NASZ WYWIAD. Morawiecki: "Ataki na Macierewicza to tylko pretekst. Znam Antka od lat - warto pamiętać, ile zrobił dla ujawnienia agentury"

Fot. Fratria
Fot. Fratria

Marek Borowski wysunął na łamach „Gazety Wyborczej” postulat, by stworzyć Sejm-bis. Jak traktuje Pan takie pomysły?

Należałoby się tym niepokoić. Niestety Polska nie przeszła poważnej lustracji, jaką należało zrobić. Ten grzech założycielski III RP ma wpływ na funkcjonowanie państwa, choćby takich organów jak Trybunał Konstytucyjny. Dlatego nie podnosiłbym słów wypowiadanych przez Marka Borowskiego jako problem rangi krajowej. Padają różne opinie, ale problem leży gdzie indziej.

Jak ocenia Pan politykę rządzących z perspektywy lidera nowego, tworzącego się, ugrupowania na polskiej scenie politycznej?

Jeszcze za wcześnie mówić o owym ugrupowaniu, na razie mamy tylko koło…

Od czegoś trzeba zacząć.

To prawda, będziemy starali się zrobić coś więcej. Jeżeli się uda, będę bardzo zadowolony.

A jak ocenia Pan działania rządzących z obecnej perspektywy?

Większość działań rządu Prawa i Sprawiedliwości wydaje mi się słuszna, zwłaszcza jeśli chodzi o zasadnicze podejście do spraw państwa. Mam tu na myśli przede wszystkim odejście od polityki Balcerowicza, co postuluje mój syn, który opowiada się za modelem solidarnym. To pewien przełom, ponieważ stanowi odejście od paradygmatu społeczno-gospodarczego, który dominował przez lata. Uważam, że to działanie pozytywne. Nie oznacza to jednak, że wszystkie kroki obecnych władz oceniam tak pozytywnie.

Jakie błędy dostrzega Pan w działaniach rządzących?

Nie podobają się pewne posunięcia w spółkach Skarbu Państwa, ale nie interesuję się za bardzo tą kwestią.

Ma Pan na myśli decyzje personalne?

Tak, w tym aspekcie pewne działania mi nie odpowiadają, podobnie jak w przypadku stadniny koni w Janowie Podlaskim. Sprawy zostały poprowadzone nieumiejętnie, tak nie powinno się robić.

Rozmawiał Aleksander Majewski

« poprzednia strona
12

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...