Aresztowanie lidera prorosyjskiej partii Zmiana dowodzi, że państwo polskie zaczyna się bronić. Kiedy sprawdzi RAŚ?

Lider separatystów śląskich ubrany w niemieckie elementy mudnurowe straszy przemocą wojewodę śląskiego. Nikt nie reaguje...
Lider separatystów śląskich ubrany w niemieckie elementy mudnurowe straszy przemocą wojewodę śląskiego. Nikt nie reaguje...

Zatrzymanie i aresztowanie kilka dni temu lidera partii Zmiana, agenta wpływu Rosji w Polsce, a przede wszystkim imitatora głosu Polski w rosyjskich mediach, to bez wątpienia ważny moment. Służby państwa polskiego po raz pierwszy od bardzo dawna zasygnalizowały, że nie będzie ono tolerowało działalności godzącej w jego suwerenność. Że nie będzie już przymykało oczu na finansowanie krajowych formacji politycznych z zagranicy.

CZYTAJ TEŻ: Co kryje się za zatrzymaniem Piskorskiego? NASZ WYWIAD. Witold Gadowski: Nieprzypadkowo był rzecznikiem Samoobrony…

Dość rozpaczliwe próby obrony zatrzymanego przez gazetę Michnika (swoją drogą charakterystyczne…) ucichły dość szybko, dowody przedstawione sądowi wydają się mocne.

To dobry moment by zapytać kiedy wreszcie państwo polskie zacznie się bronić przed zagrożeniem jakim jest dla jego całości, unitarności i suwerenności działalność bezczelnie antypolskiego i proniemieckiego Ruchu Autonomii Śląska. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.

CZYTAJ: Jerzy Gorzelik jak Putin. Straszy: albo autonomia Górnego Śląska albo oderwanie go od Polski

oraz

Gorzelik destabilizuje państwo polskie, uderza w jego jedność.” Prof. Woźniczka o szefie RAŚ straszącym, że albo Górny Śląsk stanie się autonomią, albo nie będzie go w Polsce. NASZ WYWIAD

Warto pamiętać też o serii obraźliwych wypowiedzi lidera RAŚ na temat Polski i jej historii. Co oczywiście nie przeszkodziło Platformie zawiązać kolejnej koalicji z separatystami w sejmiku i oddać w ich ręce w kulturę. Szkody jakie z tego będą, poznamy pewnie wkrótce. No, ale czego się spodziewać po ludziach, dla których, wzorem lidera, „polskość to nienormalność”.

O tym wszystkim rozmawialiśmy niedawno na łamach tygodnika „w Sieci” z wojewodą Jarosławem Wieczorkiem, świetnym, młodym działaczem Prawa i Sprawiedliwości.

Powiedział on kilka słów dla Polaków oczywistych: że Śląsk był i jest Polski, że separatyzm jest zagrożeniem i niesie wyraźne przesłanie niemieckości, że trzeba w związku z tym wzmacniać wszelkimi sposobami polskość.

CZYTAJ KONIECZNIE: Silna Polska to silny Śląsk. Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski na łamach tygodnika „wSieci”: „Polskość jest atrakcyjna, piękna. Ślązacy zawsze o nią walczyli”

Reakcja Jerzego Gorzelika, szefa RAŚ, przekroczyła tym razem kolejne granice. Umieścił na Facebooku swoje zdjęcie na tle Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Stoi tam z karabinem (Mauser, model gewehr 98) i w wojskowej, niemieckiej czapce polowej. Fotografię zadedykował Wojewodzie Śląskiemu – Jarosławowi Wieczorkowi i podpisał zdaniem z Majakowskiego: „niech przemówi towarzysz Mauzer”.

Facebook/Jerzy Gorzelik
Facebook/Jerzy Gorzelik

Mamy więc do czynienia z przekroczeniem kolejnej granicy: niby ironicznym, ale jednak grożeniem przemocą przedstawicielowi rządu Rzeczypospolitej na Śląsku, ubrany w elementy niemieckiego umundurowania. Ile jeszcze będziemy musieli czekać na reakcję służb państwowych? Tych specjalnych, które powinny zbadać np. źródła finansowania RAŚ, oraz tych oficjalnych, które powinny wreszcie zainwestować w porządne polskie media na Śląsku, w specjalny fundusz wzmacniania polskości.

Jeśli tego zaniechamy, przyszłe pokolenia Polaków i Ślązaków nam nie wybaczą. To nie jest zabawa! Berlin robił i robi dużo by niemieckość Śląska podtrzymywać, a dla Rosji jakiś „problem zapalny” w Polsce to oczywisty, doskonały interes.

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...