Czasami milczenie więcej mówi niż słowa. Wizyta w celi św. Maksymiliana Kolbego, a później spotkanie z byłymi więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego, jednocześnie spotkanie uhonorowanymi medalami Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata… To mówi więcej niż jakiekolwiek słowa

— mówił dr Jarosław Szarek, nowy prezes Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z Radiem Maryja.

Historyk przypominał, że za samą pomoc Żydom w okupowanej Polsce groziła śmierć.

W tym ogromie zła, podczas okupacji, która demoralizuje, ci ludzie zdobyli się na szczyty człowieczeństwa. Tego symbolem jest rodzina Ulmów. To było szczególnie wzruszające, gdy do Ojca Świętego podeszły prawnuczki brata Wiktorii Ulmy zamordowanej przez Niemców tylko za to, że pomagała Żydom

— podkreślał Szarek.

I dodawał:

Rodzina Ulmów nie była jedynymi w Markowej - tam w pomoc zaangażowały się także inne rodziny, które uratowały wielu Żydów. To milczenie w tym miejscu zła - i spotkanie się z tymi ludźmi urasta do rangi wielkiego symbolu

— zaznaczył.

Prezes IPN przypominał, że właśnie mija 75 lat od pamiętnego apelu obozowego, podczas którego o. Kolbe oddał życie za swojego współbrata.

Niemiecki nazizm zrodził się z odrzucenia chrześcijańskich wartości i Dekalogu. To także przestroga dla dzisiejszego świata

— stwierdził.

svl, Radio Maryja