W wystąpieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy, podczas uroczystości 6 rocznicy katastrofy smoleńskiej padły słowa, których się chyba nie spodziewaliśmy. Po przypomnienia dramatu sprzed 6 lat, Prezydent RP zwrócił się do wszystkich z apelem o wzajemne wybaczenie.

Wiecie wszyscy i mówię to z pochyloną głową, że było potem także tutaj wiele dramatycznych zdarzeń. Często gorszących zdarzeń, do jakich nigdy nie powinno dojść w Rzeczypospolitej. To te wydarzenia wlały w serca, wiele serc, dodatkową gorycz, dodatkowe rozżalenie, czasem i wiele gniewu. Dlatego zwracam się dziś do wszystkich z apelem - wybaczmy! Wybaczmy to wszystko sobie wzajemnie! Wszystkie niepotrzebne, przede wszystkim niesprawiedliwe słowa, wszystkie gorszące zachowania, wszystkie - także i momenty poniżenia. Apeluję o wybaczenie, bo ono jest dzisiaj i nam, i Polsce, której przyszłość musimy budować, wspólnie, ogromnie potrzebne. Ono jest niezbędne.

Te słowa nie mogą rozpłynąć się w wielości znakomitych przemówień wygłoszonych podczas tej rocznicy. One muszą stać się ożywczą rzeczywistością, jeśli mamy odbudować naszą narodową wspólnotę.

Powinny one paść na podatny grunt w Polsce, w której w ostatnich latach powstały przepaście pomiędzy środowiskami i ludźmi, nieraz silnie i dramatycznie dzieląc nawet rodziny.

Warto tu przypomnieć niedawne wezwanie w tym samym duchu prof. Andrzeja Nowaka w jednym z jego tekstów: „żebyśmy pokój czynili, szukali dobrej woli, w innych i w sobie. Dziś odpowiedź na tę prośbę jest nam szczególnie potrzebna. Żebyśmy wychylili się z dwóch gett, na które podzieliła się Polska, nie z zaciśniętą pięścią, nie ze złą wolą, – ale z dobrą właśnie. Dzielenie dzieli, budowanie buduje.”

Nie chodzi o to byśmy nie pamiętali, rezygnowali ze swoich przekonań i udawali, że nie ma między nami różnic poglądów. Jednak to przebaczenie jest fundamentem wspólnoty i rozmowy ze sobą. Rozmowy w której nie będziemy się wzajemnie ranili, imputowali złych intencji, starali się zrozumieć drugiego, byli bardziej otwarci na siebie wzajemnie. Na tej bazie będziemy mogli wzmacniać więzi i budować przyjazną wspólnotę narodową.