Konrad Szymański: Opozycja cały czas ma przekonanie, że sensownym jest utrzymywanie konfliktu. Nie bierze odpowiedzialności za skutki

Fot. TVP Info/wPolityce.pl
Fot. TVP Info/wPolityce.pl

Opozycja próbuje wciągnąć Unię Europejską do sporu krajowego. Oddala w ten sposób kompromis, który jest nam potrzebny w kraju, ufając że rękoma brukselskimi załatwi polskie sprawy. Według mnie jest to bardzo błędna diagnoza. Te sprawy powinny być załatwione w Warszawie przy pełnej odpowiedzialności wszystkich stron sporu

— podkreślił na antenie TVP Info wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański.

Po stronie opozycji brakuje mi tej odpowiedzialności za to, co się będzie działo w najbliższych miesiącach i to angażowanie nachalne, nadmierne instytucji unijnych jest niepotrzebne

— dodał.

Minister Szymański przypomniał kilka propozycji kompromisu, które zostały odrzucone przez opozycję.

To wszystko jest odrzucane na samym początku. Mam wrażenie, że opozycja cały czas ma przekonanie, że sensownym jest utrzymywanie konfliktu i mówienie „nie, bo nie”

— podkreśla.

Zdaniem Konrada Szymańskiego widoczna jest próba otwarcia na kompromis ze strony Nowoczesnej, nie widać jej jednak u Platformy.

Dostrzegam różnicę między politykami Nowoczesnej a Platformy Obywatelskiej. Wydaje mi się, że jest większe zainteresowanie, odrobinę większe otwarcie ze strony niektórych polityków Nowoczesnej, do których chyba dociera, że ta sprawa nam ciąży, że byłoby lepiej, aby została załatwiona

— zauważa.

Natomiast po stronie znaczniej części opozycji społecznej, medialnej widzę wręcz nerwowe reakcje na słowo kompromis. Byłem zaskoczony, że jedna z kluczowych gazet dla ruchu opozycyjnego w Polsce poświęciła przez ostatnich kilka dni bardzo wiele miejsca na to, aby krytykować kompromis. Do tej pory wydawało mi się, że jest to słowo pożądane w Polsce, że dazmy do niego z natury. Tutaj okazało się, że kompromis jest czymś straszny, że trzeba go odrzucić z natury i ciągnąć konflikt jak najdłużej

— podkreślił, dodając że „jest to kompletnie nieodpowiedzialne”.

Mamy wysoce skomplikowany spór prawny jaka jest ranga odebrania przysięgi przez prezydenta Rzeczpospolitej

— zaznaczył wiceminister spraw zagranicznych. Przypomniał, że niektórzy sędziowie zostali odsunięci przez prezesa Rzeplińskiego od orzekania.

Wiceminister spraw zagranicznych stwierdził też, że pozycja Polski w UE jest inna, niż próbują to pokazać niektórzy politycy opozycji.

Te lata w UE pokazały wszystkim krajom naszego regionu, że mamy wiele interesów wspólnych – gospodarczych, biznesowych – i to powoduje dojrzewanie do rzetelnej współpracy w konkretnych sprawach. Taki format współpracy mi się podoba

— podkreślił, wskazując że stoi za tym wiele konkretów. Jak dodał, Polska widzi wszystkie obszary Ue, nie tylko własny region.

Dzisiaj jesteśmy bliżej rozwiązań, które mogą nas połączyć

— zadeklarował.

Odniósł się także do unijnego szczytu dotyczącego kryzysu imigracyjnego.

Zadaniem strony tureckiej jest wyhamowanie trasy na Europę. Chcemy, by niekontrolowana migracja się skończyła. Jeżeli się nie skończy, w najbliższych miesiącach Europę czekają wstrząsy polityczne

— podkreślił, dodając że wstrząsy te nie dotyczą Polski, ale inne kraje Unii boleśnie je odczują.

Dlatego chętnie przystąpiliśmy do rozmów na temat kształtu tego porozumienia. Chcielibyśmy, aby UE zajęła się efektywną kontrolą granicy zewnętrznej i pomaganiem na miejscu poza granicami UE. To jest zdecydowanie bardziej racjonalny pogląd**

— mówił Szymański, dodając że to jednak bardzo trudne porozumienie.

Jak zaznacza problem polega na tym, że niektóre kraje nadal twierdzą, że UE ma być otwarta na przyjmowanie imigrantów. Ponieważ jednak same nie mają już miejsca, próbują przerzucić ten obowiązek na inne kraje

Polska takiego rozwiązania nie poprze

— dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wiceszef MSZ ostrzega: „Jeśli nie powstrzymamy fali migracji, Europę czekają wstrząsy”

mall

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...