Dziś z trybuny sejmowej wyraźnie padło, że deficyt budżetowy jest niższy od tego, jaki zawsze proponowała Platforma Obywatelska
— mówi portalowi wPolityce.pl poseł PiS, Marek Ast.
wPolityce.pl: Słyszeliśmy o miłości wicepremiera Morawieckiego do budżetu. Czy rzeczywiście rządowy projekt jest tak dobry?
Marek Ast (PiS): Jest przede wszystkim prospołeczny. Budżet przewiduje środki, które zabezpieczą wypłaty w ramach programów „Rodzina 500 +” czy „Mieszkanie +”. Z jednej strony, są to wydatki prospołeczne, ale z drugiej – również prorozwojowe, ponieważ nie da się ukryć, że choćby realizacja programu „Rodzina 500 +” nakręca gospodarkę. Budżet obejmuje jednak również wydatki na infrastrukturę, czyli te inwestycje, które są w programie rozwoju, a że autorem tego programu jest premier Morawiecki, to nie dziwię się, że ten program mu odpowiada.
Zmiany personalne nie zawsze służą realizacji budżetu, a przecież niedawno stanowisko ministra finansów stracił Paweł Szałamacha.
To prawda, ale wydaje mi się, że odejście ministra Szałamachy odbywało się w trybie zaplanowanym. Paweł Szałamacha przygotował projekt budżetu i ten projekt w niewielkim stopniu był korygowany przez odpowiedzialnego za finanse ministra Morawieckiego. Myślę, że jest w tym konsekwencja rządu PiS-u i odpowiedzialność za finanse publiczne. Dziś z trybuny sejmowej wyraźnie padło, że deficyt budżetowy jest niższy od tego, jaki zawsze proponowała Platforma Obywatelska.
Politycy PO twierdzą z kolei, że PiS może przeznaczać środki na rozwiązania socjalne, ponieważ poprzedni rządzący zachowali państwo w dobrej kondycji finansowej.
Opozycja ma prawo do różnych opinii, również takich, które nie do końca są zgodne z rzeczywistością, bo można byłoby powiedzieć, że jeżeli tak, to dlaczego poprzez te wszystkie lata nie wdrażała programów wspierających rodzinę, polska gospodarkę i przedsiębiorczość. To uszczypliwości ze strony posłów opozycji, ale na szczęście oni już wpływu na polskie finanse i gospodarkę nie mają.
Z kolei ruch Kukiz‘15, PSL i skrajna lewica podnoszą alarm ws. CETA. Jakie jest stanowisko obozu rządzącego ws. tej umowy?
Trzeba powiedzieć, że ta umowa może mieć negatywne skutki, jeśli chodzi o sektor rolnictwa. Tego typu umowy mają jednak swoje dobre i złe strony. Warto jednak pamiętać, że CETA była negocjowana w czasach rządów PO-PSL. Nie ratyfikowaliśmy jeszcze tej umowy, podjęliśmy jedynie uchwałę, że będzie 3-letni okres przejściowy, w którym tej umowie się przyjrzymy, a następnie większością 2/3 głosów Sejm będzie ratyfikował lub odmówi ratyfikacji tej umowy.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Dziś z trybuny sejmowej wyraźnie padło, że deficyt budżetowy jest niższy od tego, jaki zawsze proponowała Platforma Obywatelska
— mówi portalowi wPolityce.pl poseł PiS, Marek Ast.
wPolityce.pl: Słyszeliśmy o miłości wicepremiera Morawieckiego do budżetu. Czy rzeczywiście rządowy projekt jest tak dobry?
Marek Ast (PiS): Jest przede wszystkim prospołeczny. Budżet przewiduje środki, które zabezpieczą wypłaty w ramach programów „Rodzina 500 +” czy „Mieszkanie +”. Z jednej strony, są to wydatki prospołeczne, ale z drugiej – również prorozwojowe, ponieważ nie da się ukryć, że choćby realizacja programu „Rodzina 500 +” nakręca gospodarkę. Budżet obejmuje jednak również wydatki na infrastrukturę, czyli te inwestycje, które są w programie rozwoju, a że autorem tego programu jest premier Morawiecki, to nie dziwię się, że ten program mu odpowiada.
Zmiany personalne nie zawsze służą realizacji budżetu, a przecież niedawno stanowisko ministra finansów stracił Paweł Szałamacha.
To prawda, ale wydaje mi się, że odejście ministra Szałamachy odbywało się w trybie zaplanowanym. Paweł Szałamacha przygotował projekt budżetu i ten projekt w niewielkim stopniu był korygowany przez odpowiedzialnego za finanse ministra Morawieckiego. Myślę, że jest w tym konsekwencja rządu PiS-u i odpowiedzialność za finanse publiczne. Dziś z trybuny sejmowej wyraźnie padło, że deficyt budżetowy jest niższy od tego, jaki zawsze proponowała Platforma Obywatelska.
Politycy PO twierdzą z kolei, że PiS może przeznaczać środki na rozwiązania socjalne, ponieważ poprzedni rządzący zachowali państwo w dobrej kondycji finansowej.
Opozycja ma prawo do różnych opinii, również takich, które nie do końca są zgodne z rzeczywistością, bo można byłoby powiedzieć, że jeżeli tak, to dlaczego poprzez te wszystkie lata nie wdrażała programów wspierających rodzinę, polska gospodarkę i przedsiębiorczość. To uszczypliwości ze strony posłów opozycji, ale na szczęście oni już wpływu na polskie finanse i gospodarkę nie mają.
Z kolei ruch Kukiz‘15, PSL i skrajna lewica podnoszą alarm ws. CETA. Jakie jest stanowisko obozu rządzącego ws. tej umowy?
Trzeba powiedzieć, że ta umowa może mieć negatywne skutki, jeśli chodzi o sektor rolnictwa. Tego typu umowy mają jednak swoje dobre i złe strony. Warto jednak pamiętać, że CETA była negocjowana w czasach rządów PO-PSL. Nie ratyfikowaliśmy jeszcze tej umowy, podjęliśmy jedynie uchwałę, że będzie 3-letni okres przejściowy, w którym tej umowie się przyjrzymy, a następnie większością 2/3 głosów Sejm będzie ratyfikował lub odmówi ratyfikacji tej umowy.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/312569-nasz-wywiad-ast-budzet-jest-prospoleczny-przewiduje-srodki-ktore-zabezpiecza-wyplaty-w-ramach-programow-rodzina-500-czy-mieszkanie?strona=1
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.