Marek A. Cichocki: Elity europejskie szukają kozła ofiarnego. „To, co robi KE wobec Polski wcale nie jest prawnie czyste. Ba, o tym wszyscy wiedzą!”

Fot. YouTube.com/screenshot
Fot. YouTube.com/screenshot

Tkwiąc w konflikcie Polska-Komisja Europejska, jesteśmy skazani na taki oto odbiór, że uczeń spiera się z nauczycielem, który co jakiś czas urządza mu kartkówki, sprawdziany i wystawia cenzurki. I nawet jeśli zrobimy coś dobrze, to surowy nauczyciel może od razu znaleźć jakąś inną sprawę, jakiegoś kleksa w zeszycie. Z tej sytuacji musimy wyjść

—podkreśla Cichocki. Według niego to co robimy KE wobec Polski wcale nie jest oczywiste i czyste.

Ba, o tym wszyscy wiedzą! Dysponujemy analizami prawnymi z UE wskazującymi, że procedura, którą posługuje się Komisja Europejska, jest jej wewnętrzną procedurą, niezapisaną w żadnych traktatach

—dodaje politolog i przekonuje, że moglibyśmy wejść w spór prawny z KE, choćby przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, co „dałoby nam trochę czasu”.

W interesie Polski leży wpisanie naszego sporu w konflikty, które toczą się między państwami członkowskimi a Brukselą. […] Większość (państw) wcale nie chce by Komisja Europejska przyjeżdżała do nich w roli nauczyciela, sprawdzała im tornistry i odrabianie prac domowych

—zaznacza Cichocki.

Ryb, Rzeczpospolita

« poprzednia strona
12

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych