Siły Asada rozpoczęły naloty o "szaleńczej intensywności" na pozycje rebeliantów. Reżim użył bomb beczkowych

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
Fot. Пресс-служба Президента России/kremlin.ru/CC/Wikimedia Commons
Fot. Пресс-служба Президента России/kremlin.ru/CC/Wikimedia Commons

Kilkadziesiąt osób zginęło w piątek w intensywnych nalotach syryjskich sił powietrznych na opanowane przez rebeliantów dzielnice miasta Aleppo na północy Syrii. Według obrońców praw człowieka reżim użył ponownie siejących spustoszenie bomb beczkowych.

Korespondent AFP pisze z Aleppo, że sytuacja w mieście zamieniła się w piekło, a lotnictwo sił wiernych prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi prowadzi od rana naloty o „szaleńczej intensywności”. O ich skali świadczy fakt, że dla bezpieczeństwa wiernych odwołano piątkowe modły w meczetach. Ulice drugiego co do wielkości miasta Syrii są wymarłe.

Według AFP, co najmniej 28 osób zginęło w wyniku eksplozji bomb beczkowych, czyli cylindrycznych pojemników wypełnionych materiałami wybuchowymi i metalowymi elementami, które są szczególnie śmiercionośne na gęsto zaludnionych obszarach.

Co najmniej 10 kolejnych osób zginęło w zaatakowanym z powietrza autobusie, który jechał jedyną drogą łączącą rebelianckie dzielnice ze światem zewnętrznym.

Szef Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, Rami Abdel Rahman poinformował, że droga ta jest już praktycznie odcięta, bowiem celem ataku sił rządowych staje się każdy pojazd i człowiek usiłujący się nią przemieszczać. Oznacza to de facto całkowite oblężenie przez siły rządowe rebelianckich dzielnic Aleppo, gdzie mieszka ok. 200 tys. cywilów.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych