Gaszenie pożaru benzyną. Senyszyn chce walczyć z aborcją poprzez antykoncepcję i edukację seksualną

Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Joanna Senyszyn po raz kolejny okazała bezgraniczną pogardę dla życia dzieci nienarodzonych. W rozmowie z „Super Expressem” była posłanka SLD stwierdziła, że nie można „przedkładać praw zapłodnionej komórki jajowej, zygoty, embrionu czy nawet płodu ponad prawa kobiet”. Zadeklarowała również, że zależy jej na ograniczeniu liczby aborcji. W jaki sposób? Poprzez ułatwienie dostępu do antykoncepcji i edukacji seksualnej.

Zabijanie dzieci nienarodzonych (oczywiście lewicowcy wzdragają się, gdy się tak mówi, wolą „eleganckie” określenia typu „przerywanie ciąży”) Senyszyn rozpatruje w kategoriach praw kobiet. Jej zdaniem każda kobieta powinna sama decydować, czy chce urodzić.

Nie ksiądz, nie polityk, nie ustawa, nie sędzia. Ale kobieta

– podkreśla Senyszyn.

Uważam, że jeżeli naprawdę chcemy ograniczyć liczbę aborcji - a bardzo bym tego chciała - to trzeba zwiększyć dostępność środków antykoncepcyjnych. One muszą być zdecydowanie tańsze

– apeluje Senyszyn.

Jak twierdzi, należy również lepiej „edukować społeczeństwo” poprzez edukację seksualną. Do Senyszyn najwidoczniej nie docierają fakty mówiące o tym, że np. w Wielkiej Brytanii, gdzie wychowanie seksualne jest obecne w szkołach od najwcześniejszych lat szkolnych, liczba aborcji wśród nastolatek wzrosła.

Czytaj więcej: Fakty pokazują, że edukacja seksualna w wydaniu lewicowym zawodzi. Nie możemy jej wprowadzać w Polsce

Ja wcale nie jestem zwolenniczką przeprowadzania aborcji. Lepiej unikać niechcianych ciąż, lepiej stosować tabletkę „dzień po”, ponieważ to nie jest aborcja, to nie jest środek wczesnoporonny

– tłumaczy Senyszyn.

12
następna strona »

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych