Osoby, które wychowują dzieci niepełnosprawne często muszą poświęcić na to całe swoje życie, dlatego powinny otrzymywać wsparcie co najmniej w wysokości średniej krajowej
— mówi Piotr Apel w rozmowie z wPolityce.pl.
wPolityce.pl: Jak Pan ocenia rządowy projekt „Za życiem”? Kobiety, które zdecydują się na urodzenie niepełnosprawnego dziecka otrzymają 4 tysiące złotych wsparcia od państwa.
Piotr Apel, Kukiz‘15: Na pewno te 4 tysiące to dodatkowa pomoc. Mam jednak obawę, że ten projekt jedynie uspokoi sumienia rządzących, a nie sprawi, że de facto pomożemy tym, którzy tej pomocy oczekują. Osoby, które wychowują dzieci niepełnosprawne często muszą poświęcić na to całe swoje życie, dlatego powinny otrzymywać wsparcie co najmniej w wysokości średniej krajowej. Dziś mamy sytuację, w której utrzymanie dzieci w specjalnych ośrodkach to ok. 4,5 tysiąca złotych. Lepiej tę sumę uśrednić, przekazać pieniądze rodzicom, by mogli spokojnie zrezygnować z pracy i podjąć się wychowaniu dzieci. Nie może się to oczywiście odbyć kosztem tych ośrodków. Ten jednorazowy datek jest oczywiście potrzebny, ale nie zaspokoi wszystkich potrzeb rodzin, które borykają się z takim problemem.
Od posłów Kukiz‘15 słyszę taką odpowiedź za każdym razem. Trudno się nie zgodzić z takim pomysłem. Kilka tygodni temu ten temat poruszył też Paweł Kukiz podczas konferencji prasowej z matkami niepełnosprawnych dzieci. Słowa to jedno, podjęliście już jakieś kroki w sprawie rozwiązania tej kwestii?
Mieliśmy kilka projektów. Jeden z ważnych w tym kontekście projektów przepadł głosami dziwnego sojuszu Nowoczesnej i PiS. Projekt ten mówił o możliwości niepozbawiania praw o decydowaniu osobie osobom niepełnosprawnym. Dziś, jeżeli chcemy dziecko niepełnosprawne bądź dorosłą osobę niepełnosprawną wysłać do lekarza, a ta osoba ma fobie, która nie pozwala jej do tego lekarza pójść, to rodzice muszą pozbawić taką osobę wszelkich praw. Proponowaliśmy, by wprowadzić dwa dodatkowe sposoby pozbawiania praw - w zakresie medycznym i w zakresie prawnym. Ten projekt niestety przepadł. Mamy kolejny projekt, który da opiekunom osób niepełnosprawnych możliwość otrzymywania stałego świadczenia. Co pozwoli rodzicom na utrzymanie dziecka przy sobie i odpowiednią opiekę nad nim. Projekt zaraz trafi pod obrady.
Opozycja zarzuca projektowi reformy edukacji, że jest nieprzygotowany. Krytykują m.in. likwidację gimnazjów. Jest Pan zwolennikiem takiego rozwiązania?
Zgadzam się w tej kwestii z panią minister. Gimnazja należy zlikwidować. Jest to jednak rzecz, do której należy się porządnie przygotować. Mamy niż demograficzny i powinniśmy z niego skorzystać. Stwórzmy mniejsze klasy, opracujmy specjalny dla nich program, tak by nauczyciele mogli pracować bardziej indywidualnie z uczniami. Dopiero potem zlikwidujmy gimnazja. Nie możemy pozwolić sobie na to, by stracić trzy pokolenia na eksperymenty. Nie eksperymentujmy na dzieciach. Szkoła ma służyć dzieciom, nie politykom.
Dalszy ciąg na następnej stronie ===>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Osoby, które wychowują dzieci niepełnosprawne często muszą poświęcić na to całe swoje życie, dlatego powinny otrzymywać wsparcie co najmniej w wysokości średniej krajowej
— mówi Piotr Apel w rozmowie z wPolityce.pl.
wPolityce.pl: Jak Pan ocenia rządowy projekt „Za życiem”? Kobiety, które zdecydują się na urodzenie niepełnosprawnego dziecka otrzymają 4 tysiące złotych wsparcia od państwa.
Piotr Apel, Kukiz‘15: Na pewno te 4 tysiące to dodatkowa pomoc. Mam jednak obawę, że ten projekt jedynie uspokoi sumienia rządzących, a nie sprawi, że de facto pomożemy tym, którzy tej pomocy oczekują. Osoby, które wychowują dzieci niepełnosprawne często muszą poświęcić na to całe swoje życie, dlatego powinny otrzymywać wsparcie co najmniej w wysokości średniej krajowej. Dziś mamy sytuację, w której utrzymanie dzieci w specjalnych ośrodkach to ok. 4,5 tysiąca złotych. Lepiej tę sumę uśrednić, przekazać pieniądze rodzicom, by mogli spokojnie zrezygnować z pracy i podjąć się wychowaniu dzieci. Nie może się to oczywiście odbyć kosztem tych ośrodków. Ten jednorazowy datek jest oczywiście potrzebny, ale nie zaspokoi wszystkich potrzeb rodzin, które borykają się z takim problemem.
Od posłów Kukiz‘15 słyszę taką odpowiedź za każdym razem. Trudno się nie zgodzić z takim pomysłem. Kilka tygodni temu ten temat poruszył też Paweł Kukiz podczas konferencji prasowej z matkami niepełnosprawnych dzieci. Słowa to jedno, podjęliście już jakieś kroki w sprawie rozwiązania tej kwestii?
Mieliśmy kilka projektów. Jeden z ważnych w tym kontekście projektów przepadł głosami dziwnego sojuszu Nowoczesnej i PiS. Projekt ten mówił o możliwości niepozbawiania praw o decydowaniu osobie osobom niepełnosprawnym. Dziś, jeżeli chcemy dziecko niepełnosprawne bądź dorosłą osobę niepełnosprawną wysłać do lekarza, a ta osoba ma fobie, która nie pozwala jej do tego lekarza pójść, to rodzice muszą pozbawić taką osobę wszelkich praw. Proponowaliśmy, by wprowadzić dwa dodatkowe sposoby pozbawiania praw - w zakresie medycznym i w zakresie prawnym. Ten projekt niestety przepadł. Mamy kolejny projekt, który da opiekunom osób niepełnosprawnych możliwość otrzymywania stałego świadczenia. Co pozwoli rodzicom na utrzymanie dziecka przy sobie i odpowiednią opiekę nad nim. Projekt zaraz trafi pod obrady.
Opozycja zarzuca projektowi reformy edukacji, że jest nieprzygotowany. Krytykują m.in. likwidację gimnazjów. Jest Pan zwolennikiem takiego rozwiązania?
Zgadzam się w tej kwestii z panią minister. Gimnazja należy zlikwidować. Jest to jednak rzecz, do której należy się porządnie przygotować. Mamy niż demograficzny i powinniśmy z niego skorzystać. Stwórzmy mniejsze klasy, opracujmy specjalny dla nich program, tak by nauczyciele mogli pracować bardziej indywidualnie z uczniami. Dopiero potem zlikwidujmy gimnazja. Nie możemy pozwolić sobie na to, by stracić trzy pokolenia na eksperymenty. Nie eksperymentujmy na dzieciach. Szkoła ma służyć dzieciom, nie politykom.
Dalszy ciąg na następnej stronie ===>
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/314216-nasz-wywiad-apel-k15-o-programie-za-zyciem-ten-jednorazowy-datek-jest-oczywiscie-potrzebny-ale-nie-zaspokoi-wszystkich-potrzeb-rodzin?strona=1
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.