Zanosi się na krwawy zamęt, biedni uchodźcy, którzy rzekomo uszli przed przemocą w ich własnych krajach, żwawo szturmują europejskie granice.

Strach pomyśleć, co będzie się działo, gdy u jej wrót staną poważni islamscy chłopcy i zaczną oblegać Europę niczym wojownicy Saladyna Królestwo Jerozolimskie. Od początku stycznia ponad 130 tys. imigrantów przybyło do Europy - to prawie tyle, co w ciągu pierwszego półrocza 2015. Szef sił NATO generał Breedlove bez ogródek mówi w Kongresie USA, że wśród tłumów przybyszów z północnej Afryki kryją się grupy terrorystyczne.

Nic to, bo Niemcy spokojnie dywagują, co zrobi Donald Tusk, jak skończy mu się kolejna kadencja nicnierobienia. Orkiestra propagandowa gra do końca. Jak na Titanicu, tylko pasażerów nieporównanie więcej. ((Postępowcy z całej Europy gorączkowo prześcigają się w poszukiwaniu najlepszych usprawiedliwień dla islamskich gwałcicieli. Polacy, szczególnie ci zakodowani zacierają ręce z uciechy, że Komisja Wenecka przywali rządowi PiS. Gazeta Wyborcza, niczym kocioł garnkowi przygania Wiadomościom TVP, że tracą widzów.((

Na murach granicznych Europy już można rozpoznać kontury napisu, coś jak Mane, Tekel, Fares. Ale Merkel trwa w bezruchu niczym żona Lota. Szczyty europejskie się zbierają, szczyt szczyta szczytem pogania. Przywódcy się zjeżdżają, noce zarywają, potem się rozjeżdżają w swoje strony, każdy z sukcesem na sztandarze. Zadowolonego Anglika Camerona jeszcze można zrozumieć, bo to wyspa, ale też nie do końca, bo jak kontynent zaleją, to będzie druga Normandia, tylko w przeciwną stronę niż pierwsza.

My się pasjonujemy zmianami prezesów w stadninach koni arabskich, tymczasem sami Arabowie ante portas. Jak źle pójdzie, to Arab na arabie będzie Polaka poganiał. Jeden polityk Arabski już na stałe przybył do Polski z Hiszpanii. Muzułmanie norwescy domagają się, żeby w jednej z dzielnic Oslo utworzyć niezależne państwo islamskie. Norweskie władze milczą, żeby nie zaogniać sytuacji. Polacy zastanawiają się, czy Wałęsa, który regularnie wygrywał w totolotka, wynalazł system, czy też wsparła go siła wyższa, jak on sam twierdzi.

Na granicy Słowenii powstały zasieki przeciwko imigrantom, o jakich nawet nie marzył marszałek Ferdynand Foch pod Sommą. Ale w Macedonii biedni uchodźcy szturmują podobne zasieki niczym Afrika Korps na pustyni libijskiej. Grecja krytykuje inne państwa UE za zamykanie granic; inne państwa UE krytykują Grecję za otwieranie granic. Turcja szantażuje Unię, Unia apeluje do Turcji. Angela pogłaskała Donalda, który zamerdał przymilnie.

Co robią władze Unii Europejskiej? Zwołują kolejny szczyt w sprawie niecierpiącej zwłoki od wielu miesięcy, czyli zabezpieczenia zewnętrznych granic UE. Dosłownie, zamiast bezzwłocznie wysłać tam wojsko i policję, spędzą kolejną noc na bezpłodnej gadaninie. Europejczycy z zadowoleniem przyjęli wiadomość, że zespół Rolling Stones zagra koncert na Kubie Fidela Castro. Rosja nie odpuszcza Ukrainie. Kibice czekają z niecierpliwością na rewanż Bayernu z Juventusem. Z Syrii bombardowanej przez Syryjczyków, Rosjan, Amerykanów, Francuzów, Turków, Kurdów i Arabów wydostają się kolejne rzesze Syryjczyków. Co to wszystko może oznaczać?