Magdalena Ogórek: "Ci, którzy przez dekady sprawowali rządy dusz, zapomnieli w międzyczasie, dla kogo je sprawują"

fot. youtube.com
fot. youtube.com

Skończyły się czasy, w których Adam Michnik mówił w swojej gazecie, co należy myśleć, a media to skrzętnie upowszechniały. Ten rozdział jest zamknięty, ale niektórym jak widać nadal przeszkadza, że można mieć własne zdanie

— podkreśla w rozmowie z portale wp.pl Magdalena Ogórek, była kandydatka SLD na prezydenta.

Jak podkreśliła, w kraju nastąpiło przewartościowanie, którego część „salonu” nie dopuszcza do myśli i spycha na margines ludzi spoza swojego kręgu.

Obecne zmiany w Polsce zmierzają w kierunku upodmiotowienia obywatela. Wspierają rodzinę, dają perspektywę własnego mieszkania i na horyzoncie - wyższej kwoty zwolnionej z podatku. Niektórym przeszkadza, że ludzie jeżdżą za pieniądze z 500+ nad morze, zaśmiecać im oazy spokoju. Taka hipokryzja i poczucie wyższości są demolujące dla opozycji, a na pewno wcześniej pomogły wygrać PiS

— zauważa Magdalena Ogórek.

Zapytana o to, dlaczego milczy, kiedy opozycja prześciga się w zarzutach skierowanych w rzad Prawa i Sprawiedliwości odpowiedziała, że powinniśmy dać rządowi czas na realizację obietnic wyborczych.

Przez osiem lat patrzeliśmy na to, jak nikomu nie przeszkadzały zegarki za 50 tys. „na które składała się cała rodzina”, potworna skala korupcji i odseparowania mas ludzi od beneficjów transformacji systemowej. Dzisiaj chcemy totalnie negować działania partii rządzącej, która u władzy nie jest nawet rok. Dajmy czas na wywiązanie się z obietnic - będzie jeszcze moment na rzeczową krytykę

— podkreśliła.

Zauważyła również, że młodzież woli słuchać dziś ks. Międlara i pójść na wiec narodowców, niż, chociażby, na Marsz Równości, ponieważ lewica jest słaba.

Środowiska nacjonalistyczne są silne przede wszystkim słabością lewicy, która nie potrafi wyjaśnić przyczyn kryzysu, ogarniającego obecnie Europę

— mówiła w rozmowie z wp.pl Magdalena Ogórek.

Podkreśliła, że obecnie rządzący - chociażby w Europie - nie rozumieją, dla kogo te rządy sprawują.

Ci, którzy przez dekady sprawowali rządy dusz, zapomnieli w międzyczasie, dla kogo je sprawują. Jeśli sobie nie przypomną, to za kilka lat alternatywą dla PiS-u nie będzie Ryszard Petru czy Grzegorz Schetyna, ale Paweł Kukiz i Marian Kowalski

— zwróciła uwagę Magdalena Ogórek.

wkt/wp.pl 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych