Polska jest i chce być aktywna w procesie zmian, dlatego, że Brexit pokazał, iż Europejczycy nie chcą Unii takiej, jaka była do tej pory. Odpowiedzialnością, ale i obowiązkiem polityków jest wyciągnąć wnioski, doprowadzić do tego, że UE będzie bardziej bezpieczna i atrakcyjna, wróci do swoich korzeni
– powiedziała premier Beata Szydło na antenie TVP Info w specjalnym wydaniu programu „Dziś wieczorem”.
Szefowa polskiego rządu odniosła się do dzisiejszych dwóch międzynarodowych spotkań dotyczących Brexitu. W Pradze odbyły się konsultacje szefów dyplomacji czterech krajów Grupy Wyszehradzkiej: Czech, Polski, Słowacji i Węgier. Tematem były skutki referendum w Wielkiej Brytanii dot. wyjścia z UE. W rozmowach brali udział także szefowie MSZ Niemiec i Francji. Z kolei w Warszawie minister Witold Waszczykowski zorganizował spotkanie szefów dyplomacji kilkunastu krajów Unii.
Beata Szydło pytana o to, czy poniedziałkowe rozmowy będą miały wpływ na polskie stanowisko w Radzie Europejskiej, odpowiedziała, że Polska jest i chce być aktywna w procesie zmian. Jej zdaniem należy doprowadzić do tego, aby UE była bardziej atrakcyjna i bezpieczna, ale będzie tak tylko wtedy gdy „wróci do swoich korzeni, będzie unią solidarną i liczącą się ze zdaniem Europejczyków”.
Premier podkreśliła, że słowa prezesa PiS o tym, że UE potrzebuje nowego traktatu to doskonała diagnoza polityczna.
UE potrzebuje nowego traktatu, bo znaleźliśmy się w nowej sytuacji politycznej. To priorytet, ale oczywiście musimy zdawać sobie sprawę, że ewentualne procesy będą wymagały czasu. Zaproponujemy działania przejściowe, które będą mogły być podjęte zanim przedyskutowany zostanie nowy traktat. Te konsultacje aktualnie prowadzone służą temu, aby przekonać jak największą ilość państw, ale nie zapominamy również o Wlk. Brytanii. Jej pozycja jest również bardzo ważna, tak samo jak to, co wydarzy się przez najbliższe miesiące
– mówiła premier.
Szefowa polskiego rządu zaznaczyła, że stanowiska i wizje UE innych krajów są bardzo różne, ale część poglądów jest zbieżna.
Konsultujemy te stanowiska, część poglądów jest zbieżna, przeważa taki pogląd, że te reformy są konieczne. Ze strony sześciu państw, które skupiły się wokół Francji i Niemiec, tam też jest mowa o reformach, tylko różnimy się w pojmowaniu reform. Oni mówią: nie zmieniajmy niczego, a my mówimy: nie, tak nie można, tej Unii już nie ma
– tłumaczyła Szydło w TVP.
Premier powiedziała, że pozostanie przy swojej walucie jaką jest złotówka jest dla Polski korzystne i bezpieczne.
Polska jest bezpieczna, ma swoją walutę. Złotówka jest jeszcze większą wartością, niż była do tej pory
– mówiła, podkreślając że jej zdaniem, jeśli UE ma być bezpieczniejsza, ma trwać, to trzeba wyciągać wnioski z referendum brytyjskiego. Zaznaczyła, że zarówno wicepremier Mateusz Morawiecki, jak i minister finansów czuwają nad tym, aby Polska nie miała problemów gospodarczych i nie odczuła skutków Brexitu w tej dziedzinie.
Beata Szydło zwróciła uwagę, że Wlk. Brytania na razie podjęła decyzję w referendum, że chce opuścić Unię, ale wciąż w niej jest.
Nic się nie zmieniło. Będzie miała te same zobowiązania, te same werdykty będą ją obowiązywały. Dopóki nie nastąpi formalne opuszczenie UE. To jest proces, to nie dzieje się z dnia na dzień. Spotykamy się jutro, będzie David Cameron, będzie mówił o swoich propozycjach. Dopóki nie zostaną zakończone procedury, nic się nie zmienia, Wlk. Brytania będzie płaciła tak samo składki
– mówiła Beata Szydło.
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Polska jest i chce być aktywna w procesie zmian, dlatego, że Brexit pokazał, iż Europejczycy nie chcą Unii takiej, jaka była do tej pory. Odpowiedzialnością, ale i obowiązkiem polityków jest wyciągnąć wnioski, doprowadzić do tego, że UE będzie bardziej bezpieczna i atrakcyjna, wróci do swoich korzeni
– powiedziała premier Beata Szydło na antenie TVP Info w specjalnym wydaniu programu „Dziś wieczorem”.
Szefowa polskiego rządu odniosła się do dzisiejszych dwóch międzynarodowych spotkań dotyczących Brexitu. W Pradze odbyły się konsultacje szefów dyplomacji czterech krajów Grupy Wyszehradzkiej: Czech, Polski, Słowacji i Węgier. Tematem były skutki referendum w Wielkiej Brytanii dot. wyjścia z UE. W rozmowach brali udział także szefowie MSZ Niemiec i Francji. Z kolei w Warszawie minister Witold Waszczykowski zorganizował spotkanie szefów dyplomacji kilkunastu krajów Unii.
Beata Szydło pytana o to, czy poniedziałkowe rozmowy będą miały wpływ na polskie stanowisko w Radzie Europejskiej, odpowiedziała, że Polska jest i chce być aktywna w procesie zmian. Jej zdaniem należy doprowadzić do tego, aby UE była bardziej atrakcyjna i bezpieczna, ale będzie tak tylko wtedy gdy „wróci do swoich korzeni, będzie unią solidarną i liczącą się ze zdaniem Europejczyków”.
Premier podkreśliła, że słowa prezesa PiS o tym, że UE potrzebuje nowego traktatu to doskonała diagnoza polityczna.
UE potrzebuje nowego traktatu, bo znaleźliśmy się w nowej sytuacji politycznej. To priorytet, ale oczywiście musimy zdawać sobie sprawę, że ewentualne procesy będą wymagały czasu. Zaproponujemy działania przejściowe, które będą mogły być podjęte zanim przedyskutowany zostanie nowy traktat. Te konsultacje aktualnie prowadzone służą temu, aby przekonać jak największą ilość państw, ale nie zapominamy również o Wlk. Brytanii. Jej pozycja jest również bardzo ważna, tak samo jak to, co wydarzy się przez najbliższe miesiące
– mówiła premier.
Szefowa polskiego rządu zaznaczyła, że stanowiska i wizje UE innych krajów są bardzo różne, ale część poglądów jest zbieżna.
Konsultujemy te stanowiska, część poglądów jest zbieżna, przeważa taki pogląd, że te reformy są konieczne. Ze strony sześciu państw, które skupiły się wokół Francji i Niemiec, tam też jest mowa o reformach, tylko różnimy się w pojmowaniu reform. Oni mówią: nie zmieniajmy niczego, a my mówimy: nie, tak nie można, tej Unii już nie ma
– tłumaczyła Szydło w TVP.
Premier powiedziała, że pozostanie przy swojej walucie jaką jest złotówka jest dla Polski korzystne i bezpieczne.
Polska jest bezpieczna, ma swoją walutę. Złotówka jest jeszcze większą wartością, niż była do tej pory
– mówiła, podkreślając że jej zdaniem, jeśli UE ma być bezpieczniejsza, ma trwać, to trzeba wyciągać wnioski z referendum brytyjskiego. Zaznaczyła, że zarówno wicepremier Mateusz Morawiecki, jak i minister finansów czuwają nad tym, aby Polska nie miała problemów gospodarczych i nie odczuła skutków Brexitu w tej dziedzinie.
Beata Szydło zwróciła uwagę, że Wlk. Brytania na razie podjęła decyzję w referendum, że chce opuścić Unię, ale wciąż w niej jest.
Nic się nie zmieniło. Będzie miała te same zobowiązania, te same werdykty będą ją obowiązywały. Dopóki nie nastąpi formalne opuszczenie UE. To jest proces, to nie dzieje się z dnia na dzień. Spotykamy się jutro, będzie David Cameron, będzie mówił o swoich propozycjach. Dopóki nie zostaną zakończone procedury, nic się nie zmienia, Wlk. Brytania będzie płaciła tak samo składki
– mówiła Beata Szydło.
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/298472-premier-szydlo-instytucja-europejska-kieruja-konkretne-osoby-brexit-to-takze-ich-odpowiedzialnosc-polityczna?strona=1
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.