Macierewicz: "Agresja Rosji na Ukrainę była przełomem. Mówiliśmy o tym, ale nie słuchano nas. Nazywano nas oszołomami"

Fot. wPolityce.pl/TVP Info
Fot. wPolityce.pl/TVP Info

Jesteśmy w trakcie dogrywania decyzji, które w sensie politycznym zostały już podjęte w lutym na szczycie szefów MON państw NATO

— powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który był gościem programu „Dziś wieczorem” (TVP Info).

Szczyt w Newport ustalił szpice, teraz dostaniemy coś więcej niż tylko ją

— zaznaczył Macierewicz.

Szef MON zwrócił uwagę na zagrożenia, jakie występują w naszym regionie.

Agresja Rosji na Ukrainę była przełomem. Mówiliśmy o tym, ale nie słuchano nas. Nazywano nas oszołomami. (…) Przed tym zagrożeniem organizujemy skuteczną obronę

— powiedział gość TVP Info.

Zapytany o obecność wojsk sojuszniczych na wschodniej flance NATO, stwierdził:

Rotacyjna obecność, ale stała, bo te oddziały będą stacjonowały stale, a  jedynie ich składy – zespoły ludzkie będą się zmieniały. Ale mówiono również o stałych bazach zaopatrzeniowych.

Antoni Macierewicz podkreślił, że nie można zgadzać się na dyktat Rosji.

Nie możemy pozwolić na to, by Polskę i inne kraje szantażowała potęga, która okupuje już terytorium naszego sąsiada

— zaznaczył szef MON.

Politycy rosyjscy i słowami i czynami, a robią to codziennie, przedstawiają ofensywne decyzje. My się jedynie bronimy. My podejmujemy wyłącznie kroki obronne wobec coraz silniej napierającego sąsiada

— podkreślił.

3 dywizje w pobliżu naszej granicy, osoby cywilne i żołnierzy nieustannie ginący - to są rzeczy, które urągają wszelkiemu poczuciu sprawiedliwości i bezpieczeństwa

— dodał Macierewicz.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...