Jak informował prezes IPN Łukasz Kamiński w domu Czesława Kiszczaka znaleziono m.in. ręcznie podpisane zobowiązanie do współpracy Lecha Wałęsy z SB. W dokumentach odnaleziono także pokwitowania pobranych przez Wałęsę pieniędzy. Były prezydent choć podaje wiele zaskakujących tłumaczeń przekonuje, że nigdy nie brał pieniędzy od esbecji. Jednak w świetle książki, jaką kilka lat temu wydała Danuta Wałęsa, wiadomości o pobranych przez Wałęsę pieniądzach brzmią wiarygodnie.

Przypomnijmy, że Danuta Wałęsowa w książce „Marzenia i tajemnice” wspominała, jak w domu Wałęsów wyglądała sytuacja materialna.

Pralkę kupiliśmy dzięki temu, że mąż znów wygrał w totolotka (…). On do dziś gra w totolotka. Jednak Pan Bóg nie daje mu wygrywać, gdyż nie potrzeba mu już tych wygranych. On zawsze powtarza: – Kiedy bardzo potrzebowałem, to wygrywałem”. A teraz nie wygrywa

-– pisała Danuta Wałęsa w książce „Marzenia i tajemnice”

I dodawała, że „mąż kupił za wygrane w totolotka pieniądze pierwszy telewizor”.

Jak nas było stać, systematycznie dokupowaliśmy meble – wersalkę, czy stół. Po prostu dorabialiśmy się. (…) Nie pamiętam, jakiej marki był nasz pierwszy telewizor. Na pewno czarno-biały, bo innych nie było. Radio też z czasem mieliśmy.

Jak widać dzięki tajemniczej „grze w totolotka” Wałęsowie urządzili sobie mieszkanie…

Sprawą gry w totolotka interesował się kilka lat temu Fakt.

Były prezydent Lech Wałęsa (70 l.) oznajmił, że pieniądze, które wygrywał w latach 70. w totolotka, pojawiały się jak na zamówienie! Wystarczyło, że na coś ważnego brakowało i los od razu podpowiadał mu, jak ma obstawiać zakłady. – Mogę powiedzieć, że wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem – stwierdził. Ujawnił przy okazji, że w latach 1970–1972 wygrał w sumie 35 000 zł

— pisała gazeta.

Historycy opisujący współpracę Lecha Wałęsy z SB wskazują, że w ramach współpracy z komunistyczną bezpieką były prezydent miał otrzymywać dziesiątki tysięcy złotych. Czy to przypadek, że Lech i Danuta Wałęsowie wskazują, że były prezydent wygrywał w totolotka w czasie, w którym notowana jest współpraca Lecha Wałęsy w SB? Czy żona byłego prezydenta przypadkiem go nie „wkopała”?

KL

Wspomnienia Danuty Wałęsy przypomina na twitterze m.in. Marcin Wikło, publicysta „wSieci”: