Prof. Rzepliński pewny swego: "Trybunał jest odblokowany. W przyszłym tygodniu ruszymy z robotą". Będzie wydawał wyroki nie do publikacji?

fot. PAP/ Rafał Guz
fot. PAP/ Rafał Guz

Wysłałem wyrok do Kancelarii Prezesa Rady ministrów . To jest wyrok. On powinien być opublikowany - powiedział prezes TK prof. Andrzej Rzepliński w TVN 24.

Ja nie przezywam aktów prawnych kancelarii innymi słowami - dodał odnosząc się stwierdzeń, że wydany 9-go marca werdykt jest tylko opinią.

Rzepliński podkreślił,że rządzący kwestionują dziś wyrok TK wobec całej Europy. Rzepliński mówił jednak, że liczy, że rząd zmieni zdanie:

W końcu to są trzeźwi ludzie, ci nasi politycy, w końcu dotrze do nich, że nie mogą kwestionować wyroku wobec całej Europy

— powiedział. Zapewnił też, ze nie zamierza ustępować ze stanowiska przed upływem kadencji.

Nie myślałem nigdy o rezygnacji. To odpowiedzialność. To byłby zasadniczy krok w kierunku przeklasyfikowania TK 

— powiedział prezes Trybunału.

Odnosząc się do określenia go przez ministra Witolda Waszczykowskiego mianem „ajatollaha” stwierdził:

Ubodło mnie to. Jeżeli już, to proszę mnie nazywać najwyższym ajatollahem.W polskim systemie konstytucyjnym jest jeden prezes jednego sądu konstytucyjnego, który ma monopol na kontrolę konstytucyjności prawa.

Prof. Rzepliński zgadza się z opinią, że dzisiejsze zamieszanie wokół TK to jest największy kryzys III RP. Jak długo on potrwa?

Państwo jest w stanie długo wytrzymywać, ale nie na zawsze. Zaczęliśmy robić niedobre eksperymenty na początku XIII wieku i skończyło się to fatalnie. Dzisiaj spray biegną szybciej. Ale nie wszystkie struny zostały naciągnięte

— powiedział. Prezes zdystansował się też od demonstracji zarówno tych popierających jego stanowisko, jak i wspierających rząd.

Te demonstracje – te pochody są związane z próbą demontażu instytucji zero jedynkowej. Nie mam nic wspólnego z tymi demonstracjami

— zapewnił.

Jego zdaniem istnieją możliwości kompromisowego rozwiązania sytuacji.

Są mechanizmy, które można uruchomić

— powiedział.

Zapewnił , że jego propozycja kompromisu z 20 stycznia - była całkiem poważna.

Nie śmiałbym żartować.Taką propozycję pan podtrzymuję

— powiedział. (Propozycja dotyczyła przyjęcia ślubowania od wybranej w czerwcu trójki sędziów oraz dokooptowyania do składu Trybunału tych wybranych w obecnej kadencji - w miarę wygasania kadencji sędziów z obecnego składu.)

Musimy doprowadzić do sytuacji że będzie orzekało 15 sędziów

— mówił Rzepliński.

Złożył tez istotną deklarację:

Trybunał jest odblokowany. W przyszłym tygodniu ruszymy z  robotą

— powiedział.

Co pan zrobi gdy w kwietniu skończy się kadencja pana Granata?

— dopytywał Konrad Piasecki.

To zależy co zrobi parlament

— odpowiedział Rzepliński i przypomniał, że 27 marca rusza procedura zgłaszania nowych kandydatów na dobiegający końca mandat sędziego.

To jest dobre pole do podjęcia działań – żeby zastosować zasadę „win - win.” Obie strony mogą być wygrane.

— powiedział.

Oczekuję, że prezydent odbierze ślubowanie od 3 sędziów. Co nie znaczy,że wszyscy będą dopuszczeni do orzekania. To pole do rozmowy ze mną. Tu jest pole do negocjacji

— zapewnił.

Jego zdaniem Komisja Wenecka wykonała swoją robotę „w najlepszej wierze” i  bezstronnie.

Tam niewiele trzeba zrobić by być w zgodzie z oczekiwaniami komisji

— powiedział.

Sąd ma być niezależny i wyroki mają być publikowane. To naprawdę jest niedużo. Myśmy to robili przez 20 lat i możemy robić to dalej bez utraty twarzy

— mówił prezes TK..

Wyraźnie zirytował się natomiast, gdy został zapytany o przeciek treści wyroku.

Trybunał jest pokrzywdzony w tej sprawie. Mógł tekst przejąć hacker, który zaatakował korespondencję pomiędzy sędziami, albo sędzią i  jego asystentem. Albo zalogował się w komputerze któregoś z sędziów i „wyjął” ten dokument. Haker mógł np. to sprzedać jakiemuś portalowi, który był zainteresowany zrobieniem awantury. TK jest pokrzywdzony w tej sprawie, policja powinna to wyjaśnić, bo nie Trybunał miał w tym interes, więc to na pewno z TK nie wyciekło w sposób świadomy”

— stwierdził.

To co jest wyrokiem i to co wyciekło to nie są te same dokumenty

— zapewnił. I dodał:

To przestępstwo polityczne. To miało być użyte przeciw Trybunałowi.

Zapewnił, że dopilnuje, by śledztwo ws. wykycia źródła przecieku zostało przeprowadzone rzetelnie.

ansa/ TVN24.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...