UE, czyli wolnoć Tomku w swoim domku?

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Zawsze uważałem, że suwerenne państwa po to ustalają przepisy prawa i powołują urzędy/resorty do nadzorowania przestrzegania tegoż (sądy, policja, w ostateczności wojsko) – żeby zdyscyplinować albo wręcz wymusić na każdym turyście czy imigrancie przyzwoite, zgodne z miejscowymi normami zachowanie się.

Sygnały, jakie dochodzą z zalewanych najazdem „uchodźców” zachodnich krajów wskazują na odwrotną zależność: to przybysze „wychowują” sobie miejscowych i wymuszają na nich swoje żądania, posuwając się do zachowań i czynów przestępczych.

Zamiast natychmiast zdyscyplinować śniadych „roszczeniowców” (ostrzeżenie, pacyfikacja, areszt lub deportacja) – miejscowe władze schodzą im z drogi, a medialna cenzura blokuje informacje o coraz bardziej drastycznych zajściach… Ze względu na infantylizm lewackich rządów krajów zachodnich odsyłam ich do bajki z morałem niejakiego La Fontain’a, który dawno temu opisywał podobną sytuację… Tłumaczenie – bodajże Mickiewicza Adama…

CHŁOP I ŹMIJA

W pamiętnikach bestyjo-graficznych Ezopa

Jest wzmianka o uczynku miłosiernym chłopa

I o pewnego węża postępku łajdackim.

Chłop wyszedł zimnym rankiem po chrośniak do sadu,

Aż tu pod bramą wąż mu do nóg pada plackiem:

Przeziębły, wpół skostniały, przysypany szronem,

Już zdychał, już ostatni raz kiwnął ogonem.

Chłop zlitował się nad tą mizeryją gadu,

Wziął go za ogon, niesie nazad w chatę,

Kładzie go na przypiecku,

Podściela mu kożuszek jak własnemu dziecku

(Nie wiedząc, jaką weźmie od gościa zapłatę);

Póty dmucha, póty chucha,

Aż w nieboszczyku dobudził się ducha.

Nieboszczyk wąż jak ożył. tak się wnet nasrożył:

Rozkręcił się, do góry wyprężył się, syknął

I całym sobą w chłopa się wycela,

W swojego dobrodzieja, w swego zbawiciela

I wskrzesiciela! „A to co się ma znaczyć - zdziwiony chłop krzyknął -

To ty w nagrodę dobrego czynu

Jeszcze chcesz mnie ukąsić? A ty źmii-synu!”

I wnet porwawszy dubasa,

Tnie węża raz pod ucho, drugi raz w pół pasa.

Odleciał ogon w jeden, a pysk w drugi kątek;

Rozpadło się źmijisko na troje źmijątek…

Darmo drgają

I biegają

Ogon za szyją, za ogonem szyja:

Już nie zmartwychwstanie źmija.

Przytrafia się to często, że dobry człek jaki

Niewdzięcznika przygarnie;

Ale trafia się częściej, że niewdzięcznik taki

Przepada marnie.

PS Rating Polski zdecydowanie rośnie!

Śledząc ratingowe „ustawki” zachodnich firm manipulujących wizerunkiem kondycji polskiej gospodarki śmiem twierdzić, że akcje Polski wciąż rosną! I jest to stały trend.

Jako azjatycki czy amerykański przedsiębiorca nie byłbym zupełnie skłonny inwestować w krajach, do których wpuszcza się bez umiaru i kontroli konia trojańskiego dżihadu. Swoje biznesy wolałbym otwierać w państwach bezpiecznych, posiadających wystarczającą infrastrukturę i w miarę wyedukowane społeczeństwo. Na wszelki wypadek omijałbym regiony, w których istnieje zagrożenie atakami terrorystycznymi i niebezpieczeństwo wybuchu wojny religijnej.

Na szczęście po ulicach polskich miast nie biegają białe niedźwiedzie, zamiast furmanek mamy największą flotę TIR-ów w Europie, a wykształcenie i pracowitość Polaków znane są i cenione na całym świecie. Kobiety mogą u nas bezpiecznie wychodzić po zmroku na spacer czy po zakupy. Jeśli utrzymamy ten stan rzeczy i odpowiednio się zareklamujemy – możemy liczyć na prawdziwy najazd zagranicznego biznesu i turystów…

A ja zapraszam wszystkich z Płocka i okolic na spotkanie autorskie ze mną w poniedziałek, 11 kwietnia, na godz. 17.00. do Seminarium Duchownego przy ul. Nowowiejskiego 2. A z cyklu znalezione w sieci przypominam balladę tytułową z płyty „Katyń 1940” (ostatni list)

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...