Szef MSZ Witold Waszczykowski odtajni we wrześniu dokumenty związane z wizytami Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Według gazety ma to być „mocne wejście na otwarcie sezonu politycznego”. Min. Waszczykowski mówi „Wyborczej”, że upubliczni kilkadziesiąt dokumentów, które dotąd były zastrzeżone. Są wśród nich notatki z rozmów pracowników MSZ z ówczesnym ambasadorem rosyjskim w Polsce Władimirem Grininem, wiceszefów MSZ z rosyjskimi odpowiednikami, a nawet - jak twierdzi Waszczykowski - byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Z dokumentów wynika, że obie strony chciały, by w uroczystościach 70. rocznicy zbrodni katyńskiej nie brał udziału prezydent Kaczyński. To Rosjanie wyszli z propozycją rozdzielenia wizyt Tuska i Kaczyńskiego. Zależało im na tym, by prezydenta nie było w Katyniu, gdy będą tam Tusk z Putinem, a jak już chce polecieć, to żeby to była odrębna wizyta

—podkreśla Waszczykowski w rozmowie z „GW”.

Pokażę, że to było niezgodne z interesem państwa polskiego, żeby grać przeciwko polskiemu prezydentowi na rzecz Rosji

—dodaje szef MSZ i zapowiada, że przekaże te dokumenty powołanej przez MON podkomisji smoleńskiej, a być może także prokuraturze.

Sprawę rozdzielenia wizyt – jak twierdzi gazeta - PiS podnosił tuż po katastrofie. Jarosław Kaczyński we wrześniu 2010 r. mówił o grze Tuska z Putinem, której skutkiem było rozdzielenie wizyt i obniżenie rangi wizyty prezydenta. Sugerował, że gdyby była jedna wizyta (premier w Katyniu był 7 kwietnia), to nie doszłoby do katastrofy.

Donald Tusk stanowczo odparł wówczas zarzuty. Twierdził, że politycy PiS „chcą wmówić Polakom, że katastrofa smoleńska to wynik zamachu i spisku Tusk - Putin, Komorowski - Miedwiediew”.

Takim samym kłamstwem jest teza o rozdzieleniu wizyt. Problem podwójnej wizyty zaczął się, gdy możliwe okazało się spotkanie w Smoleńsku premiera Polski i Rosji oraz wspólne uczczenie ofiar

—powiedział. Jego zdaniem wówczas politycznym sukcesem rządu było doprowadzenie do tego, że premier Rosji złożył hołd ofiarom Katynia, tak jak rok wcześniej 1 września wziął udział w obchodach rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Ryb, wyborcza.pl