Kukiz u Pospieszalskiego: "Na miejsce Polaków wyjeżdżających na Zachód zarabiać, wchodzą Ukraińcy. To nie jest normalna sytuacja"

fot. TVP
fot. TVP

Euro 2012 było znakomitą sytuacją, która nie została wykorzystana przez oba państwa do pokazania, że możliwe jest życie w sąsiedztwie, nie mówiąc zbyt dużo o historii

—mówił w programie „Warto Rozmawiać” Paweł Kowal z partii Polska Razem.

W programie Jana Pospieszalskiego zaproszeni goście dyskutowali o relacjach pomiędzy Polską a Ukrainą. W studio pojawili się: Stanisław Srokowski (pisarz, konsultant filmu „Wołyń”), Marcin Święcicki (PO), Paweł Kowal (politolog, Polska Razem), Paweł Kukiz (Kukiz’15) i Michał Dworczyk (PiS).

Polska w zeszłym roku wydała milion wiz dla Ukraińców, więc więcej niż cała Unia Europejska razem wzięta. Widać tutaj, że sporo robimy, aby te relacje polsko - ukraińskie były jak najlepsze

—zauważył poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk odnosząc się do znacznej liczby Ukraińców, którzy w zeszłym roku przybyli do Polski.

Lider Kukiz’15 mówił z kolei o zastępowaniu młodych Polaków przez Ukraińców.

Gdy mamy do czynienia z sytuacją taką, że Polacy wyjeżdżają na Zachód, aby zarabiać pieniądze w innych krajach by móc godnie żyć i nasza nacja przemieszcza się w kierunku Zachodu, a na nasze miejsce wchodzą Ukraińcy to nie jest to normalna sytuacja. (…) Nie podoba mi się sytuacja kiedy przyjmujemy Ukraińców z tego względu, że są tańsi lub z powodu braku kierowców tirów

—podkreślał Paweł Kukiz.

Z kolei Stanisław Srokowski zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo jakie może iść z licznym napływem obywateli Ukrainy do Polski.

Za kilka lat te grupy Ukraińców mogą się politycznie zorganizować i nie wiemy w jakim kierunku może to pójść

—zauważył pisarz.

Zgadzam się, że Ukraińcy tak jak i inni obcokrajowcy powinni być kontrolowani przez Państwo pod kątem tego czy nie stanowią żadnego zagrożenia dla państwa. Na dziś dzień nie ma żadnych kłopotów z tą grupą narodowościową

—odpowiedział Srokowskiemu poseł PiS.

Z kolei poseł Platformy Obywatelskiego odnosząc się do wyjeżdżających na Zachód młodych Polaków powiedział:

Jakbyśmy założyli, że ten milion Ukraińców wyjeżdża z Polski, zwalniając miejsca pracy to w ich miejsce za te pieniądze nigdy nie wrócą Polacy.

Paweł Kukiz uznał za skandaliczne nazywanie bohaterami sprawców ludobójstwa na Polakach.

Kiedy jeździłem z pomocą na Ukrainę nazywali mnie banderowcem, kiedy przestałem, zaczęto nazywać mnie agentem Putina. Przestałem tam jeździć kiedy dowiedziałem się podczas wizyty pana Komorowskiego na Ukrainie, że UON, UPA zostały uznane za bohaterskie armie. Nazywanie bandytów bohaterami to jest rzecz skandaliczna. To co proponuje PiS obecnie to również jest ucieczka przed jednoznacznym stanowiskiem Polski ws. ludobójstwa Polaków

—podkreślał lider Kukiz’15.

Mamy obecnie obok siebie sąsiada wyznaję inny kodeks wartości i prawdopodobnie dojdzie kiedy do ogromnego spięcia kiedy będziemy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie przed jakim pomnikiem polski prezydent składa kwiaty, czy nie jest to przypadkiem pomnik Bandery?

—powiedział Srokowski nawiązując do wypowiedzi Pawła Kukiza.

Z kolei Michał Dworczyk zwrócił uwagę na kłamstwa jakie powielane są w dyskusji nt. ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach.

Ludobójstwo dokonane na Polakach nazywane jest wojną polsko - ukraińską co nie jest prawdą. Historia była taka, że w sposób przemyślany, zaplanowano a potem w okrutny sposób zrealizowano ludobójstwo na Polakach. Jest to pierwszy fałsz, na którym nie można przejść obojętnie

—podkreślał poseł PiS.

kk/TVP

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...