Andrzej Duda odniósł się do swoich obietnic wyborczych. Prezydent: "To ciekawe, że opozycja mnie atakuje, bo przez 8 lat rządziła i nic w tej sprawie nie zrobiła"

Fot. 	PAP/Jakub Kaczmarczyk
Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Prezydent Andrzej Duda odniósł się na antenie telewizji Polsat News do kwestii zmiany konstytucji, działań poszczególnych resortów, a także realizacji obietnic wyborczych.

CZYTAJWN IEŻ: Prezydent Duda o kryzysie konstytucyjnym: „To prezes Rzepliński zaognia sytuację. Nie zachowuje się jak prezes TK, tylko jak rasowy polityk opozycji”

Prezydent o kryzysie migracyjnym: „Cała dyskusja o systemie kwotowym i o przymusowej relokacji uchodźców nie powinna mieć miejsca”

W rozmowie pojawił się również temat przemówienia Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS zwrócił uwagę na konieczność zmiany konstytucji.

Przecież o tych zmianach mówimy od bardzo dawna – mówiłem o nich w ubiegłym roku jeszcze jako kandydat. To nie jest nic nowego. Faktem jest, że konstytucja okazuje się bezfunckyjna – nie byliśmy w 1997 roku członkiem UE i NATO

— powiedział prezydent.

TK powinien zostać naprawiony tam, gdzie został zepsuty, a został zepsuty w Sejmie

— zaznaczył Andrzej Duda.

Głowa państwa sporo uwagi poświęciła roli prezydenta w polskim porządku konstytucyjnym.

Jeżeli mamy prezydenta wybieranego w powszechnych wyborach, to jego kompetencje powinny wynikać z mandatu, bardzo silnego mandatu. (…) Chciałbym, żebyśmy taką debatę toczyli

— powiedział prezydent.

Nie odczuwam specjalnego braku możliwości w działaniu, ale uważam, że niektóre kompetencje prezydenta mogłyby być silniejsze

— dodał.

Uważam, że niektóre nominacje ministrów bezpośrednio związane z wykonywaniem urzędu przez prezydenta, mogłyby być określone w sposób bardziej wyrazisty w konstytucji. Wskazanie jako obowiązek kandydat na premiera skonsultowania ich z prezydentem, dlatego że konstytucja przewiduje obowiązek współdziałania i ona będzie przewidywała w przyszłości obowiązek współdziałania. (…) Ta zasada jest wręcz kluczowa dla prowadzenia spraw państwowych. Do tego jest potrzebna tzw. chemia. Ta osoba musi być akceptowana. Byłem obecny w Pałacu Prezydenckim, kiedy prezydentem był Lech Kaczyńskiej i pamiętam, jakie miał kłopoty, gdy nie było współdziałania z MSZ – prezydent nie otrzymał dokumentów i potrzebnych informacji

— podkreśliła głowa państwa.

Prezydent odniósł się również do działań ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

Dobrze się rozumiemy z panem ministrem Waszczykowskim. Jesteśmy skuteczni w  działaniu na rzecz polskich interesów

— powiedział.

Pan minister Waszczykowski jest osobą, która ma skłonność do żartów, ale to poważny polityk, który skutecznie realizuje politykę zagraniczną, a ja z  nim współdziałam i myślę, że to dobrze dla Polski

— dodał.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

123
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...