienizny? Internauci już tworzą MEMY i podkreślają: „Cienko to widzę”
Prezydent Słupska odniósł się także osobiście do samego Grzegorza Schetyny i nie zostawił na nim suchej nitki.
Dobry jest w układankach, dzieleniu stołków, ale kompletnie nie potrafi sobie poradzić ze sformułowaniem atrakcyjnej oferty dla społeczeństwa. Jeżeli brakuje energii, świeżości, autentyzmu, którego dziś w Platformie Obywatelskiej nie ma, to ilekolwiek by gabinetów cieni powołać, to one w cieniu pozostaną.
– przyznał w rozmowie z „Polską The Times”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ;Schetyna nie chce już być konserwatystą. Wybiera centrum: „Platforma ma skręcić w prawo? To absurdalna nadinterpretacja”
Z kolei w rozmowie z portalem wp.pl, Robert Biedroń chwalił program 500+. Ocenił go z punktu widzenia prezydenta miasta więc jego przemyślenia i uwagi mogą być cenne dla generalnej oceny tego przełomowego dla polskich rodzin programu.
Okazuje się, że dla społeczeństwa to bardzo dobra zmiana. Nie kibicuję PiS, ale to jest sukces. Zmianę na lepsze widać w liczbach. Więcej dzieci w okresie wakacyjnym wyjechało w tym roku na kolonie, 40 proc. mniej uczniów je obiady w szkolnych stołówkach, 41 proc. mniej rodzin korzysta z pomocy społecznej w naszych instytucjach
– powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Otrzeźwienie z dala od Warszawy? Biedroń nie przestaje chwalić programu 500+: „Robi wiele dobrego. Dzięki niemu ludzie odzyskują godność”
Dalszy ciąg na następnej stronie…
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Chyba nie tego spodziewał się Grzegorz Schetyna, gdy z zadęciem prezentował swój „gabinet cieni”. Dworują sobie z niego już nie tylko politycy PiS i .Nowoczesnej, ale także prezydent Słupska Robert Biedroń, który „gabinet cieni” porównuje do kabaretu, a samego Schetynę określa jako eksperta od „dzielenia stołków”.
Czy można więc upaść niżej niż Grzegorz Schetyna? Niegdyś wielki rozgrywający w potężnej partii, która przez osiem lat robiła w Polsce co tylko chciała, dziś jest pośmiewiskiem nawet dla niszowych polityków lewicy. Prezydent Słupska Robert Biedroń dworuje sobie z „cesarza” PO oraz jego pomysłów z „gabinetem cieni”.
Obawiam się, że jeżeli Platforma Obywatelska nie znajdzie pomysłu na siebie, to ten gabinet na długo pozostanie w cieniu. Sama nazwa jest dość kabaretowa (…). Jestem przekonany, że gdyby wyszła pani z mikrofonem na ulicę i zapytała ludzi: „Co sądzicie o gabinecie cieni Platformy Obywatelskiej?”, to nie będą mieli żadnego pojęcia, że taki gabinet w ogóle powstał. Bo Platforma, po prostu, nie budzi już dzisiaj żadnych emocji.
– podsumował Robert Biedroń w wywiadzie dla „Polski The Times”.
CZYTAJ TAKŻE:Gabinet cieni, czy gabinet cienizny? Internauci już tworzą MEMY i podkreślają: „Cienko to widzę”
Prezydent Słupska odniósł się także osobiście do samego Grzegorza Schetyny i nie zostawił na nim suchej nitki.
Dobry jest w układankach, dzieleniu stołków, ale kompletnie nie potrafi sobie poradzić ze sformułowaniem atrakcyjnej oferty dla społeczeństwa. Jeżeli brakuje energii, świeżości, autentyzmu, którego dziś w Platformie Obywatelskiej nie ma, to ilekolwiek by gabinetów cieni powołać, to one w cieniu pozostaną.
– przyznał w rozmowie z „Polską The Times”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ;Schetyna nie chce już być konserwatystą. Wybiera centrum: „Platforma ma skręcić w prawo? To absurdalna nadinterpretacja”
Z kolei w rozmowie z portalem wp.pl, Robert Biedroń chwalił program 500+. Ocenił go z punktu widzenia prezydenta miasta więc jego przemyślenia i uwagi mogą być cenne dla generalnej oceny tego przełomowego dla polskich rodzin programu.
Okazuje się, że dla społeczeństwa to bardzo dobra zmiana. Nie kibicuję PiS, ale to jest sukces. Zmianę na lepsze widać w liczbach. Więcej dzieci w okresie wakacyjnym wyjechało w tym roku na kolonie, 40 proc. mniej uczniów je obiady w szkolnych stołówkach, 41 proc. mniej rodzin korzysta z pomocy społecznej w naszych instytucjach
– powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Otrzeźwienie z dala od Warszawy? Biedroń nie przestaje chwalić programu 500+: „Robi wiele dobrego. Dzięki niemu ludzie odzyskują godność”
Dalszy ciąg na następnej stronie…
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/316338-co-za-upadek-nawet-biedron-kpi-ze-schetyny-gabinet-cieni-to-kabaret-schetyna-dobry-do-dzielenia-stolkow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.