W PO wojna na całego! Kopacz rzuca do Schetyny: "Dla Ciebie to jestem pani Ewa!", a Graś wysyła jasny sygnał Schetynie...

PAP/Leszek Szymański
PAP/Leszek Szymański

Narastają konflikty, pretensje i jawne kłótnie w Platformie Obywatelskiej. Piątkowe media szeroko rozpisują się o posiedzeniu zarządu politycznego partii, na którym doszło do ostrych starć między zwolennikami Grzegorza Schetyny i Ewy Kopacz.

Wzajemne pretensje dotyczyły sposobu prowadzenia polityki. Stronnicy byłej premier zarzucali Schetynie spiskowanie z politykami PiS na Dolnym Śląsku i próbę zmontowania koalicji PO-PiS w tamtejszym sejmiku wojewódzkim. Reprezentantem PO na Dolnym Śląsku miał być Bogdan Zdrojewski, ale ten jest w Strasburgu. W jego imieniu przychodzi żona, ale… zostaje wyproszona z obrad.

W odpowiedzi na zarzuty Kopacz, zwolennicy Schetyny reagują oskarżeniami o podkopywanie autorytetu kierownictwa.

Jeśli chcecie, to złóżcie wniosek o wykluczenie mnie z Platformy. Ułatwię wam to, zostawiając was teraz samych - oświadcza w odpowiedzi Kopacz i opuszcza salę. Wychodząc, rzuca jeszcze do Halickiego: „Śmiało!”

— czytamy w „Fakcie”.

W oficjalnej wypowiedzi była premier jest bardziej dyplomatyczna:

Tak jak obiecałam działaczom z Wrocławia, zapytałam przewodniczącego, czy po cichu układał się na Dolnym Śląsku z PiS-em. Usłyszałam, że nie

— powiedziała „Gazecie Wyborczej”.

Awantura z posiedzenia zarządu miała swój ciąg dalszy wieczorem w Sejmie, gdy ruszała debata o Trybunale Konstytucyjnym, ale niektórzy z polityków Platformy spieszyli się, by obejrzeć półfinał Mistrzostw Europy Walia - Portugalia.

Jak relacjonuje „Fakt”, szef PO szukał polityków Platformy, którzy mogliby reprezentować klub na posiedzeniu:

Grzegorz Schetyna zwraca się do Ewy Kopacz: – Ewa, może ty zostaniesz?. Odpowiedź jest błyskawiczna: – Dla ciebie pani Ewa – Kopacz mówi to na tyle głośno, że jej słowa docierają do posłów siedzących nieco dalej

— czytamy.

Co ciekawe, swoje trzy grosze w tym sporze postanowił dołożyć… Donald Tusk - poprzez swojego wiernego przybocznego Pawła Grasia. Ten ostatni wrzucił na Twittera zdjęcie (powielone następnie przez Kopacz), na którym widać Tuska w otoczeniu Gronkiewicz-Waltz i Kopacz. Do spotkania doszło w Warszawie, przy okazji wizyty byłego premiera w Polsce. Nie było na nim aktualnego szefa Platformy - publikacja takiego zdjęcia to jasny sygnał i policzek wysłany do Schetyny.

To jednak nie koniec kłopotów Platformy w ostatnich dniach. Pismo „Do rzeczy” poinformowało na swoich stronach internetowych o kolejnych masowych odejściach z PO. Tym razem z lubuskich szeregów partii odszedł wicestarosta Tomasz Stupienko i 28 innych działaczy.

Czy Platforma jest w stanie się z tego wygrzebać?

lw

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...