Polska bez Sikorskiego, Radosława Sikorskiego, nie jest wiarygodna! Ma zrujnowany wizerunek w świecie i nikt dziś nie traktuje naszego kraju poważnie. Z winy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i jego marionetkowego rządu - twierdzi jeden z głównych autorytetów „Faktów po faktach”. Sikorski, były minister obrony, były szef resortu spraw zagranicznych i eksmarszałek Sejmu, znany głównie za sprawą „robienia laski Amerykanom”, apelu do Niemców o „przywództwo” w Europie, „martwych” Ukraińców na Majdanie „ośmiorniczek”, „kilometrówek”, „dożynania watahy” i „zajebywania PiS”, ma dziś dużo czasu. A skoro ma, to go wykorzystuje i komentuje. W TVN najczęściej, bo są sobie nawzajem potrzebni. Niedawno na przykład skomentował „Brexit”, z taką oto konkluzją: „Chciałbym przekonać PiS, że żarty się skończyły i trzeba pomyśleć strategicznie o przyszłości państwa”.
Cóż za głębia i imponująca chęć współpracy ponad podziałami! Wprawdzie nie wie, „co jest w propozycjach prezesa Kaczyńskiego”, wie natomiast, „że nikt ich nie przeczyta, bo nie przyjmuje się poważnie propozycji od ludzi, którzy uchodzą za wrogów UE”. Więc byłoby najlepiej, gdyby prezes zreferował mu swoje propozycje, wtedy on, Sikorski, przedstawiłby je komu trzeba.
Propozycje osoby rządzącej Polską mogą być ciekawe, tylko nie będą traktowane poważnie, chyba że przywrócimy wiarygodność Polski w relacjach z UE
— dorzucił.
Sikorski jest gotów do przywracania. Przy okazji ujawnił zmowę milczenia premiera i całej zgrai politycznych niedojdów Zjednoczonego Królestwa:
Tchórzliwi brytyjscy politycy przez dekady nie mówili Brytyjczykom prawdy o stosunkach z UE. David Cameron będzie zapamiętany w historii tylko z jednego: wyprowadzenia Wielkiej Brytanii z UE.
Co innego nasz, polski wykładowca z chobielińskiej filii „charwardu”, który będzie zapamiętany z niejednego. Gdyby tylko pozwolono mu działać. Brexit mógłby być szansą dla Polski i moglibyśmy w unii dołączyć do grona decydentów - wywodzi - niestety, kaczyści tak osłabili naszą pozycję, że „nie jesteśmy poważnym partnerem nawet dla Ukrainy”.
To, że staliśmy się w Europie dziwadłem, ma już swoje konsekwencje
— podsumował w „Gazecie Wyborczej”, która też spija słowa z jego ust jak miód.
Tacy Rosjanie, ci górują nad UE, bo mają jedność dowództwa. A wiadomo, w jedności siła! Pewnie z tego względu Sikorski proponował z łamów „GW”, dokładnie w 2009r., czyli rok po interwencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji, gdy rosyjskie wojska docierały już do Tbilisi:
Rosja jest potrzebna do rozwiązywania europejskich i globalnych problemów. Dlatego za słuszne uważam przyjęcie jej do NATO.
Gdyby w NATO była, byłaby w niej także Ukraina, jako jej prowincja, i nie byłoby problemu z Krymem czy Donbasem. Proste? Proste! Dziś sytuacja się zmieniła. Co należy robić? Też proste, Sikorski dawno to wykazywał, myślą, mową, ale i uczynkiem, na przykład wyrzucając z resortu tego nieudacznika Witolda Waszczykowskiego, obecnie szefa MSZ.
Jest pan moim błędem personalnym. Do dzisiaj sobie wypominam, że zaproponowałem panu współpracę w pierwszej kadencji rządu Platformy Obywatelskiej i PSL, a wyrzuciłem pana za skandaliczną nielojalność wobec rządu
— wyznał ad personam jeszcze wtedy, gdy miał dostęp do sejmowej mównicy.
Należałoby też czym prędzej pozbyć się ministra obrony, którego Sikorski charakteryzował już parę lat temu:
Uważam Antoniego Macierewicza za histeryka i partacza. Każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach zepsuł.
I nadal psuje. Biały Dom „dawał sygnały”, że widzi to psucie państwa przez PiS:
Rządy zachodnie, głównie redakcje doskonale wiedzą, co się u nas dzieje i tego nie da się zakłamać
— ale PiS nikogo nie słucha, ani rad Radka, ani Baracka Obamy, więc prezydent USA „musiał to powiedzieć”, co powiedział podczas szczytu NATO w Warszawie. Sikorski też musi i też mówi. Wychodząc naprzeciw tej potrzebie, rozumiejąca powagę chwili i dramatyzm sytuacji TVN24 wysłała do Chobielina swój wóz, aby były marszałek w stanie spoczynku mógł przemówić do narodu. Jest tak źle, że da się to porównać tylko do tego, „co uprzednio robiono w Chinach” - uprzytamniał z ekranu.
Myśmy się wpisali negatywnie w trend, który ma miejsce na całym Zachodzie” (…), dlatego wydarzenia w Polsce śledzi się tak szczegółowo i dlatego budzą one taki niepokój
— alarmuje Sikorski.
Czegoś tu nie rozumiem: wpisaliśmy się w trend na Zachodzie i to budzi ten niepokój…? Kogo właściwie, Rosji, Chin czy Sikorskiego? Najważniejsze, że były szef naszej dyplomacji sam wie, o co mu chodzi. Ale, w czym ma rację, w tym ma, bo i ja „poza tym, panie [eks]marszałku, uważam, że Pałac Kultury powinien być zburzony”…
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/300387-sikorskis-new-chobielin-times-polska-to-dziwadlo-wyslac-kaczynskiego-waszczykowskiego-macierewicza-i-caly-pis-do-chin
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.