Celem jest dokuczenie PiS-owi i Polsce. Zamieszana jest w to opozycja, a także politycy europejscy, także Donald Tusk. (…) Nikomu nie przeszkadzało jak użyto służb specjalnych do tłumieniu dziennikarzy. To wszystko jest groteską

—mówił gość Radia Dla Ciebie - minister Patryk Jaki, który odniósł się do działań m.in. Komisji Europejskiej wobec Polski.

W opinii narracja o „zagrożeniu demokracji” używana jest za każdym razem, kiedy pewna grupa jest odsuwana od władzy. Jaki przypomniał, że było już tak kiedy PiS był poprzednio u władzy.

Za każdym razem kiedy elity magdalenkowo-okrągłostołowe są odsuwane od pieniędzy, to krzyczą o zamachu na demokrację

—mówił Jaki.

Minister pytany był również o obecną sytuację w Unii Europejskiej.

Elity europejskie prowadzą wspaniała koncepcje Schumana na dno

—powiedział.

Jaki mówił także o atmosferze w PiS i doniesieniach o rzekomych konfliktach.

Bym się martwił gdyby takich dyskusji w partii nie było, to świadczy o tym, że jest wiele pomysłów i opinii. Nie jest tak jak wielu się wydaje, że robimy tylko to, co ktoś na górze nam powie

—wyjaśniał.

Wiceminister sprawiedliwości mówił także o kolejnych osiągnięciach Ministerstwa Sprawiedliwości, m.in. w kwestii więziennictwa.

Pracuje już prawie 1000 więźniów więcej niż za rządów PO-PSL. System dozoru elektronicznego też został odbudowany.

—podkreślił, dodając:

Jedną z przyczyn porażki Platformy Obywatelskiej, był fatalny wymiar sprawiedliwości. Jest tam jeszcze wiele obszarów, które przez całą III RP nie zostały ruszone. Jakość funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest bardzo niska. (…) To czego nie miała poprzednia władza to odwaga, aby postawić się korporacjom. My tę odwagę mamy.

Patryk Jaki zdradził ponadto, że trwają pracę nad dużą reformą sądownictwa i resortu sprawiedliwości. Ma być ona gotowa w przyszłym roku.

Minister odniósł się także do kontrowersyjnego wyroku sądy ws. odmówienia świadczenia usług homoseksualistom.

Mamy prawo nie godzić się na wyroki, które nie są zgodne z literą prawa. Środowiska LGBT reprezentują na ulicach hasła, które są dalekie od zapisów konstytucji. Obywatele mają prawo nie wspierać tego typu środowisk. Jeżeli sąd nakazuje tego typu zachowania, to znaczy, że mamy do czynienia z indoktrynacją sądów

—tłumaczył Jaki.

Wiceminister odniósł się także do propozycji ustawy o podwyżkach dla najważniejszych osób w państwie.

To jest służba. Swoje obowiązki wykonywałbym nawet za niższą pensje. Mam pod sobą 40 tys. osób, wielu z nich zarabia więcej ode mnie. Mam świadomość, że dla wielu osób w kraju nawet to co zarabiają posłowie to za dużo

—powiedział.

kk/RDC