Prezydent Duda o kryzysie konstytucyjnym: "To prezes Rzepliński zaognia sytuację. Nie zachowuje się jak prezes TK, tylko jak rasowy polityk opozycji"

Fot. wPolityce.pl/Polsat News
Fot. wPolityce.pl/Polsat News

Prezydent Andrzej Duda, który był gościem Polsatu News, skomentował manifestacje, które przeszły ulicami Warszawy 7 maja, a także sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.

CZYTAJWNIEŻ: Andrzej Duda odniósł się do swoich obietnic wyborczych. Prezydent: „To ciekawe, że opozycja mnie atakuje, bo przez 8 lat rządziła i nic w tej sprawie nie zrobiła”

Prezydent o kryzysie migracyjnym: „Cała dyskusja o systemie kwotowym i o przymusowej relokacji uchodźców nie powinna mieć miejsca”

Kampania była b. wyczerpująca. Pewnie nigdy w życiu o niej nie zapomnę. (…) Dziś tak jak obiecywałem w kampanii - to będzie żywa, aktywna prezydentura. Jest aktywna

— zaznaczyła głowa państwa.

Odnosząc się do działań opozycji, prezydent stwierdził:

Nie wszyscy chcą porozumienia i nie wszyscy chcą dialogu, a ja mimo wszystko staram się szukać punktów, które połączą. 3 maja jest takim świętem, mamy wiele takich świąt, które łączą, 2 maja też – Dzień Flagi RP. Nie mamy chyba wątpliwości, że to wspólna flaga. Mamy bohaterów wspólnych, których czcimy i to na pewno są punkty jednoczące, co do tego nie ma wątpliwości. Punktem jednoczącym jest nasze członkostwo w UE. Nie ma poważnych polityków mówiących, że trzeba wyjść z UE. Polacy byli szczęśliwi wchodząc od UE, mamy z tego profity, ale musimy walczyć o nasze interesy, musimy ucierać własne zdanie.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że w Polsce nie ma problemów z demokracją.

Ja tych demonstracji nie organizuję, jak widać nie wszyscy chcą porozumienia. Sprawa nie jest stawiana obiektywnie, są kuriozalne wnioski, że nie ma demokracji, ale jeżeli by jej nie było, to nie byłoby tych manifestacji. (…) Jest prawo manifestacji publicznych i demonstrowania swoich poglądów – na tym ta demokracja polega. Jeśli ktoś mówić, że nie ma demokracji i nikt nie przeszkadza w tej demonstracji, t o przecież jest to śmieszne

— zauważył prezydent.

Odnosząc się do argumentów uczestników antyrządowych protestów, powiedział:

W tych marszach idą politycy, którzy doprowadzili do tej sytuacji. (…) Przypominam, że zaraz po wyborze urząd prezydenta od PKW otrzymałem zaświadczenie o wyborze – miałem wystąpienie i mówiłem, że zwracam się do wszystkich polityków, a zwłaszcza rządzących, aby w tym zakresie, zwłaszcza do zakończenia kadencji, a zawłaszcza do końca kadencji prezydenta Bronisława Komorowskiego, by nie dokonywać działań, które będą uderzać w kwestie ustrojowe. Jednocześnie trwały prace nad nową ustawą o TK. To przeszłość, która rzutuje na teraźniejszość.

Andrzej Duda wyjaśnił, dlaczego dokonał zaprzysiężenia sędziów wybranych głosami posłów PiS.

TK wymagał uzupełnienia, więc dokonałem zaprzysiężenia sędziów wybranych przez Sejm, ponieważ również mam przekonanie, że próbowano dokonać skoku na TK (…), by zawłaszczyć te 5 miejsc w  TK

— powiedziała głowa państwa.

Ani pani premier jako premier tylko jaki poseł, ani ja jako prezydent, który nie jest posłem nie rozwiążemy tego problemu, bo problem powstał w  Sejmie i tylko w  Sejmie może zostać rozwiązany

— zaznaczył.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

123
następna strona »
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...