Zachód oszalał, nie szkodzi, Zachodu nie będzie, będzie bardzo Bliski Wschód

Fot. PAP/EPA
Fot. PAP/EPA

Dowiedziałam się z lewackiego portalu Tomasza Lisa „Na temat”, że Europa jest wciąż jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Autor artykułu na ten temat przytoczył cały szereg zamachów, dokonanych w naszej części świata w przeszłości i wyszło na to, że nic się nie stało, Europa istnieje jak istniała, świat również i straszenie terrorem islamskim nie ma większego sensu. Zamachy w Brukseli niczego nie zmienią- pisze autor tekstu - celem zamachowców jest sianie strachu:

Jedna bomba, która wybuchnie wśród cywilów na lotnisku czy w metrze ma o wiele poważniejsze skutki niż dziesiątki pocisków na polu bitwy.

W  Europie było tyle zamachów, choćby ze strony irlandzkiej partii IRA i świat się nie zawalił. Wszak nie tylko islamiści w Nowym Jorku, Madrycie, Paryżu czy Brukseli dokonywali zamachów terrorystycznych. Lewacy nie wymieniają tych, których dokonali ich wyznawcy w Niemczech czy we Włoszech w czasach tzw. rewolucji studenckiej, wyszkoleni w obozach palestyńskich. Lewactwo i tzw. liberalizm, ideologia obowiązująca w świecie zachodnim usiłuje nas przekonać, że w życiu jest wszystko relatywne, jedni zabijają z powodów religijnych inni z powodów politycznych, a jeszcze inni walą siekierą w głowę przypadkowego przechodnia, bo nie mogą zaspokoić swoich potrzeb indywidualnych albo mieli trudne dzieciństwo.

A poza tym dziennie w wypadkach samochodowych ginie nieporównanie więcej niewinnych ludzi niż w zamachach terrorystycznych. Sięgając w stosunkowo niedawną przeszłość, w obu wojnach światowych zginęły miliony cywilów i Europa istnieje, a nawet ma się dobrze, panuje dobrobyt i prawa człowieka oraz tolerancja i poprawność polityczna, zdobycz wywalczona przez pokolenie, które wydało terrorystów spod znaku Czerwonych Brygad i Frakcji Czerwonej Armii.

Idąc tropem tych dywagacji można dojść do wniosku, że aby na świecie zapanowało szczęście, potrzebna jest jakaś trzecia wojna światowa, po której nie będzie już chrześcijaństwa, tego, jak je określił Karol Marks „opium dla ludu”, a narody Europy połączą się w harmonijnej koegzystencji z narodami wyznającymi słuszną religię, objawiającą człowiekowi jedyną prawdę, wytyczoną przez Koran. Niewierni zostaną zgładzeni, wierni zapanują nad światem, a orwellowska farma świń zostanie przekształcona w hodowlę baranów. I wówczas Europa będzie promieniowała na cały świat swoją słuszną i jedyną ideologią, w której multikulti znajdzie swój wyraz w powszechnym szacunku dla jedności sumienia, wyznania i biznesu.

Poprawne politycznie elity europejskie będą korzystać z dochodów wielkich korporacji naftowych, a zwykli wyznawcy relatywizmu moralnego zostaną zatrudnieni przy produkcji kebabów. I nie będzie żadnych kościołów, żadnych katolików i żadnego Watykanu, czyli lewactwo osiągnie swój cel, cel zbieżny z celem rewolucyjnego islamu. Lewactwa też nie będzie, ani tym bardziej ideologii gender, ale kto by zastanawiał się nad przyszłością, liczy się tu i teraz, a teraz chodzi o zwycięstwo liberalizmu i relatywizmu nad wiarą katolicką, w tym celu jeszcze europejski parlament uchwali rezolucję potępiającą Polskę za konserwatyzm, to znaczy w obronie Trybunału Konstytucyjnego, a następnie w obronie najazdu muzułmanów na nasz kontynent, w imię integracji głupoty ze złem. Zachód oszalał, nie szkodzi, Zachodu nie będzie, będzie bardzo Bliski Wschód.

Autor

Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie Klikasz i czytasz tygodnik Sieci na telefonie

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...